Inwestycje OFE winny być dopasowane do wieku klienta

Konieczne są   zmiany w funkcjonowaniu OFE, a ich  polityka inwestycyjna powinna być dopasowana do wieku klienta - pisze "Rzeczpospolita" (Nr z 29.05.2009 r.). Michał Boni, minister w Kancelarii Premiera stwierdził podczas dwudniowego seminarium,  zorganizowanego z okazji 10-lecia  działania funduszy emerytalnych, że  dzięki odważnym decyzjom wprowadzony został system emerytalny, który zwiększył bezpieczeństwo emerytur Polaków   i poprawił szanse na ich  wypłacalność- podaje dziennik. Ale, obok  zalet, słabościami  nowego systemu. są  m.in. rozbudzone nadzieje na wysokie stopy zwrotu funduszy. Według  ministra Boniego, portfel inwestycyjny OFE jest  płaski i nie uwzględnia zagrożeń związanych z cyklami gospodarczymi i życia,  gra między obligacjami i akcjami. Brakuje też zachęt do szerszego oszczędzania na starość i konkurencji między OFE. A do jej pobudzenia potrzebne są np. benchmarki (punkty odniesienia) zewnętrzne, a nie wewnętrzne dla inwestycji OFE. Zdaniem ministra, ostatnie decyzje o zmianach w opłatach pobieranych przez fundusze, które zostały wprowadzone pod presją opinii publicznej i nie przyniosą korzyści, nie powinny zakończyć debaty o tym, co dalej zmieniać w OFE.
Prof. Luis Viceira z Harvard Business School podkreślił zaś, że konieczne jest powiązanie ryzyka inwestycyjnego z cyklami życia, ponieważ.  dla młodych osób inwestycje 85 – 95 proc. w obligacje nie mają sensu. Dlatego tez w interesie klientów leży też dywersyfikacja inwestycji funduszy i  błędem jest koncentrowanie się tylko na rynku lokalnym.

Polskie OFE na tle innych radziły sobie nie najgorzej

W porównaniu z  funduszami  emerytalnymi w innych krajach, które w kryzysowym 2008 r. traciły oszczędności powierzone im przez klientów, polskie OFE  radziły sobie całkiem nieźle - twierdzi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 29.05.2009 r.).Dziennik podkreśla, że winę za złe wyniki funduszy ponosi dołująca w całej Europie giełda – w naszym regionie parkiety straciły w ubiegłym roku aż 50-70 proc. Z raportu przedstawionego dr Dariusza Stańko ze Szkoły Głównej Handlowej wynika, że na tle naszego regionu polskie OFE wypadają całkiem dobrze, podczas gdy 2008 r. niemal wszystkie fundusze w Europie Środkowo-Wschodniej zamknęły większymi lub mniejszymi stratami. Oszczędności polskich emerytów skurczyły się aż o 14 proc., ale i tak były to jedne z najmniejszych strat w naszym regionie Europy – pisze "Wyborcza". Stańko podkreślił, że  giełdy naszego regionu straciły w ub.r.  od 50 do 70 proc.  Zarządzający OFE  starali się minimalizować straty. I jeśli  na początku 2008 r.  na giełdzie inwestowali ponad jedną trzecią naszych oszczędności, o tyle na jego koniec w akcjach trzymali już tylko co 20 proc. środków. Według dziennika,  od polskich OFE lepiej radziły sobie fundusze słowackie (-6 proc.), chorwackie (-9 proc.) i czeskie (-1,3 proc.).

Biuro Analiz Sejmowych krytycznie o zmianach opłat za zarządzanie OFE

Według "Rzeczpospolitej"(Nr z 28.05.2009 r.), planowane zmiany dotyczące OFE skrytykowało Biuro Analiz Sejmowych (BAS) . Najwięcej wątpliwości Biura budziła zmiana w zakresie pobieranej opłaty za zarządzanie aktywami. Według BAS, w długiej perspektywie zmiana ta jednak nie doprowadzi do znacznego zwiększenia wysokości przyszłych wypłat dla  emerytów.
Biuro Analiz Sejmowych uważa zaś - podaje dziennik -  że korzystniejsze byłyby takie zmiany, które uwzględniałyby wzmocnienie roli premii za dobre wyniki inwestycyjne. Regulacja taka premiowałaby zaś  zwiększeniem efektywności funduszy, bez względu na ich wielkość. W opinii "Rzeczpospolitej", przede wszystkim byłaby korzystniejsza dla wszystkch uczestników systemu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT