ING OFE liderem rynku emerytalnego

Podczas ostatniej w tym roku sesji transferowej, OFE przekazały sobie nawzajem rekordową kwotę w wysokości 2,6 mld zł, to jest  o 20 proc. więcej niż podczas sierpniowych transferów - podaje "Parkiet"(Nr z 26.11.2010 r., powołując sie na  szacunki  Analizy  Online. Przy tym wartość transferów w listopadzie 2010 r. stanowiła ponad 1 proc. aktywów netto zarządzanych przez wszystkie OFE. Według dziennika,  sumy przenoszone przez klientów do nowych funduszy rosną już od roku w efekcie  coraz wyższej wartości oszczędności zgromadzonych na kontach emerytalnych w OFE, jak i rosnącej liczby osób decydujących się na zmianę funduszu.  Zaowocowały tez  wzmożone działania PTE, które chcą pozyskać jak najwięcej klientów jeszcze przed wprowadzeniem przez rząd zakazu akwizycji na rynku wtórnym, który ma obowiązywać od połowy 2011 r.
"Parkiet" twierdzi, iż w  listopadowym transferze po raz kolejny najwięcej osób opuściło liderów rynku, czyli fundusze Aviva oraz ING. Według wstępnych danych 11,6 tys. osób decydujących się na zmianę tych funduszy zabrało ze sobą 1,2 mld zł. Oba fundusze tracą klientów, ale Aviva zdecydowanie więcej i  straciła pozycję lidera na rzecz ING.  Chociaż już wcześniej ING pokonał Avivę pod względem liczby klientów, to obecnie ma ich 2,94 mln, czyli o 117 tys. więcej niż konkurent (stan na 8 listopada). Ponadto,  ING ma także ż najwyższe aktywa na rynku - 51,24 mld zł.

TK: ustawa o emeryturach pomostowych zgodna z konstytucją

Ograniczająca kosztowne uprawnienia emerytalne ustawa pomostowa jest zgodna z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny. W opinii  posła PO Grzegorza Karpińskiego, reprezentującego przed Trybunałem Sejm, orzeczenie TK pozwoli na likwidację innych przywilejów emerytalnych." Konstytucyjna zasada równości oznacza bowiem możliwie powszechny system dla wszystkich grup zawodowych" -  mówi w "Gazecie Wyborczej"(Nr z 25.11.2010 r.). Dziennik przypomina, iż  wprowadzona przez PO-PSL ustawa pomostowa zlikwidowała od stycznia ub.r. wcześniejsze emerytury dla 1 mln Polaków: sprzedawcom, kolejarzom, artystom, zaś dla  270 tys. Polaków pracujących w najtrudniejszych warunkach (np. przy piecach hutniczych)  przewidziano emerytury pomostowe. Reforma ta dała już państwu 4 mld zł oszczędności - zauważa "Wyborcza". Według Trybunału, ustawa to część systemu emerytalnego, który zakłada stopniowe wygaszanie uprawnień.  W opinii Bohdana Wyżnikiewicza z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, jest to  " dobry wyrok świadczący o tym, że reforma była przemyślana". "GW" pisze, iż  Wyżnikiewicz liczy na to, że kolejnym krokiem rządu będzie wydłużenie pracy policjantów i żołnierzy, którzy dziś na emeryturę mogą przechodzić już po 15 latach pracy. Rząd założył, że mundurowi będą pracować jak inni Polacy - do 60 (kobiety) i 65 (mężczyźni) lat. Dotyczyłoby to osób przyjętych do służby od 2012 r.

Pomostówki przyniosły oszczędności

W 2008 r., dwa lata temu na emeryturę odeszło 340 tys. Polaków, w 2009 r.  - o 100 tys. mniej. A przez trzy kwartały br. tego roku  zaledwie 71 tys. Jest to efekt reformy, która weszła w życie w styczniu 2009 r. - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 25.11.2010 r.).Przy tym, od stycznia 2009 r. do września 2010 r. "pomostówki" objęły  zaledwie 3103 osoby,  trzykrotnie mniej, niż zakładał rząd - zauważa dziennik i dodaje, że emerytury pomostowe są po prostu  mało opłacalne. "Ich wysokość zależy od odłożonych składek - im ktoś wcześniej odchodzi z pracy, tym mniej ma pieniędzy na koncie emerytalnym". Ponadto, kto się na "pomostówkę" zdecyduje, nie może dorabiać do emerytury w swoim zawodzie - podkreśla "Wyborcza". Dzięki likwidacji wcześniejszych emerytur budżet państwa nie wydał 4 mld zł, a z każdym rokiem te oszczędności będą większe. Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan uważa zaś, że  niedługo będzie to 10 mld zł rocznie, a w ciągu najbliższych 40 lat budżet oszczędzi na tym astronomiczną kwotę 350 mld zł.
Gazeta pisze, że pomimo iż  liczba nowych emerytów spada, państwo nadal na wypłatę świadczeń przekazuje  ponad 70 mld zł rocznie. Ludzie bowiem żyją dłużej, a skasowanie wcześniejszych emerytur nie dotyczy górników, rolników, policjantów i wojskowych, których przywileje  gwarantują  ustawy branżowe.

Specjalne obligacje emerytalne będą oprocentowane według kursu PKB

Rada Gospodarcza znalazła sposób na powstrzymanie rosnącego długu państwa bez obniżania składki przekazywanej do otwartych funduszy emerytalnych. To specjalne obligacje emerytalne, które dostałyby OFE, by nie kupowały obligacji skarbowych - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 24.11.2010 r.). Doradzająca premierowi  Rada Gospodarcza proponuje, aby "OFE nie kupowały obligacji skarbowych, tylko od razu, zamiast części naszych składek, dostawały obligacje emerytalne. Nie mogłyby nimi handlować, lecz trzymałyby je tak długo, aż kolejne roczniki emerytów zaczną przechodzić na emeryturę (np. przez 40 lat). I dopiero wtedy rząd musiałby je wykupić" - pisze dziennik. Według "GW",  rozwiązałoby to problem budżetu, który szukając pieniędzy na bieżącą wypłatę emerytur, nie musiałby sprzedawać tak dużo obligacji skarbowych oraz "zniknąć miałby też problem rosnącego długu państwa. "Dzisiaj środki przekazywane do ZUS nie są księgowane jako dług, ale te do OFE - już tak. Te drugie bowiem przepływają przez rynki finansowe." Przy tym,  obligacje emerytalne traktowane byłyby tak jak środki w ZUS, bo minister finansów przekazałby je wprost do OFE bez pośrednictwa rynków finansowych. Zdaniem prof. Dariusza Filara, członka Rady Gospodarczej pozwoli to systemowi OFE dalej funkcjonować oraz  zmniejszyłoby potrzeby pożyczkowe budżetu państwa. Niższe będą też koszty OFE, bo nie mogłyby takimi obligacjami handlować. Z kolei zdaniem resortu finansów obligacje emerytalne niczego nie zmienią. Prof. Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP twierdzi zaś - zauważa "GW" - .iż dla przyszłego emeryta oznacza to tylko tyle, że przyszła emerytura będzie niska, ponieważ "obligacje będą oprocentowane wedle wzrostu PKB".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT