KNF: PTE powinny zwiększyć kapitały własne

Nadzór finansowy radzi towarzystwom, które zarządzają oszczędnościami emerytalnymi 15,5 mln Polaków, iż powinny zwiększyć kapitały własne, ograniczając wypłaty dywidend akcjonariuszom.  Jeśli tego nie zrobią, mogą nawet utracić licencję na zarządzanie OFE - podaje "Gazeta Wyborcza" (Nr z 16.12.2011 r.). 
Komisja Nadzoru Finansowego  boi się, że powszechne towarzystwa emerytalne (PTE) mogą nie mieć wystarczająco pieniędzy, żeby pokryć ewentualne straty swoich klientów. Zdaniem  Michała Kozaka, dyrektora departamentu nadzoru inwestycji emerytalnych w KNF, jest to najpoważniejsze ryzyko dla towarzystw i przyszłych emerytów - pisze  " Wyborcza". Chodzi o sytuację, w której fundusz emerytalny, którym zarządza towarzystwo, nie osiągnąłby wymaganej minimalnej stopy zwrotu wyznaczanej przez KNF. Nadzór   podsumowuje  trzyletnie wyniki inwestycyjne OFE dwa razy do roku (w kwietniu i październiku). W razie niewypracowania  minimalnej stopy zwrotu,  towarzystwo musi dopłacić członkom funduszu różnicę z własnej kieszeni - twierdzi "GW".  Do tej pory robił tak dwukrotnie OFE Bankowy, a groziło to też Polsatowi. Ponadto, KNF chce, żeby PTE monitorowały zagrożenie dopłatą i na podstawie tych analiz dopasowywały do niego zabezpieczenie finansowe. Ma to zagwarantować, że gdy OFE nie osiągnie wymaganej prawem stopy zwrotu, towarzystwo będzie miało z czego wyrównać klientom stratę.
Nadzór finansowy obawia się bowiem, że nie wszystkim towarzystwom wystarczyłoby na to pieniędzy. Dlaczego ? Aktywa funduszy cały czas rosną, a nie idzie za tym zwiększanie zabezpieczenia finansowego towarzystw, które nimi zarządzają.

Rolnicy będą w systemie powszechnym ubezpieczeń

Około 1,5 mln rolników nie płaci składki zdrowotnej, a za  ich leczenie płaci budżet, czyli wszyscy podatnicy. W 2011 r. kwota sięgnęła  1,9 mld zł. . Rząd zapowiada tutaj duże zmiany - pisze "Gazeta Wyborcza" (Nr  z  14.12.2011 r.). Dziennik przypomina, iż Trybunał Konstytucyjny uznał w październiku 2010 r., że fundowanie darmowej opieki zdrowotnej jednej grupie zawodowej, w której są i biedni, i bogaci rolnicy, jest sprzeczne z konstytucją. TK  dał na zmianę tej sytuacji  15 miesięcy. I  jeśli parlament nie zdąży do lutego 2012 r., rolnicy będą musieli płacić za leczenie z własnej kieszeni. Według gazety, premier   proponuje, aby pełną składkę - 36 zł  miesięcznie - płacili rolnicy mający gospodarstwa powyżej 15 ha, a właściciele  6-15 ha - po 18 zł.  Za pozostałych rolników państwo opłacałoby składkę tak jak dotychczas, czyli de facto byłyby one traktowane jak osoby bezrobotne. W opinii "GW",  oznacza to, że państwo dalej będzie płacić za leczenie ok. 900 tys. rolników. I tak, ponad 300 tys. zapłaci połowę składki, a całą - niespełna 200 tys. osób. Dałoby to budżetowi ok. 200 mln zł oszczędności rocznie.
Przeciwko jest  Krajowa Rada Izb Rolniczych, której zdaniem "hektar ziemi nie jest wykładnikiem ekonomicznym, a samo posiadanie ziemi nie daje tytułu do nakładania obowiązku opłacania składek zdrowotnych". Jak jednak podkreśla dziennik,  pomysł premiera jest  etapem przejściowym. " Później składka będzie płacona na tych samych zasadach co w systemie powszechnym, łącznie z możliwością odliczenia jej części od podatku" - zapowiedział  Donald Tusk. Proces ten ma się zacząć stopniowo od 2013 r. - twierdzi "Wyborcza". I wyjaśnia, że zanim dojdzie do likwidacji KRUS, "politycy chcą go uszczelnić. W opracowywanej właśnie Strategii Rozwoju Kraju 2020 zapisany jest np. punkt, że warunkiem uczestnictwa w KRUS mają być dochody z rolnictwa jako jedyne źródło utrzymania".

IKE  metodą optymalizacji podatkowej dla  inwestorów

Indywidualne konta emerytalne to nie tylko sposób oszczędzania na starość, ale także interesująca metoda optymalizacji podatkowej dla  inwestorów. Jak podkreśla "Rzeczpospolita"(Nr z 15.12.2011 r.). Według gazety,  inwestor, który zdecyduje się przeprowadzić transakcje sprzedaży w obrębie IKE, a jego stopa zwrotu to 10 proc.  teoretycznie  może  zaoszczędzić  na podatku ponad 200 zł  pod warunkiem, że nie dokona wypłaty z konta przed uzyskaniem uprawnień emerytalnych.  "Wszyscy brokerzy zauważają, że dzięki IKE inwestorzy nie tylko oszczędzają na starość. Wprawdzie duża część posiadaczy kont to osoby w wieku 51-65 lat, ale na IKE oszczędzają także młodsi" - pisze dziennik. I podkreśla, że w odróżnieniu od produktów pasywnych, gdzie władzę nad pieniędzmi oddajemy zarządzającym, zaletą IKE "jest fakt, że klienci mogą dokonywać zleceń instrumentami w ramach konta i dopasowywać portfel do sytuacji na rynku. Wyjście z inwestycji z zyskiem nie musi być wówczas od razu opodatkowane, a zarobione środki mogą trafić na kolejną inwestycję".
Aby rozpocząć oszczędzanie (lub optymalizację podatkową), inwestor musi podpisać z domem maklerskim umowę na prowadzenie IKE. Nie ma wymogu formalnego, aby równolegle do IKE ich klient prowadził u nich zwykły rachunek.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT