Hipotetyczna emerytura rozczaruje ?

ZUS długo opierał się obliczaniu dla ubezpieczonych ich hipotetycznych emerytur. Ubezpieczony od 2009 r. oprócz informacji o wysokości emerytury, którą otrzymałby w wieku emerytalnym, gdyby nie przepracował już ani jednego dnia, dostanie też jej prognozę przy założeniu, że będzie pracował dalej – podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 08.05.2008 r.). ZUS co roku podzieli sumę zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego przez statystyczne średnie dalsze trwanie życia osoby w wieku emerytalnym, a podając potencjalną emeryturę dla osoby, która będzie dalej pracować, do sumy składek kapitału początkowego doda jeszcze hipotetyczne składki, które trafią do ZUS. Wynik tych obliczeń może być rozczarowujący – pisze gazeta. Dziennik zauważa, że z założenia przekazywanie informacji o hipotetycznej emeryturze, ma pokazać Polakom mechanizm jej budowania i zachęcić do dłuższej aktywności zawodowej. Niewykluczone jednak, że gdy ubezpieczeni zorientują się co proponuje im ZUS, zaczną oszczędzać na starość w inny sposób. ZUS wysyła co roku od 2006 r. (do końca sierpnia) ubezpieczonym urodzonym po 31 grudnia 1948 r. informacje o stanie ich konta. Powinna ona zawierać informacje o składkach i kapitale początkowym. Dodatkowo osoby, które ukończyły 35 lat, powinny się dowiedzieć, ile będzie wynosiła ich emerytura z pierwszego filara, obliczona na podstawie dotychczas zgromadzonych składek.

KRUS: wyższa składka dla najbogatszych gospodarstw

Dotacje z budżetu państwa na zadania realizowane przez Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego  (KRUS) w 2008 r. osiągną pułap blisko 15,8 mld zł – donosi „Rzeczpospolita” (Nr z 07.05.2008 r.).  W tym około 12 mld zł będzie przeznaczone na wypłatę rent i emerytur rolniczych. Według gazety, przygotowywane w Ministerstwie Rolnictwa założenia reformy KRUS obejmują pięć kroków, które w jej następstwie powinny zostać podjęte. Przede wszystkim należy objąć ubezpieczeniem tylko tych, którzy rzeczywiście żyją z rolnictwa, zweryfikować wysokość świadczeń, tak aby były uzależnione od wartości realnie wpłaconych składek, a nie – tak jak dotąd – od okresu, w jakim rolnik powinien je wpłacać.
Ministerstwo Rolnictwa postuluje również ograniczenie liczby osób, które mogą opłacać składkę w KRUS – twierdzi dziennik. Jednak osoby świadczące usługi na rzecz rolnictwa, czyli np. kowale czy mechanicy maszyn rolniczych, mogą w systemie pozostać. Zwiększyć  wpływy  do KRUS może zmniejszenie szarej strefy w rolnictwie,  pod warunkiem – pisze dziennik-  że składka nadal będzie niższa niż w ZUS. Konieczne jest także ostateczne podniesienie wysokości składek dla najbogatszych gospodarstw. Według „Rzeczpospolitej”, część posłów zasiadającego w koalicji rządowej PSL proponuje, aby kryterium, które będzie brane przy wyznaczaniu wyższej składki na KRUS, był obszar gospodarstwa.  Informacje na temat ostatecznego kryterium, które będzie brane pod uwagę przy jej wyznaczaniu, będą znane pod koniec czerwca br. Wówczas ma być gotowy ostateczny projekt zmian. Resort rolnictwa zastanawia się też, czy przy okazji reformy nie przesunąć części świadczeń dla najbiedniejszych rolników do pomocy społecznej.
Obecnie około 60 proc. świadczeń wypłacanych przez KRUS to renty i emerytury rolnicze. Korzysta z nich 1,5 mln osób, tyle samo, ile opłaca składki do KRUS (przeciętna wysokość emerytury w 2007 r. wyniosła ok. 700 zł brutto.). Jak wynika z danych KRUS, co roku liczba świadczeniobiorców się zmniejsza, w ostatnim roku zmalała o 100 tys..

Nie będzie weryfikacji uprawnień do rent z tytułu niezdolności do pracy ?

Zdaniem Agnieszki Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej, rząd nie planuje weryfikacji uprawnień do rent z tytułu niezdolności do pracy, nawet jeśli zostały przyznane na stałe na podstawie bardzo liberalnych przepisów obowiązujących do 1997 r.  „Renciści, którzy od dziesięciu lat nie są aktywni zawodowo, mieliby poważne problemy ze znalezieniem pracy. A pozostawienie ich bez środków do życia spowodowałoby konieczność objęcia ich pomocą społeczną. Dlatego nie będzie żadnej weryfikacji uprawnień do rent przyznanych w przeszłości na stałe” - tłumaczy w „Gazecie Prawnej”(Nr z  08.05.2008 r.) Agnieszka Chłoń-Domińczak.. Innego zdania są pracodawcy, którzy od dawna proponują, aby ZUS skontrolował stan zdrowia osób otrzymujących renty. W opinii Bogny Nowak-Turowieckiej z Konfederacji Pracodawców Polskich, często jest tak, że stałe renty przyznane w latach 90. otrzymują osoby zdrowsze od tych, którym teraz ZUS, na podstawie ostrzejszych kryteriów, ich nie przyznaje. A to jest „sprzeczne z zasadami sprawiedliwości społecznej” . Według niej osobom, którym zostanie odebrana stała renta, trzeba będzie pomóc podnieść kwalifikacje. W latach 90. renty z tytułu niezdolności do pracy były często przyznawane osobom, które nie były chore, ale traciły pracę. Tadeusz Chwałka, wiceprzewodniczący Forum Związków Zawodowych uważa, że właśnie te świadczenia wypłacane przez ZUS stały się formą zabezpieczenia społecznego dla osób tracących pracę w restrukturyzowanych zakładach pracy.

ZUS może zabraknąć 52 mld zł na świadczenia

Projekt ustawy o emeryturach pomostowych, opracowanego przez Ministerstwo Pracy. Przewiduje,  że prawo do wcześniejszej emerytury stracą między innymi nauczyciele, aktorzy, dziennikarze i pracownicy Najwyższej Izby Kontroli – pisze dziennik "Polska" (Nr z 09.05.2008 r.). Na liście pozostali zaś hutnicy, maszyniści, motorniczy, dróżnicy i kierowcy autobusów miejskich. Według gazety, gdyby zmiany weszły w życie, to grupa ponad miliona obywateli, którzy obecnie  mają prawo do wcześniejszych emerytur, skurczy się do 130 tysięcy. Rząd jest w sytuacji przymusowej – podkreśla „Polska” -  gdyż na wcześniejsze emerytury odchodzi aż 70 proc.  pracowników. I  według szacunków Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, w przyszłym roku może zabraknąć  prawie 52 miliardów złotych na wypłatę świadczeń.
Ustawa ma w czerwcu br. trafić do Sejmu..

Osoba, która walczy o rentę z ZUS  może zarabiać bez ograniczeń

ZUS bezprawnie obniża rentę przyznaną przez sąd, jeśli starająca się o nią osoba zarabiała w czasie procesu – twierdzi Rzeczpospolita" (Nr z 09.05.2008 r.). Zdaniem gazety, problem jest bardzo poważny, gdyż dotyczy osób, które straciły zdrowie, a jednak ZUS odmówił im przyznania renty z tytułu częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy. Sąd Najwyższy 7 maja 2008 r., orzekł (sygn. II UZP 2/08), że zgodnie z art. 100 ustawy emerytalnej prawo do świadczeń określonych w tej ustawie, w tym także renty z tytułu niezdolności do pracy, powstaje z dniem spełnienia wszystkich warunków wymaganych do nabycia tego prawa. Jednak zgodnie z art. 4 pkt 11 tej ustawy za rencistę uważa się osobę, która ma już ustalone prawo do tego świadczenia. Ustalenie prawa do renty następuje zaś w drodze decyzji ZUS lub wyroku sądu. Dopiero po przyznaniu statusu  rencisty mają  zastosowanie limity zarobków. Art. 104 ustawy emerytalnej mówi bowiem o przychodzie osiąganym w czasie pobierania renty, a nie osiągniętym w przeszłości. Zdaniem Sądu Najwyższego na takie rozumienie art. 104 wskazuje jego wykładnia funkcjonalna. Od marca 2008 r. limit miesięcznego przychodu (brutto), którego przekroczenie powoduje zmniejszenie renty, wynosi 2029,90 zł. Kwota miesięcznego zmniejszenia wcześniejszej emerytury lub renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy nie może być wyższa od 440,24 zł. Zmniejszenie renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy wynosi zaś 330,20 zł. Po przekroczeniu 3769,80 zł przychodu ZUS zawiesi całą rentę.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT