KNF: projekt rekomendacji S dla banków

Banki szukają sposobu na opornych klientów. Jednym z pomysłów stała stopa procentowa przez 10 lat - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 12.10.2016 r.). Banki  otrzymały już od  Komisji Nadzoru Finansowego (KNF)  projekt nowelizacji rekomendacji  S do konsultacji, według której  "okres, w którym obowiązuje  stała  stopa  powinien wynosić co najmniej 10 lat" - podaje dziennik.  Obecnie, jeśli już jakiś bank ma ofertę opartą na stałej stopie, często chodzi o okres zaledwie dwuletni  - pisze gazeta. Według KNF,  banki powinny w czytelny sposób informować klientów o ograniczeniach dotyczących wcześniejszej spłaty kredytów, a  przedsiębiorcy "jeszcze lepiej wywiązywać się ze swoich obowiązków informacyjnych", tak by każdy kredytobiorca zdawał sobie sprawę z ryzyka - podkreśla "DGP".
Zdaniem gazety,  jeśli sektor bankowy szybko nie stworzy i nie wypromuje oferty kredytów na stałą stopę, niebawem możemy mieć do czynienia z dramatem tysięcy obywateli oraz problemami finansowymi instytucji. Albowiem obecne niskie stopy procentowe pozwalają   tanio zaciągnąć zobowiązanie na lata,   jednak w razie podniesienia stóp wielu kredytobiorców może utracić zdolność kredytową - tłumaczy dziennik. 
W opinii wiceprzewodniczącego KNF,  Wojciecha Kwaśniaka,  "zważywszy na okres kredytowania hipotecznego, wynoszącego minimum 25 lat, bez względu na to, jak długo utrzymają się rekordowo niskie stopy procentowe, niemal cały kredyt będzie spłacany przy wyższych stopach”.  Warto, aby klienci sobie z tego zdawali sprawę – podkreśla W. Kwaśniak w piśmie do Związku Banków Polskich (ZBP). 

Zmienia się model dystrybucji jednostek funduszy inwestycyjnych

Model dystrybucji funduszy inwestycyjnych  zmienia się bezpowrotnie - twierdzi "Parkiet"(Nr z 12.10.2016 r.). Gazeta zauważa, iż   "niezależne firmy, które przez lata działały jako multiagencje wyspecjalizowane w sprzedaży ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych (UFK), do których w ostatnich latach trafiało 12–13 mld zł rocznie, nie mają już czego sprzedawać wskutek nowej regulacji prawnej (od początku br. ) i szukają nowej oferty produktowej. Ponadto,  banki zamykają oddziały i na potęgę zwalniają ludzi, "bardzo często pozbywając się dobrych – bo drogich – pracowników", którzy  przez lata wypracowali sobie relacje z klientami, a  teraz szukają pomysłu na siebie, nie chcąc odchodzić z branży finansowej - pisze dziennik. W opinii "P",  tendencję odchodzenia dobrych pracowników z banków można wzmocnić implementacją  dyrektywy MIFID II ; "najlepsi doradcy finansowi prawdopodobnie nie będą się dobrze czuli w tzw. zależnym modelu sprzedaży, gdzie sprzedaje się produkt jednego tylko TFI z  grupy kapitałowej, w skład której wchodzi tenże bank” - podkreśla gazeta..

Polacy mają  400 mld zł długów hipotecznych

Łączne zadłużenie kredytobiorców mieszkaniowych na koniec lipca 2016 r. wynosiło 436,5 mld zł, z czego 401,5 mld zł to tzw. kredyty hipoteczne - podaje "Rzeczpospolita"(Nr  z  11.10.2016 r.), powołując się na  informacje Biuro Informacji Kredytowej. Zobowiązanie to należało do 3,583 mln Polaków, którzy posiadali 3,991 mln kredytów mieszkaniowych - pisze gazeta. Przy tym,  na jednego kredytobiorcę mieszkaniowego przypadało 1,1 kredytu i 112 tys. zł średniej kwoty zadłużenia do spłaty. Według szacunków BIK, "zdecydowana większość - czyli aż 73 proc., kredytobiorców mieszkaniowych w Polsce posiada kredyty złotówkowe, a 27 proc. to kredyty walutowe. Z łącznej kwoty  401,5 mld zł - 58 proc. tego zadłużenia, czyli 235,7 mld zł, przypada na kredyty złotówkowe. Natomiast 42 proc. czyli 165,8 mld zł - na kredyty walutowe". Łączne zadłużenie kredytobiorców mieszkaniowych na koniec lipca 2016 r. wynosiło 436,5 mld zł, z czego: 401,5 mld zł to tzw. hipoteki, około 27,8 mld zł  stanowiły kredyty konsumpcyjne, na prawie 3,9 mld zł opiewało  zadłużenie na kartach kredytowych, a 3,3 mld zł stanowiły  limity kredytowe.
W ocenie BIK,  kredytobiorcy mieszkaniowi bardzo dobrze spłacają posiadane kredyty i  tylko 1,2 proc. kredytobiorców nie obsługuje terminowo zobowiązań hipotecznych (44,8 tys.), a  z "1,289 mln kredytobiorców mieszkaniowych, posiadających kredyt konsumpcyjny, 4,2 proc. (53,5 tys.) nie spłaca terminowo tego kredytu" z opóźnieniem do  90 dni - informuje "Rz". Natomiast  raty z  kart kredytowych nieterminowo reguluje tylko 2,3 proc. z 1,191 mln kredytobiorców mieszkaniowych
Według BIK, suma zaległości kredytobiorców hipotecznych z tytułu wszystkich posiadanych produktów kredytowych  wynosi 18 mld zł  (4,1 proc. łącznego zadłużenia) -  podkreśla  "Rzeczpospolita".

KNF: sytuacja sektora SKOK nadal bardzo trudna

Zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), sytuacja sektora SKOK na   koniec II kwartału 2016 r. była nadal bardzo trudna  -  podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 08.10.2016 r.) za  raportem KNF na  temat  spółdzielczych kas w I półroczu br.  I tak,  fundusze własne kas na koniec czerwca 2016 r. wynosiły 429,2 mln zł i w stosunku do końca 2015 r. ich wartość obniżyła się o 94,8 mln zł. Według KNF,  33 kasy włącznie z Kasą Krajową były objęte postępowaniami naprawczymi - pisze dziennik. W opinii organu nadzoru,  spadek poziomu funduszy własnych kas  nastąpił "pomimo objęcia i opłacenia w niektórych kasach udziałów nadobowiązkowych przez Kasę Krajową". Natomiast   współczynnik wypłacalności sektora SKOK na koniec czerwca 2016 r. prezentowany był w wysokości 4,18 proc. ( po uwzględnieniu wyników inspekcji oraz wniosków z prowadzonego nadzoru analitycznego jego wartość obniżyłaby się do minus 0,12 proc.).
Raport KNF stwierdza, iż   "kasy prowadzące działalność na koniec czerwca 2016 roku wykazały łącznie zysk netto w wysokości 4,8 mln zł, wobec poniesionej straty na 30 czerwca 2015 r. w wysokości 81,3 mln zł. Na wyniki finansowe kas negatywny wpływ miały spadające przychody z działalności podstawowej, jednak zaobserwowano w niektórych kasach poprawiającą się rentowność działania będącą skutkiem realizowanych procesów naprawczych". Zdaniem  nadzoru,  nadal istotny wpływ na wyniki sektora miały jednorazowe transakcje związane ze sprzedażą portfeli wierzytelności przeterminowanych - informuje gazeta.
I tak,  w okresie II kwartału 2016 r. nastąpił spadek: aktywów  kas  o 260 mln zł, tj. o 2,2 proc.; depozytów o 124 mln zł, tj. o 1,1 proc.; funduszy własnych o 94,8 mln zł, tj. o 18,1 proc. "Z kolei wzrost dotyczył: portfela kredytowego netto o 57,9 mln zł, tj. o 0,9 proc.; portfela kredytowego brutto o 134,2 mln zł, tj. o 1,8 proc.; portfela kredytów przeterminowanych o 76,8 mln zł, tj. o 4 proc.
Na koniec II kw. u 2016 r. działalność prowadziły 42 kasy, a  33 kasy i Kasa Krajowa objętych było postępowaniami naprawczymi. W tym, "10 kas realizowało programy naprawcze zaakceptowane przez Komisję Nadzoru Finansowego".

Kolejny pozew grupowy przeciwko mBankowi w sądzie

Ponad 500 "frankowiczów"  złożyło pozew grupowy przeciwko MBankowi - donosi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 10.10.2016 r.). Rozprawa  w tej sprawie jest zaplanowana  na grudzień 2016 r. Według  gazety,  jest to już drugi  pozew zbiorowy, którym zajmie się Sąd Okręgowy w Łodzi (poprzedni pozew dotyczył 1247 "frankowiczów"). Reprezentantem powodów  jest Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie.
"Powodem pozwu jest zawarty w tych umowach mechanizm waloryzacji. Celem pozwu jest min. unieważnienie całych umów kredytów "waloryzowanych" zawartych z mBankiem, a ewentualnie - unieważnienie części ich zapisów uważanych za nieuczciwe. W pozwie wymieniono kilka klauzul w tych umowach i zawarto związane z nimi konkretne wnioski" - donosi dziennik.
W  pozwie na pierwszym miejscu wymienionych jest osiem konkretnych sformułowań znajdujących się w różnych częściach umów o kredyty hipoteczne. M.in  kwestionuje się  np. waloryzację kredytu czy  zapisy, że kwota ta ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania banku. "Kolejne istotne żądanie pozwu dotyczy ustalenia, że umowy kredytów hipotecznych waloryzowanych kursem franka szwajcarskiego zawarte przez bank są nieważne w części" - podaje "DGP". .
Pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie odbyło się pod koniec sierpnia 2016 r. Ograniczyło się do kwestii formalnych, wynikających z wniosków banku zawartych w jego odpowiedzi na pozew. Sąd bowiem "oddalił w większości zarzuty formalne. Uwzględnił za to, żądanie banku dotyczące złożenia poprawnych oświadczeń przez członków grupy w zakresie dotyczącym zgodności ich oświadczeń z treścią pozwu", albowiem  w postępowaniu grupowym dotyczącym roszczeń konsumentów, ich oświadczenia powinny być zgodne z tym, co jest zawarte w pozwie. Tymczasem bank dopatrzył się, że nie wszystkie z nich odpowiadały tym wymaganiom" - wyjaśnia dziennik.
Na uzupełnienie braków członkowie grupy  "frankowej" mają czas do końca października 2016 r. Termin rozprawy wyznaczono na 19 grudnia 2016 r.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT