Fundusz Rezerwy Demograficznej stabilizatorem polskiego systemu emerytalnego?

Około 40 proc. przychodów z prywatyzacji zostanie przeznaczonych na Fundusz Rezerwy Demograficznej, który będzie stabilizatorem polskiego systemu emerytalnego - poinformował w Katowicach minister skarbu państwa Aleksander Grad. Fundusz będzie gromadził środki jako zabezpieczenie wypłaty przyszłych emerytur  i byłby zarządzany przez ministra finansów oraz ministra pracy i polityki społecznej, a  uruchamiany wtedy, gdyby brakowało środków w systemie. Według ministra Grada – podaje „Gazeta Ubezpieczeniowa” ( www.gu.com.pl ) z  20.05.2008 r. - jeżeli zrealizowalibyśmy w ciągu najbliższych 4 lat przychody z prywatyzacji w kwocie 30 mld zł, to po czterech latach ok. 12 mld zł trafi do Funduszu Rezerwy Demograficznej. Minister podkreślił, że wkrótce emerytury trzeba będzie wypłacać powojennemu wyżowi demograficznemu, a  potem kolejnym.
Resort skarbu przygotowuje już projekt ustawy, która będzie szczegółowo regulować zasady funkcjonowania funduszu.

W maju transfery OFE będą warte około 1,2 mld zł

Ponad 108 tys. osób ostatnio  postanowiło zmienić OFE. I według danych ZUS – pisze „Rzeczpospolita” (Nr z 20.05.2008 r.) -  jest to największa liczba osób, które od 1999 r. w jednym transferze przeszły do nowego funduszu emerytalnego. Poprzedni rekord padł dokładnie rok temu, kiedy to fundusz na inny zmieniło 105,4 tys. osób. Z kolei przed trzema miesiącami na ten krok zdecydowało się o ponad 9 tys. osób mniej – przypomina dziennik i zauważa, że już od kilku lat najwięcej klientów od konkurencji pozyskuje Axa. Według gazety,  sytuacja prawdopodobnie powtórzy się również i w majowym transferze. Robert Garnczarek, członek zarządu Axa PTE  powiedział gazecie, że towarzystwo chciałoby utrzymać dotychczasową efektywność. A celem Axa jest osiągnięcie miliona klientów do 2012 roku i dlatego firma musi być aktywna zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Aby więc  dojść do takiej liczby uczestników, musi co roku pozyskiwać od 50 do 100 tys. nowych osób.
”Rzeczpospolita” pisze, iż  ostatnio także sieci sprzedaży największych funduszy, takich jak ING i Commercial Union ,  aktywnie pozyskują uczestników. A w ślad za osobami, które zmieniają fundusz na inny, idą ich coraz wyższe oszczędności.  Dla OFE opłacalne jest zdobycie od konkurencji klienta z kontem, na którym jest dużo pieniędzy. Rośnie bowiem wówczas nie tylko liczba jego uczestników, ale również wartość aktywów. Dziennik szacuje, że  w majowym transferze klienci przeniosą do nowego OFE około 1,2 mld zł.

Renty i emerytury od 2009 r. będą obliczane na nowych warunkach

Nowela ustawy o emeryturach i rentach z FUS ma dostosować sposób obliczania rent do nowego systemu emerytalnego. Świadczenia przyznawane od początku 2009 r.  nie będą obliczane tak jak dotychczas, na podstawie stażu ubezpieczeniowego, ale według wysokości składek zgromadzonych na koncie. Stracą osoby, które teraz zarabiają najmniej. Za to na rencie będzie można zarabiać bez ograniczeń – podaje „Rzeczpospolita” (Nr z 20.05.2008 r.). Nowela przewiduje, że przez pierwsze lata nowe renty zostaną (podobnie jak emerytury) objęte tzw. systemem bałwankowym. Chodzi o to, że w ciągu pięciu najbliższych lat tylko część renty będzie obliczana na nowych zasadach. W 2009 r. będzie to jedynie 20 proc. Udział nowej renty będzie rósł z każdym rokiem – do 30, 45, 60, 80 proc. – aż do 2014 r., kiedy to cała renta zostanie obliczona po nowemu –pisze gazeta. Zaś z  symulacji wysokości tych świadczeń przeprowadzonych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wynika, że nowy system będzie najkorzystniejszy dla najlepiej zarabiających z długim stażem ubezpieczeniowym. Stracą natomiast osoby, których wynagrodzenia plasują się poniżej przeciętnych i które mają niewiele składek na swoich kontach emerytalnych. Jeśli jednak dana osoba nie przepracowała 30 lat, to na ostateczną wysokość jej renty złożą się również tzw. hipotetyczne składki ubezpieczeniowe, jakie wpłynęłyby na jej konto w latach brakujących do 30-letniego stażu. Uzyskana w ten sposób kwota składek zostanie podzielona przez prognozę dalszego trwania życia osoby w wieku 60 lat. Renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wyniesie 100 proc. obliczonej kwoty, natomiast świadczenie dla osoby częściowo niezdolnej do pracy – tylko 75 proc.- szacuje dziennik.  Nowością w planowanym systemie jest też to, że rencista (także uprawniony do renty socjalnej) będzie mógł zarabiać bez żadnych ograniczeń. Zniesienie ograniczeń od 1 stycznia 2009 r. obejmie wszystkich rencistów, także tych, którym świadczenia zostały przyznane na starych zasadach. Dzięki temu, że renciści będą mogli zarabiać więcej, będą też płacić wyższe składki do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.  Natomiast osoby, które otrzymały renty na dotychczasowych zasadach, nie powinny się martwić, że ZUS przeliczy ich świadczenia na nowo – twierdzi dziennik. Zgodnie z projektem nowe zasady obliczania będą stosowane wyłącznie do ubezpieczonych urodzonych po 1948 r., którzy wniosek o rentę zgłoszą pierwszy raz po wprowadzeniu nowych regulacji. Możliwość obliczenia renty na starych zasadach zachowają także osoby, które straciły prawo do renty, jednak w ciągu 18 miesięcy stały się ponownie niezdolne do pracy.

Rozwiedziona ma prawo do renty rodzinnej

Uzyskanie alimentów na podstawie wyroku sądowego lub ugody zawartej przed sądem gwarantuje byłej żonie prawo do renty rodzinnej po śmierci byłego męża  - twierdzi Rzeczpospolita” (Nr z 17.05.2008 r.). Była żona ma więc  prawo do renty rodzinnej po mężu, jeśli w chwili śmierci byłego męża  osiągnęła 50. rok życia lub była niezdolna do pracy, wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa,  uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu (byłym mężu), które nie osiągnęło 16 lat, a jeśli kształci się w szkole – 18 lat, lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy uprawionym do renty rodzinnej. Ma także prawo do świadczenia, gdy  osiągnęła wiek 50 lat lub stała się niezdolna do pracy po śmierci byłego męża, nie późnej jednak niż w ciągu pięciu lat od jego śmierci lub zaprzestania wychowywania dzieci. Osoba  rozwiedziona niespełniająca tych warunków, choćby nie miała środków do życia, nie może liczyć na okresową rentę rodzinną. 

Osoby pracujące w szkodliwych warunkach będą  mogły skorzystać z wcześniejszej emerytury?

Rząd chce, aby osoby pracujące w tzw. szkodliwych warunkach, a które zapisały  się do OFE i nie mogą przez to skorzystać z wcześniejszej emerytury, mogły  wystąpić z II filara  i od stycznia 2009 r. skorzystać z wcześniejszej emerytury na podstawie art. 184 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.) - informuje „Gazeta Prawna" (Nr z 20.05.2008 r.).  Obecne przepisy stanowią zaś , że aby móc skorzystać z takiego świadczenia, muszą na 1 stycznia 1999 r. legitymować się wymaganym okresem zatrudnienia w tzw. szczególnych warunkach lub w szczególnym charakterze (najczęściej 15 lat) i odpowiednim stażem ubezpieczeniowym (co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn). Nie mogą jednak należeć do OFE. Część osób, które na początku reformy emerytalnej zapisały się do funduszy nie zdając sobie sprawy, że w ten sposób odcinają sobie drogę do wcześniejszej emerytury, nie mogłaby więc z niej skorzystać.  Według gazety, skierowany do konsultacji  rządowy projekt ustawy o emeryturach pomostowych przewiduje, że osoba, która jest członkiem OFE i będzie ubiegać się o emeryturę na podstawie art. 184, będzie mogła złożyć wniosek o przekazanie środków zgromadzonych na rachunku w OFE do budżetu. Według Marka Buciora, dyrektora departamentu ubezpieczeń społecznych w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej oznacza to zrównanie uprawnień osób korzystających z emerytur na podstawie art. 184 z uprawnieniem pozostałych osób, które mogą korzystać z wcześniejszej emerytury, mimo że zapisały się do OFE . 


Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT