IGTE kontratakuje: kampania „Obroń swoją emeryturę"

Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych i Business Centre Club wystartowały z kampanią społeczną pod hasłem „Obroń swoją emeryturę”,. zachęcającą  klientów OFE  do podpisania pisma do premiera,  protestującego  przeciwko zmianom w systemie emerytalnym,  zaproponowanym przez rząd w ostatnich dnia grudnia ub.r. Ewa Lewicka, szefowa Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych zdradza - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 17.01.2011 r.).- iż   kampania ta ma skłonić Polaków do wyrażenia co myślą o przenoszeniu składki do ZUS.  Dziennik przypomina, ze rząd   chce obniżyć składkę, która trafia do OFE. "Zamiast 7,3 proc. ma do nich iść 2,3 proc. pensji ich klientów już od tego roku, a docelowo od 2017 r. ma to być 3,5 proc. Więcej składki ma zaś iść do ZUS, na nowe specjalne konto emerytalne. Rząd chciałby także by Polacy mogli wpłacać dodatkowe, dobrowolne składki do II filara". Według Lewickiej, z   wyliczeń Izby wynika, że na zmianach Polacy stracą. Gdyby nic nie zmieniono w systemie, to "dla osoby, która w tym roku zaczyna pracę, zarabia średnią krajową i oszczędza 40 lat, emerytura wyniosłaby 4,7 tys. zł miesięcznie.(...) Jeśli zaś więcej pieniędzy będzie w ZUS na nowym koncie, a mniej w OFE, Polacy na tym stracą. Ich świadczenie będzie niższe od 300 do 600 zł miesięcznie w zależności od tego jak będzie waloryzowane nowe konto w ZUS czy stopą zwrotu z obligacji skarbowych czy nominalnym wzrostem PKB".  Ewa Lewicka twierdzi - pisze gazeta - iż Polacy stracą także na tym, że pieniądze na subkoncie w ZUS nie będą dziedziczone.

Składka z OFE od ZUS: szanse ubezpieczonych na odszkodowania ze strony państwa znikome

Niezadowoleni z przesunięcia części składki z OFE do ZUS mogą zbiorowo pójść do sądu, ale ich szanse na odszkodowanie są znikome. Muszą zarówno wykazać szkodę, jak i  bezprawność po stronie państwa, co jest  koniecznym,   aby żądać odszkodowania - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 12.01.2011 r.). W opinii gazety,  mogą  oni skorzystać z pozwu zbiorowego i przy niewielkich  wydatkach zaangażować dobrych prawników. Samo zaś  skorzystanie z grupowego procesu nie zwalnia jednak z wykazania ww. przesłanek. Przy tym,  w przypadku "bezprawności państwa" chodzi  o tzw. delikt legislacyjny: gdyby parlament nie dochował zasad prawidłowej legislacji, nie wprowadził zmian odpowiednio wcześniej, jak przy podatkach, dlatego że część składki przekazywana do ZUS może być traktowana jako danina publiczna. Dziennik podkreśla, ze wadliwość legislacji musiałby orzec Trybunał Konstytucyjny – art. 417 (1) kodeksu cywilnego.  Natomiast przy wykazaniu szkody zaczynają się większe problemy . Z perspektywy prawa cywilnego musi być to szkoda aktualna - pisze  "Rzeczpospolita".  Zdaniem mec. Zbigniewa Banaszczyka, znanego cywilisty,  "z tą przyszłą szkodą też zapewne będą problemy (dowodowe): nie wiemy bowiem, jakie mielibyśmy zyski (i emerytury) w OFE i jakie będziemy mieli w ZS, może się zresztą zdarzyć, że emerytury w ZUS będą wyższe niż hipotetyczne w OFE".
Jednak  prawo cywilne "pozwala na pewną kreatywność żądań i precedensy (...) ubezpieczeni w OFE nie są więc na zupełnie straconej pozycji - twierdzi dziennik.

ZUS przyznaje  emeryturę na podstawie świadectwa pracy czy zaświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy

Osoby, które chcą zachować prawo do emerytury, powinny dostarczyć do ZUS świadectwo pracy lub zaświadczenie potwierdzające rozwiązanie stosunku pracy - radzi  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.01.2011 r.). Zdaniem gazety,  ZUS nie uwzględni innych dokumentów, np. wypowiedzenia umowy o pracę. "DGP" przypomina, iż od stycznia 2011 r. obowiązuje przepis stanowiący, że emeryci kontynuujący zatrudnienie nie mogą pobierać emerytury. "Rozwiązanie to  dotyczy wszystkich emerytów, którzy nie rozwiązali stosunku pracy,  zawartego przed uzyskaniem emerytury, a więc zarówno tych, którzy przeszli na emeryturę do końca grudnia 2010 r. (...), jak i tych,  którzy prawo do emerytury uzyskają począwszy od 1 stycznia 2011 r." W przypadku, kiedy pracownik złoży wniosek o emeryturę, ale będzie kontynuował to samo zatrudnienie, .ZUS przyzna mu emeryturę, ale – ze względu na kontynuowanie zatrudnienia – zawiesi do niej prawo, czyli jej nie będzie wypłacał. Zawieszeniu podlega także okresowa emerytura kapitałowa -podaje gazeta.

Zmiany w OFE podniosą  popularność PPE

O przyszłe emerytury swoich  pracowników dba w naszym kraju niewiele zakładów pracy. Zaledwie  27 proc.  firm ma program emerytalny  - donosi "Puls Biznesu"(Nr z 14.01.2011 r.). W tym,  60 proc. z nich  prowadzi pracowniczy program emerytalny ( PPE), a 40 proc. przedsiębiorstw  - program pozaustawowy - wynika z badania przeprowadzonego przez  firmę Mercer. Z kolei według  danych  Komisji Nadzoru Finansowego, około 1,1 tys. firm w Polsce posiada  PPE. Tego typu programami objętych jest 333,5 tys. osób - pisze gazeta. Dziennik pisze, że popularność  programów emerytalnych w Polsce wzrośnie. Krzysztof Nowak z Mercera uważa, iż  na wzrost popularności programów emerytalnych mogą wpłynąć ostatnie pomysły dotyczące OFE. O grupowego klienta walczyć będą m.in. ubezpieczyciele, np. Generali czy ING.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT