Fedak: reforma OFE powinna być wcześniej

Pod względem emerytur Polska byłaby w lepszej sytuacji, gdyby przeprowadzić reformę OFE wcześniej - uważa minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.
Fedak powiedziała na konferencji prasowej, że "właśnie wysokością emerytur kierowało się jej ministerstwo przedkładając projekt dotyczący Otwartych Funduszy Emerytalnych. W sytuacji kryzysowej aktywa OFE tracą na wartości, natomiast te aktywa, które zostały zabezpieczone na indywidualnym koncie w ZUS mają wyższą stopę zwrotu. To zaowocuje w przyszłości wyższą emeryturą" - pisze "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 05.10.2011 r.). W opinii minister, 15 mld zł utracone przez OFE w wyniku spadków indeksów giełdowych i przeceny wartości aktywów na giełdzie, "można byłoby przeznaczyć na politykę rodzinną". Zdaniem Fedak - pisze gazeta - jeśli teraz urodzi się więcej dzieci, to za 20 lat pierwsze roczniki pójdą na rynek pracy i będą mogły partycypować w wypracowanie większych składek, a w konsekwencji większej redystrybucji".  I tak,  "można zaproponować, m.in. bezpłatny program dożywiania dla wszystkich dzieci we wszystkich szkołach. To jest 4,5-5 mld zł. Można zaproponować bezpłatne przedszkola i żłobki - to mniej więcej taka sama suma pieniędzy. Można także wesprzeć tanie budownictwo dla młodych rodzin (...) i jeszcze zostanie kilka miliardów, aby obniżyć deficyt".

Włączyć wszystkich mundurowych do powszechnego systemu ubezpieczeniowego


Obecne zasady ustalania wysokości emerytur dzielą żołnierzy i funkcjonariuszy na tych z prawem do łączenia świadczeń i tych bez takich uprawnień - twierdzi  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 06.10.2011 r.). Według gazety, Ci , którzy wstąpili do służby przed 1 stycznia 1999 r. czyli przed dniem wejścia w życie reformy emerytalnej, muszą wybrać – albo emerytura mundurowa, albo ta wypłacana przez ZUS. Natomiast  funkcjonariusze, którzy wstąpili do wojska, policji czy straży po tej dacie  mogą otrzymywać oba świadczenia. W opinii ekspertów, "obecny chaos w emeryturach mundurowych to efekt nieprzemyślanych zmian w prawie w przeszłości. Funkcjonariusze rozpoczynający służbę po 1 stycznia 1999 r. zostali na krótki okres (3,5 roku) włączeni do systemu powszechnego, a po 1 października 2003 r. ponownie zmieniono przepisy. Jak wyjaśnia w dzienniku Kamil Mazur-Czerniecki, radca prawny "to spowodowało, że okres od stycznia 1999 r. do października 2003 r., kiedy były płacone składki z budżetu do ZUS, jest liczony podwójnie przy ustalaniu uprawnień emerytalnych. Raz przy nabywaniu prawa do emerytury mundurowej, drugi raz przy ustalaniu powszechnej ". W rezultacie, "w przypadku wykonywania przez żołnierzy zawodowych bądź funkcjonariuszy mundurowych pracy zarobkowej, która była podstawą do objęcia powszechnym ubezpieczeniem społecznym, ich prawa do świadczeń emerytalnych będą się odmiennie kształtować. Osoby pełniące służbę do końca 1998 r. mają prawo do wyboru jednego świadczenia emerytalnego: emerytury wojskowej lub policyjnej, w której uwzględnione są okresy składkowe i nieskładkowe według procentowego wskaźnika wymiaru podstawy emerytury, albo emerytury powszechnej uwzględniającej okres pracy w służbach mundurowych. Osoby rozpoczynające służbę po 1 stycznia 1999 r. mają natomiast w takiej sytuacji prawo do dwóch emerytur: mundurowej i emerytury z FUS" - twierdzi "DGP".
Zdaniem ekspertów,  najprostszym sposobem rozwiązania problemu z ustalaniem prawa do emerytury oraz jej wysokości byłoby włącznie wszystkich mundurowych do powszechnego systemu ubezpieczeniowego.

Demografia wymusza podniesienie wieku emerytalnego

Należy podwyższyć wiek emerytalny Polaków docelowo do 67. roku życia, przy czym w ocenie Komisji Europejskiej powinien on wynosić ok. 70 lat - apeluje organizacja pracodawców Pracodawcy RP. Obecnie w Polsce kobieta kończy aktywność zawodową w wieku 60 lat, a mężczyzna - 65 lat. Jak podkreśla "Rzeczpospolita"(Nr z 06.10.2011 r.), Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których jeszcze nie podjęto dyskusji na ten temat. Zdaniem Wioletty Żukowskiej, eksperta Pracodawców RP, "mamy najmłodszego emeryta w UE. Średni wiek przechodzenia na emeryturę w Polsce to 61 lat dla mężczyzn i 57 dla kobiet, czyli przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Obecnie na jednego emeryta przypadają cztery pracujące osoby, ale w 2035 r. jeden emeryt będzie  utrzymywany ze składek dwóch osób w wieku produkcyjnym".
Dziennik zauważa, iż wiek emerytalny podnosi się do poziomu 67 lat w Niemczech, Hiszpanii i Danii. Taką reformę planuje się także w Belgii i Holandii. W Irlandii natomiast wiek emerytalny zostanie wydłużony do 68 roku życia.
W opinii Żukowskiej z organizacji  Pracodawcy RP,  trzeba tworzyć warunki pracy odpowiednie dla starszych pracowników.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT