KP RP: Szybkie i dość radykalne przewalutowanie kredytów frankowych grozi kryzysem finansowym

"Bezpieczeństwo banków to jest bezpieczeństwo depozytów. To bezpieczeństwo i tych, którzy w ogóle nie mają żadnych kredytów, i tych, którzy mają kredyty złotowe, i wreszcie także samych frankowiczów" - twierdzi w "Dzienniku Gazecie Prawnej"(Nr z 09.08.2016 r.) Przemysław Bryksa z Kancelarii Prezydenta RP(KP RP), koordynujący  prace prezydenckiej Kancelarii  nad projektami "frankowymi Według urzędnika KP RP,  "działania na rzecz przewalutowania kredytów frankowych będą kontynuowane, ale na drugiej szali musi stanąć kwestia bezpieczeństwa całego kraju, całej gospodarki i całego sektora finansowego"- pisze dziennik. P.Bryksa  tłumaczy w gazecie, że "na razie"  złożony został tylko projekt ustawy, zakładający zwrot spreadów, ponieważ   "złożenie projektu regulującego zasady przewalutowania kredytów mogłoby nawet zagrozić istnieniu niektórych banków".

Prezydencki urzędnik  przyznaje, iż  KP RP konsultowała  się  w tej sprawie z NBP. "Po opublikowaniu przez NBP raportu o stabilności systemu finansowego i dołączonych do niego wyliczeń, które koszty propozycji KP RP określały bodajże na 44 mld zł, spotkaliśmy się z Departamentem Stabilności Finansowej NBP i wtedy nie było również po stronie NBP woli dialogu i współpracy " - twierdzi Bryksa.  Zaś po objęciu funkcji prezesa NBP przez prof. Adama Glapińskiego, KP RP  uruchomiła " istotne, ożywione konsultacje". Zdaniem P. Bryksy,  prezydent otrzymał  "bardzo poważne informacje i argumenty ostrzegające przed kryzysem finansowym, który mógłby być wywołany szybkim i dość radykalnym przewalutowaniem kredytów." - podaje "DGP". Ponadto, prezes Glapiński przedstawił prezydentowi konkretne rozwiązanie alternatywne, stopniowych przewalutowań na zasadzie ugody. I " to zaważyło na decyzji prezydenta, który powiedział: "Ok, zróbmy tak. To jest droga, która wydaje się bezpieczniejsza" - mówi P. Bryksa w gazecie.

 

Pomimo podatku bankowego,  sektor bankowy  na plusie

Pomimo wprowadzenia w lutym 2016 r.  nowego podatku bankowego, funkcjonujące w Polsce  banki zarobiły w tym roku już ponad 8 mld zł - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 06.08.2016 r.). Według dziennika, "rekordowym" miesiącem okazał się  czerwiec, w którym zysk sektora bankowego  przekroczył o 75 proc. wynik ubiegłoroczny. Niestety,  coraz trudniej za to w tych instytucjach  o zyskowne depozyty i kredyty na dom czy mieszkanie - pisze "Wyborcza". Dlaczego? W opinii gazety, obecnie bankom nie do końca opłaca się udzielanie kredytów  mieszkaniowych. "Marża na nich jest bowiem dużo niższa niż na pożyczkach i kredytach gotówkowych".   I aby zysku nie zjadł w całości obowiązujący podatek bankowy, opłaca się dawać klientom  tylko najdroższe kredyty... "GW" twierdzi, iż wprowadzony od lutego br.  nowy podatek bankowy jest więc  dla banków niejako  "karą" za  udzielanie kredytów.

 

Rynek produktów finansowych czeka kolejna rewolucja w ochronie klientów

Problemy z kredytami walutowymi i polisami inwestycyjnymi pokazały, że konieczna jest większa troska instytucji z rynku finansowego  o interesy inwestorów indywidualnych  - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.08.2016 r.). W opinii gazety, "ochrona inwestorów to wiedza i zaufanie, a nie tylko regulacje".

"DGP" przypomina, iz  już  od  kilku lat w Unii Europejskiej widać "wyraźną tendencję do wzmacniania pozycji inwestorów indywidualnych na rynku finansowym". Wdrożenie dyrektywy MiFID,  regulującej kwestię oferowania usług i instrumentów finansowych stanowiło pierwszy krok w tym kierunku - podkreśla dziennik.   Celem  MiFID  było przede wszystkim usystematyzowanie i standaryzacja informacji przekazywanych klientowi przez te podmioty i zwiększenie ochrony inwestorów - przypomina  "DGP". I tak, na  dystrybutorów nałożony został  m.in. "obowiązek przekazywania informacji o zakresie oferowanych usług oraz potencjalnym konflikcie interesów i metodach zarządzania nim, np. w sytuacji,  kiedy firma działa w grupie kapitałowej i sprzedaje zarówno jej produkty, jak i dostawców zewnętrznych". Według  Pawła Sujeckiego, prezesa spółki ProService Agent Transferowy, która obsługuje m.in. TFI,  dochodzi  do tego także obowiązek ujawnienia wszystkich kosztów i opłat związanych z inwestycją, np. w fundusz, oraz sposobu przyjmowania i rozpatrywania reklamacji. Równie ważną kwestią są testy adekwatności  i odpowiedniości, które  wprowadziły  na polskim rynku  ujednolicony standard informacji dla  inwestorów  oraz  procedury, "które powinny zwiększać ich świadomość co do celów i ryzyka związanego z inwestowaniem w instrumenty finansowe" - podaje gazeta.  

 

95 proc. kredytów walutowych mieści się w limicie 350 tys. zł

Biuro Informacji Kredytowej (BIK)  przedstawiło najbardziej aktualne dane zbiorcze (stan na 31 maja 2016 r.), dotyczące kredytów mieszkaniowych, przede wszystkim frankowych, udzielonych w okresie od 1 lipca 2000 r. do 26 sierpnia 2011 r., a spełniających limit 350 tys. zł na jednego kredytobiorcę - pisze "Parkiet"(Nr z 05.08.2016 r.). Według gazety,  "właśnie tych kredytów ma dotyczyć zwrot  spreadów, zgodnie z projektem ustawy przygotowanej przez Kancelarię Prezydenta RP  i złożonej w Sejmie. I tak,  według BIK,  do 31 maja br. łączna liczba czynnych kredytów mieszkaniowych wynosiła 2 mln 177 238 sztuk, z czego 71 proc. stanowiły kredyty w złotowe (1 mln 538 611), a  29 proc. (638 627) walutowe. Natomiast  łączne saldo do spłaty z tytułu wszystkich kredytów mieszkaniowych wynosiło 397,32 mld zł z czego " 58 proc. (231,47 mld) przypadało na kredyty złotówkowe, 42 proc. (165,85 mld zł) na walutowe". Z kolei   w kredytach walutowych około  531 027 kredytów z saldem do spłaty 137,5 mld zł  stanowiły kredyty frankowe - dodaje "P".  Ponadto z  danych BIK wynika też, że w okresie od 1 lipca 2000 r. do 26 sierpnia 2011 r. banki udzieliły łącznie 953 136 kredytów mieszkaniowych w walucie obcej na łączną kwotą 184,15 mld zł.

Według    Biura Informacji Kredytowej (BIK),  obecnie   blisko 95 proc. walutowych kredytów mieszkaniowych mieści się w limicie 350 tys. zł.   Dziennik  podaje za  BIK, iż  kredytów tych jest  902 558  i  należą one do 1 mln 590 683 kredytobiorców. W tym,  na dzień 31 maja 2016 r.  było przeterminowanych o więcej niż 90 dni.  1,3 proc. wszystkich kredytów mieszkaniowych udzielonych pomiędzy 1 lipca 2000 r. a 26 sierpnia 2011 r. ( 7 653 ).

Z kolei z 573 405 kredytów walutowych spełniających limit 350 tys. zł na jednego kredytobiorcę, obecnie 6 433 (1,12 proc) jest przeterminowanych o więcej niż 90 dni -  podaje  gazeta za  Biurem  Informacji Kredytowej.

 

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT