Hossa na parkiecie GPW

Indeksy Giełdy Papierów  Wartościowych w Warszawie:  WIG i WIG20  biją rekordy  wzrostów - donosi "Parkiet"(Nr z 25.08.2017 r.).
Według dziennika,  indeks  20 -u  największych spółek z GPW zyskał  w dniu 24.08.2017 r.  ok. 2,7 proc. i zatrzymał się na poziomie 2456 pkt. Tym samym pokonał lokalny szczyt hossy z 8 sierpnia (2425 pkt)  i znalazł się najwyżej od połowy 2015 r. Ponadto, przez cały  dzień mocno zyskiwał również WIG. Zdaniem gazety, "ten indeks jest na poziomie widzianym ostatnio jesienią 2007 r., a do rekordu wszechczasów  brakuje mu niespełna 6 proc." Eksperci giełdowi są  przekonani - podkreśla "Parkiet" -  iż indeksy na GPW nie osiągnęły jeszcze swojego szczytu  i  że to jeszcze nie koniec zwyżek. Na warszawskim parkiecie odnotowano .również  dużą  aktywność inwestorów. Obroty dla szerokiego WIG wyniosły 1244 mln zł, z czego 994 mln zł przypadało na spółki z WIG20 - donosi gazeta. I tak,  w gronie największych krajowych spółek "lokomotywami wzrostów były Grupa Lotos (wzrost o 5,7 proc.) PKN Orlen (wzrost o 4,8 proc.) oraz BZ WBK (wzrost o 4,8 proc.). Pod kreskę spadły jedynie notowania Eurocashu".  Z kolei na   tle WIG20 kiepsko prezentowały się rynkowe "misie". MWIG40  zyskał  0,3 proc.,  zaś  mWIG80  urósł o 0,8 proc.- pisze dziennik, w opinii którego "za wzrostami w Warszawie stoją w dużej mierze zagraniczni inwestorzy”,  preferujący  największe i najbardziej płynne spółki. Natomiast w grupie tzw. średniaków najwięcej pozwoliły zarobić Benefit Systems, Budimex, Robyg oraz Bank Millennium.

Rynek kredytów mieszkaniowych znów rośnie

Rynek hipotek  w Polsce   ponownie na fali wzrostu. W  I półroczu 2017 r. banki  udzieliły 108,0 tys. kredytów mieszkaniowych na łączną kwotę 23,9 mld zł.  Jest to więcej o 5,7 proc. w ujęciu liczbowym i więcej o 12,7 proc. w ujęciu wartościowym -  informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 25.08.2017 r.). Dziennik radzi, aby  przy ocenie  atrakcyjności  ofert kredytów hipotecznych, brać  pod uwagę kilka parametrów, a więc:  oprocentowanie kredytu, rodzaj spłacanych rat, prowizje dla banku oraz wysokość wymaganego wkładu własnego. Wpływają one na  RRSO,   czyli roczną rzeczywistą stopę oprocentowania - tłumaczy gazeta. Ponadto, całkowity koszt kredytu będzie zależeć od wysokości  wkładu  własnego. Im wyższy wkład własny, tym mniejsze koszty kredytu (obecnie minimalny wkład własny wynosi 20 proc. całkowitych kosztów inwestycji).
Wysokość  oprocentowania kredytu  składa się  z dwóch elementów:  ze  stawki WIBOR 3M (stopy procentowej po jakiej banki pożyczają sobie pieniądze, zależnej od referencyjnej stopy procentowej ustalanej przez RPP) oraz z marży nakładanej przez bank - podaje "Rz" . I tak, wysokość marży  nie powinna się  zmieniać się przez cały okres trwania umowy, w przeciwieństwie do stawki WIBOR 3M.  Zdaniem . Ewy Kozłowskiej, ekspertki  Związku Firm Pośrednictwa Finansowego,  kluczowe jest  wybranie oferty banku, który oferuje niską marżę, gdyż  dzięki temu będziemy spłacać niższe raty. "Dopiero w następnej kolejności przyjrzyjmy się innym elementom kredytu, takim jak np. prowizja dla banku" - podpowiada  dziennik, dodając, że choć "jej wysokość ma wpływ na całkowity koszt kredytu, jest to jednorazowy wydatek, który nie obciąży naszego portfela w przyszłości". Ponadto, nie należy zapominać  o elementach wpływających  na wygodę spłaty danego zobowiązania, a więc  o wysokości wkładu własnego i rodzaju spłacanych rat, gdyż  może wpływać na wysokość kwoty, którą regularnie będziemy zwracać do banku. I tak,  nasze comiesięczne   zobowiązanie wobec banku  będzie składać się ze spłacanego zadłużenia ( tzw. raty kapitałowej) i odsetek od zadłużenia. Decydując się na raty równe, gdzie  początkowo udział pierwszej części w racie będzie niższy,  będziemy spłacać głównie odsetki i stosunkowo małą część kapitału.  W miarę spłacania kredytu, proporcje te  będą się odwracać i  na koniec rata będzie niemal wyłącznie z części kapitałowej. Natomiast wybór   rat malejących oznacza, iż nasze comiesięczne zobowiązanie wobec banku będzie systematycznie maleć (na ratę składać się będzie rata kapitałowa o stałej wysokości oraz odsetki od malejącego zadłużenia). "Rz" ostrzega, że  przy ratach malejących ostatecznie zapłacimy więcej odsetek,  choć  na początku będziemy spłacać  wyższe  raty.

Boom na jednostki TFI

W lipcu 2017 r. wycofaliśmy  z banków ponad 1 mld zł. Przy tym   zwiększyła się kwota gotówki w portfelach Polaków  i jednocześnie spadły depozyty ulokowane w bankach przez gospodarstwa domowe – podaje 
"Interia.pl"(www.Interia.pl z 23.08.2017 r.) za  najnowszymi  danymi  NBP.  Wynika z nich,  że  w lipcu  br.  łączny  "stan zasobów gotówki krążącej poza bankami wzrósł o 1,4 mld zł do poziomu 178 mld zł, a  kwota depozytów ulokowanych w bankach (zarówno bieżących jak i terminowych)  spadła (...) o 1,1 mld zł (łącznie mamy tam blisko 712 mld zł" - informuje portal. Według Adama  Antoniaka, ekonomisty banku Pekao,  od   połowy 2016 r.  utrzymuje się spadkowy trend rocznej dynamiki depozytów gospodarstw domowych. "Można to wiązać z rekordowo niskim poziomem stóp procentowych oraz wyższą niż  kilka kwartałów  temu  inflacją" - tłumaczy  Antoniak. Odwrót  od  lokat widoczny jest też na rynku funduszy inwestycyjnych - pisze "Interia.pl". Adam Antoniak  podkreśla zaś, że " z  danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami oraz portalu Analizy.pl  wynika, iż od początku roku do lipca do TFI trafiło 6,4 mld zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2016 r. saldo nabyć i umorzeń jednostek TFI wyniosło 2,5 mld zł ".
Lipcowe dane NBP pokazały też, że kwota kredytów przedsiębiorstw wzrosła o 1,5 mld zł do 355,2 mld zł, a  zadłużenie gospodarstw domowych spadło o 1 mld zł. Łącznie stan kredytów  wynosił na koniec lipca br.   671,8 mld zł – informuje portal. 

PKO BP zamierza  przewalutowywać  frankowe kredyty hipoteczne

Przewalutowanie czas zacząć  -  twierdzi "Puls Biznesu"(Nr z 18.08.2017 r.). Według gazety, "za kilka tygodni z ofertą uwolnienia frankowiczów od walutowych hipotek wyjdzie na rynek PKO BP. Inni badają grunt". I tak, PKO BP ma zaoferować swoim klientom  w ciągu najbliższych kilku tygodni przewalutowanie kredytów frankowych. Jest to  pierwsza instytucja w Polsce, która zdecydowała się na taki krok - informuje "PB", podkreślając, iż jest  to własna oferta banku dla frankowiczów,  nad którą bank  zaczął prace  już kilka miesięcy temu.;  odpowiednie regulacje " są już na ukończeniu. Jesienią PKO BP powinien ruszyć z  propozycją  dla  zadłużonych we  frankach,  znajdujących się w  najtrudniejszej sytuacji finansowej ( "którym rata pochłania przynajmniej 65 proc. dochodu") -  podaje dziennik. Oferta banku zakłada przewalutowanie kredytu z walutowego na złotowy tak, aby wysokość raty była podobna do tej przy zadłużeniu we franku.  PKO BP   będzie musiał więc   umorzyć część pozostałego do spłaty kapitału, średnio nawet 20 proc. "To zależy od indywidualnego przypadku" - wyjaśnia gazeta. .W myśl  opublikowanego  niedawno rozporządzenia  resortu  finansów,  kwota umorzenia kredytu walutowego byłaby zwolniona od podatku. Jest   to "realizacja postulatu Związku Banków Polskich" - podkreśla "PB".
Ile osób może skorzystać z oferty? Kryteria dochodowe - a więc ratę przekraczającą 65 proc. dochodu - spełnia  według banku około  10 proc. kredytobiorców. Nie wiadomo jednak,  ilu klientów zechce skorzystać z takiego rozwiązania.
Z danych Biura Informacji Kredytowej  (BIK) wynika, że przynajmniej 3 miesiące z ratą zalega aż 107 tys. kredytobiorców, a 137 tys. spóźniło się z wpłatą ostatniej raty.

Kolejny projekt prezydenta RP w sprawie kredytów frankowych

Prezydent nie zamierza wycofywać się z ubiegłorocznego projektu dotyczącego zwrotu części marży pobieranej przy wymianie walut.  Banki mają zapłacić i za restrukturyzację kredytów, i za spready - pisze "Dziennik  Gazeta Prawna"(Nr z 16.08.2017 r.).
„Złożenie przez Prezydenta RP dnia 2 sierpnia 2017 roku projektu ustawy zmieniającej ustawę o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy, nie oznacza, że głowa państwa wycofuje się z ubiegłorocznego projektu ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających z umów kredytu i pożyczki – tzw. ustawy spreadowej” – podaje dziennik, powołując się na informacje z  biura prasowego  Kancelarii Prezydenta RP. Prezydenccy urzędnicy uzasadniają - podkreśla gazeta -  iż   "oba projekty odnoszą się do innych zagadnień,  ale ich cel jest podobny – wyrównywanie praw stron umów kredytowych".
"DGP" komentuje,  iż to przecina pojawiające się spekulacje, że nowy projekt zastępuje to, co Andrzej Duda zgłaszał w przeszłości. Oznacza też wymierne koszty dla banków.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT