Kampania edukacyjna o systemie emerytalnym niezbędna Polakom

Z sondażu, jaki dla "Rzeczpospolitej"(Nr z 07.06.2010 r.) przeprowadziła firma GfK Polonia wynika, iż  tylko 12 proc. Polaków wie, jaką część pensji odkłada na starość. Ale nie przeszkadza im  to, aby uważać, że emerytura powinna przeciętnie wynosić tyle, ile nasze wynagrodzenie z ostatnich lat pracy albo jeszcze więcej. Przy tym tylko co ósma osoba wiedziała, że w jej płacy brutto znajduje się obowiązkowa składka emerytalna wynosząca nieco mniej niż 10 proc. wynagrodzenia. Natomiast co trzecia  osoba od razu przyznała, że nie wie, ile pieniędzy musi oddawać na ubezpieczenie emerytalne. Aleksandra Wiktorow, ekonomistka z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową   twierdzi w dzienniku, że ludzie nie rozumieją, że płacą różne obowiązkowe ubezpieczenia: emerytalne, chorobowe, wypadkowe, zdrowotne, rentowe. "Dla nich wszystkie składki zlewają się w jedno. Niektórzy są przekonani, że wszystkie składki służą jedynie celom emerytalnym" – uważa Wiktorow. Z kolei zdaniem  prof. Urszula Sztanderska z UW,  większość przyszłych emerytów nie rozumie zależności między potrzebą oszczędzania z własnych zarobków a wysokością świadczenia. Natomiast Andrzej Sadowski z Centrum im. A. Smitha podkreśla, że potrzebna jest elementarna edukacja ekonomiczna. A daniem Wiesławy Taranowskiej, wiceprzewodniczącej OPZZ, "kolejne rządy wolą jednak nie edukować społeczeństwa". Ekonomiści uważają - podaje gazeta -  że potrzebna jest kampania edukacyjna o systemie emerytalnym.

ZUS będzie coraz więcej środków  brakować na emerytury

ZUS z roku na rok będzie brakowało coraz więcej pieniędzy na wypłatę emerytur  dla coraz większej liczby seniorów. A sytuacji nie poprawią zmiany planowane przez minister pracy, zakładające konieczność większych wypłat właśnie z ZUS - twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 07.06.2010 r.). Tymczasem z szacunków ZUS wynika, iż  w 2040 roku dopłaty do emerytur zmaleją do 64 mld zł, a w 2060 roku do 34,8 mld zł (najbardziej realistyczna z trzech zaprezentowanych prognoz) . Jest to mniej niż obecnie, pomimo że dramatycznie pogorszy się sytuacja demograficzna w Polsce." Liczba osób płacących składki emerytalne zmaleje w latach 2011 – 2060 z 14,5 mln do 9,8 mln, a liczba emerytów wzrośnie z 5 mln do 7,5 mln" - pisze "DGP". Jak przypomina gazeta,  zgodnie z  założeniami  minister Fedak, które popiera  minister Rostowski, część składki wpłacanej dziś do towarzystw emerytalnych zarządzających OFE, miałaby trafiać do ZUS, a to spowoduje m.in., że sektor publiczny będzie miał w przyszłości większe zobowiązania.

OFE chcą zniesienia zakazu zakupu papierów swoich akcjonariuszy

Fundusze emerytalne chciałyby tak jak fundusze inwestycyjne móc bezpośrednio kupować papiery swoich akcjonariuszy. Jak zauważa "Parkiet"(Nr z 07.06.2010 r.),  Ci, którzy kupili akcje PZU w ofercie i sprzedali na giełdzie, zarobili. Walorów ubezpieczyciela nie mógł jednak kupić PZU Złota Jesień. Dlaczego?  Prawo zakazuje bowiem OFE inwestowania w akcje firm powiązanych kapitałowo. Dlatego fundusze  szukają różnych rozwiązań i inwestują pośrednio.  Zgodnie z tym zakazem akcji PKO BP nie może mieć PKO BP Bankowy, walorów Pekao – OFE Pekao, ING Banku Śląskiego – ING OFE, a BZ WBK – Aviva OFE - informuje dziennik.  Zdaniem przedstawicieli OFE z tym zakazem coś trzeba zrobić. W opinii Adama Kałdusa, dyrektora Biura Inwestycji w PKO BP Bankowy PTE, "zapisy należałoby poluzować" . Na przykład fundusze inwestycyjne mogą inwestować w akcje właścicieli, a ich  udział w portfelu nie może być większy niż w indeksie. Takie samo prawo, zdaniem zarządzających OFE, powinno dotyczyć także II filara.
Tymczasem zdaniem nadzoru - podkreśla gazeta - "istnienie tego zakazu wynika z obawy o to, aby nie dochodziło do wspierania finansowego właściciela" aktywami OFE czy nie pojawiały się naciski na zarządzających. Poza tym istnieje ryzyko, że OFE mogłyby wykorzystywać informacje poufne i mógłby pojawić się konflikt interesów na WZA".
Rozwiązaniem mogłaby być zgoda nadzoru na zakup określonej liczby akcji właściciela.

OFE w maju br. kupowały akcje

Według szacunków "Rzeczpospolitej" (Nr z 05.06.2010 r.),  OFE na zakup akcji od początku br. wydały już blisko  8 mld zł, a w maju na zakup akcji przeznaczyły prawie 3 mld zł. Jest to   związane  z udziałem funduszy w ofercie publicznej PZU SA. Na akcje ubezpieczyciela fundusze emerytalne wydały bowiem  około  1,4 mld zł - podaje gazeta. I tak, w maju br. najwięcej kupowały OFE Aviva i OFE ING, a papiery sprzedawały zaś OFE Warta oraz OFE PZU Złota Jesień.
Według dziennika, udział akcji w portfelach OFE wyniósł  pod koniec maja  br. 33,9 proc.  w porównaniu do 33 proc. pod koniec kwietnia. Natomiast o 2,2 mld zł spadła wartość obligacji skarbowych w portfelach inwestycyjnych OFE, zaś  o 2,9 mld zł wzrósł udział obligacji nieskarbowych. Przy tym wartość obligacji drogowych w portfelach OFE wzrosła o prawie 2,5 mld zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT