IKZE na tarczy?

Wiele instytucji i specjalistów jest już przekonanych, że  nowy produkt wprowadzony z początkiem 2012 r.  – indywidualne konto zabezpieczenia emerytalnego konto IKZE  - poniósł klęskę.  Zdaniem "Rzeczpospolitej"(Nr z 20.09.2012 r.),  potrzebne są zmiany, które realnie zachęcą Polaków do oszczędzania. Krzysztof Lewandowski, prezes Pioneer Pekao TFI twierdzi w dzienniku, iż  "12,2 tys. osób, które wpłaciły średnio po 400 zł to nie jest wynik który pokazuje, że rynek dobrowolnych oszczędności emerytalnych się rozwija." Natomiast  Jacek Adamski z Lewiatana podkreśla, że "pomysł IKZE, choć może słuszny, dziś już okazuje się zupełną porażką", zaś problemem produktów III-filarowych jest ich zła konstrukcja i brak należytej uwagi  ze strony ustawodawcy. Według  resortu  pracy,  kłopotliwe okazało się to, że oszczędzanie na nowym koncie wiąże się z niepewnością co do wysokości podatku dochodowego, którym będą objęte wypłaty z tego konta.  Komisja Nadzoru Finansowego także uważa - pisze gazeta -  iż "IKZE i generalnie produkty III-filarowe nie spełniają swojej roli". KNF przedstawiła ostatnio  własny pomysł na dodatkową emeryturę - "zastąpienie dotychczasowych produktów indywidualnych – emerytalnym kontem oszczędnościowym (EKO) z możliwością dokonywania wpłat na nie także przez pracodawcę, odliczenia nieznacznej części wpłat od podstawy opodatkowania oraz nieopodatkowywania wypłat" - podaje  "Rz".   Marcin Dyl, szef IZFiA, uważa zaś, że "produkt emerytalny powinien być prosty, a zachęty do oszczędzania jasne, zrozumiałe i namacalne". A te cechy - w jego opinii - są  w propozycji KNF i  można je  wykorzystać w zakresie obecnych produktów.

Każdy może płacić  składki  na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne bezpośrednio ze strony internetowej ZUS: pue.zus.pl.   

Od września br.  każdy płatnik może dokonywać płatności składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne bezpośrednio ze strony internetowej ZUS:  pue.zus.pl.  Ułatwi to  funkcjonowanie płatnikom zatrudniającym do 100 pracowników i korzystającym z aplikacji e-Płatnik na portalu pue.zus.pl. - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 18.09.2012 r.).  Dzięki niej przedsiębiorcy mają możliwość opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych on-line, bezpośrednio z Platformy Usług Elektronicznych (pue.zus.pl). Według dziennika, w dalszym etapie PKO Bank Polski ma umożliwić  również dokonywanie innych opłat, których adresatem jest ZUS. I tak, po zalogowaniu się na koncie w aplikacji e-Płatnik,   uzyskuje się możliwość utworzenia dokumentu płatniczego.  Zrezygnować z operacji można w każdym momencie, aż do ostatecznego zlecenia dokonania przelewu.
"Po ostatecznym zleceniu przelewu ZUS zostanie powiadomiony o dokonaniu nieodwołalnej operacji, a jeszcze przed realnym wpływem środków może uwzględnić fakt wykonania płatności" - podkreśla gazeta.
Platforma Usług Elektronicznych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych  funkcjonuje od czerwca 2012 r. Liczba zalogowanych na portalu użytkowników  we wrześniu br. przekroczyła 22 tys. użytkowników.

W 2013 r.  waloryzacja rent i  emerytur może  praktycznie być  równa  inflacji

W 2013 r.  waloryzacja rent i  emerytur może być niższa, niż zakłada rząd w projekcie budżetu na 2013 r.  i praktycznie będzie równała się inflacji - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.09.2012 r.).Gazeta prognozuje, iż  "w wariancie pesymistycznym, ale coraz bardziej realnym, emerytury i renty będą indeksowane tylko o poziom wzrostu cen. (...) przeciętna emerytura w przyszłym roku może wzrosnąć o niecałe 81 zł, a najniższa o mniej więcej 34 zł". Rząd przy tym założył, że realnie płace wzrosną o 0,4 proc. a  waloryzowane świadczenia są o wielkość średniorocznej inflacji plus 20 proc. realnego wzrostu płac w gospodarce. Tymczasem w opinii ekonomistów  - pisze "DGP" - realnego wzrostu płac może w ogóle nie być i  renty i emerytury wzrosłyby tylko o wysokość inflacji. A ta dla gospodarstw emerytów i rencistów wyniesie 4,3 proc., podczas gdy rząd założył w budżecie, że waloryzacja wyniesie 4,4 proc. "Gdyby jednak wzrost płac nie nadążył za inflacją, byłby to pierwszy od lat przypadek, kiedy podwyżka emerytur uwzględniałaby tylko wzrost cen" - podkreśla dziennik. Zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty  BZ WBK, "szacunki wskazują, że po uwzględnieniu inflacji płace wzrosną o 0,3 proc."
Pesymiści spodziewają się spadku siły nabywczej płac, a eksperci Kredyt Banku prognozują iż  obniżą się one w całym roku o 0,5 proc. "Jeśli ten scenariusz się sprawdzi, emerytury i renty będą zmienione tylko o wysokość inflacji. A rząd zaoszczędzi 159 mln zł" - zauważa "DGP".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT