Kobiety "niezmiennie" dominują wśród ogłaszających upadłość konsumencką

Od początku 2015 r. do końca kwietnia 2016 r. w Monitorze Sądowym i Gospodarczym opublikowanych zostało ponad 3300 orzeczeń sądowych dotyczących upadłości konsumenckiej - podaje "Rzeczpospolita" (Nr z 26.06.2016 r.), powołując się na  dane   Biura Informacji Kredytowej oraz Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor. W tym, prawie  22 proc. osób ogłaszających upadłość konsumencką ma co najmniej jeden kredyt mieszkaniowy. Według  gazety,  rekord pobiło  małżeństwo 62-latków z "hipotekami" na ok. 8,2 mln zł.  "Rz" pisze , iż "wśród wnioskujących o upadłość, powszechne jest jednoczesne zaciąganie zobowiązań finansowych u różnych podmiotów m.in. w bankach, instytucjach pozabankowych, podmiotach  świadczących usługi okresowe, firmach  windykacyjnych, od Skarbu Państwa czy  jednostek samorządu terytorialnego oraz "innych osób fizycznych bądź prawnych".  Zdaniem Joanny Podczaszy,  doktorantki Wydziału Prawa Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, "analiza wniosków o upadłość pokazuje, że spora część osób po zaciągnięciu zobowiązania w banku, zaciągała kolejne zobowiązania już w instytucjach pozabankowych. Najprawdopodobniej w oczach banku osoby te utraciły zdolność kredytową, ale nadal były zdecydowane pożyczać, co w konsekwencji wpędziło je w  „spiralę zadłużenia".  I tak, rekordzistką, której  sąd we Wrocławiu w 2015 r. przychylił się  do wniosku o upadłość,  była 70-letnia emerytka, winna pieniądze 50 wierzycielom. Kobieta pożyczała głównie w firmach pożyczkowych - pisze "Rz".  Z kolei 37-letnia kobieta, która miała  45 wierzycieli, ' zalegała ze spłatą zobowiązań z tytułu umów kredytowych w bankach oraz firmach pożyczkowych, nie regulowała płatności z tytułu umów okresowych (prąd, woda, telefon) oraz zalegała z należnościami w stosunku do ZUS i US".
Według Sławomira Grzelczaka, prezesa  BIG InfoMonitor,  "odsetek ogłaszających upadłość z kredytem mieszkaniowym wśród osób bankrutujących jest  bardzo  zbliżony do tego,  jak wygląda udział kredytobiorców mieszkaniowych w całym rynku kredytowym". "Na koniec marca br. grupa 3,5 mln spłacających kredyty hipoteczne stanowiła  23 proc. wszystkich kredytobiorców (obecnie 15,1 mln osób). Łączne bankowe zobowiązania osób bankrutujących w roku 2015 r. i  pierwszych czterech miesiącach  2016 r. wyniosły 526,6 mln zł - informuje dziennik. Blisko 69 proc. długu  - 360,9 mln zł -  przypadła na kredyty na nieruchomości,  zaś 165,7 mln zł stanowiły kredyty konsumpcyjne. Przeciętna zaległość osoby posiadającej wyłącznie bankowe zobowiązania konsumpcyjne wynosi  natomiast 71,5 tys. zł.
"Z największym zadłużeniem zmagają się ci, którzy jednocześnie spłacają kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne (16 proc.). W ich przypadku jest  to  przeciętnie  581,8 tys. zł,  z czego na jeden lub kilka kredytów mieszkaniowych przypada 514,5 tys. zł, a na konsumpcyjne - 67,3 tys. zł" - donosi "Rzeczpospolita".  Wśród ogłaszających upadłość niezmiennie dominują kobiety (obecnie niecałe 57 proc.).

Europejski nakaz zapłaty niezwykle przydatny w biznesie


Europejski nakaz zapłaty  pomoże odzyskać pieniądze od dłużnika  mieszkającego za granicą  - radzi  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 29.06.2016 r.). To ważne, albowiem  osoba chcąca wytoczyć powództwo w innym kraju,  nie zawsze  prowadzące do szczęśliwego finału,  naraża się na spore  koszty (pomoc prawna zagranicznego profesjonalisty;   tłumaczenie pisma procesowego na język adresata). "Może się więc i  tak zdarzyć, że powód przeznaczy spore środki na sądowe rozstrzygnięcie sporu i nie odzyska pieniędzy ze względu na zawiłości proceduralne lub niewypłacalność kontrahenta  -  pisze gazeta.  Dlatego też,  aby "uprościć załatwianie spraw sądowych w obszarze Unii Europejskiej, ustanowiono procedurę prowadzącą do uzyskania europejskiego nakazu zapłaty". Tryb postępowania "wyłącza etap exaquatur, który polega na badaniu orzeczenia przez sąd zagraniczny " - podkreśla "DGP". Według dziennika,  procedura transgraniczna pozwala ominąć zbędne formalności, albowiem "sąd miejsca wykonania europejskiego nakazu zapłaty nie ma prawa sprawdzać jego wykonalności ani się temu orzeczeniu sprzeciwić. Jest ono uznawane w każdym państwie członkowskim, bez konieczności spełniania dodatkowych warunków”. Sąd wydaje nakaz zapłaty stosunkowo szybko, na posiedzeniu niejawnym, bez rozprawy.  Aby uzyskać korzystne rozstrzygnięcie, trzeba odpowiednio skonstruować pozew i załączyć wiarygodne dowody ( faktury, umowy lub treści wiadomości wysyłanych przez kontrahenta). Sąd nie wyda nakazu zapłaty, jeśli stwierdzi, że żądanie powoda jest niedopuszczalne lub zupełnie nieuwiarygodnione - podkreśla 'DGP"
Procedura umożliwia dochodzenie roszczeń wynikających z umów zarówno przez osoby indywidualne, jak i przez przedsiębiorców.

Rząd wzmacnia kompetencje nadzoru finansowego

Rząd chce  poszerzyć  uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego (KNF)  - informuje "Puls Biznesu"(28.06.2016 r.),  powołując się na PAP.  Poszerzono m.in. katalog przesłanek, na podstawie których nadzór finansowy  będzie mógł  powołać w banku zarząd  komisaryczny - pisze dziennik. Według gazety, jest to   jeden z elementów projektu nowelizacji "Prawa bankowego", przyjętego ostatnio  przez rząd.  Projekt nowej regulacji  ma na celu, "usprawnienie nadzoru nad rynkiem finansowym i zwiększenie jego bezpieczeństwa". "Zaproponowane rozwiązania wynikają  m.in. z doświadczeń związanych z upadłością Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie". Projekt został przygotowany w resorcie finansów już w styczniu br.- podaje gazeta.
I tak, według przygotowywanej noweli,  KNF będzie mogła zlecić "ponowne badanie wyceny zabezpieczeń wierzytelności we wszystkich podmiotach prowadzących działalność depozytowo-kredytową", a więc  w sektorze bankowym czy sektorze SKOK-ów. Po zmianach KNF będzie mogła także powołać zarząd komisaryczny w banku, w tym spółdzielczym, także w sytuacji wystąpienia groźby zaprzestania spłacania przez bank zobowiązań, czy  rażącego lub uporczywego naruszania przepisów w prowadzonej działalności. Obecnie nadzór może  powołać zarząd komisaryczny w banku, jeśli występują takie przesłanki jak  "nieprzekazanie przez zarząd programu naprawczego i nieskuteczność jego realizacji". W projekcie przewidziano także  'możliwość alternatywnego powoływania instytucji zarządcy komisarycznego lub zarządu komisarycznego w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych - w zależności od skali prowadzonej działalności" - pisze dziennik.
Według "PB", nowa regulacja  ma   zobowiązywać przewodniczącego KNF  do  "przekazywania informacji, w tym  chronionych - na żądanie prezesa Najwyższej Izby Kontroli, w zakresie i na zasadach określonych w ustawie o NIK".
Znowelizowane przepisy  mają obowiązywać po 30 dniach od daty ich ogłoszenia w  Dzienniku Ustaw,  z wyjątkiem przepisów regulujących wynagrodzenia członków KNF  za  nadzorowanie rynku  finansowego,  które powinny wejść w życie 1 stycznia 2017 r.- informuje dziennik.

TFI: sytuacja na  rynkach finansowych po  Brexicie

Niektóre fundusze akcji następnego dnia  po brexitowym referendum  straciły aż 6 proc. wartości. TFI nie spodziewają się nerwowych reakcji klientów, którzy postawili na fundusze polsko-zagraniczne. Mają oni świadomość, że tego typu produkty  mogą  się  zachowywać  inaczej  niż wyłącznie  polskie  portfele. Tymczasem - dla porównania - WIG zakończył dzień 24 czerwca br. blisko  4,4 proc. pod  kreską - donosi "Parkiet"(Nr z 29.06.2016 r.). Zdaniem gazety,  na  niekorzyść klientów  TFI  zadziałała  strategia  sprawdzająca się  w  ub.r  - " wyjście na zagraniczne parkiety”. Jak tłumaczy w "P" Krzysztof Cesarz,  zarządzający funduszem Ipopema Małych i Średnich Spółek,  "nasz fundusz małych i średnich spółek zgodnie z benchmarkiem 30 proc. inwestuje za granicą. Pomimo niższej od benchmarkowej alokacji w akcje zagraniczne na poziomie 25 proc., posiadaliśmy akcje spółek cechujących się stosunkowo większą wrażliwością na informacje o Brexicie (z segmentu samochodowego oraz tanich linii lotniczych). Stąd wynik. Na  przykład,         "STOXX Europe Mid 200 Index, stanowiący jedną trzecią wzorca funduszu, stracił w piątek ponad 8 proc." - podaje dziennik. Podobne stanowisko wyrażają   przedstawiciele Amundi Polska TFI, którego fundusz Amundi Akcyjny   w dniu 24 czerwca br. stracił 5,9 proc.). Jak powiedzieli dziennikowi przedstawiciele Amundi Polska TFI, "mocno obstawialiśmy wzrosty w Europie. Nasz scenariusz bazowy nie przewidywał ziszczenia się groźby Brexitu, dlatego konsekwentnie realizowaliśmy strategię zakładającą w Amundi Akcyjnym silną ekspozycję właśnie na Stary Kontynent".
W  odpowiedzi na decyzję Wielkiej Brytanii o opuszczeniu UE - tłumaczą przedstawiciele TFI  -  Europa straciła znacząco bardziej niż Polska, dlatego wyniki  Amundi Akcyjnego spadły  bardziej niż  benchmark.  Wśród  funduszy małych i średnich spółek więcej straciły  te, które bardziej niż na sWIG80 wzorują się na mWIG40. W opinii "P", indeks „średniaków" jest  "znacznie bardziej wystawiony na wahania nastrojów globalnych inwestorów". Ale  paniki nie ma - podkreśla dziennik.

Kolejne banki  zwrócą "frankowiczom" nadpłacone pieniądze


Według informacji Urzędu  Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), banki BPH i Pekao będą uwzględniały ujemny LIBOR i zwrócą klientom nadpłacone pieniądze  - podaje "Money.pl"(www.money.pl z 27.06.2016 r.).  Portal podkreśla, że według UOKiK,  "oba banki zdecydowały się na ten ruch dobrowolnie." Jak wyjaśnia "Money.pl",  chodzi o sytuację z początku 2015 r., kiedy to  "notowania franka  wobec złotego wystrzeliły w górę, a w ślad  za  nimi poszybowała wysokość rat kredytów hipotecznych. Jednocześnie wartość uwzględnianego przy obliczaniu oprocentowania tych kredytów wskaźnika LIBOR spadła poniżej zera", co  powinno obniżyć raty. Postępowanie UOKiK przeciwko bankowi BPH trwało od  maja 2015 r.,  a  przeciwko Pekao od sierpnia 2015 r.  Zdaniem prezesa UOKiK Marka Niechciała,  banki oddadzą klientom kwotę, "wynikającą z różnicy między dotychczasowym oprocentowaniem a tym, które uwzględnia ujemny LIBOR" oraz  poinformują  o tym klientów.- dodaje.
"Money.pl"  przypomina,  iż UOKiK wszczął osiem postępowań przeciwko bankom, które nie uwzględniały ujemnego oprocentowania i wydał do tej pory siedem decyzji (w toku  jeszcze jedno postępowanie).  I tak,  pierwsze decyzje UOKiK  zapadły w styczniu br. "Wówczas ING Bank Śląski dobrowolnie zobowiązał się do zmiany praktyk, a mBank został do tego zobowiązany przez urząd. Na  mBank nałożono także ponad 6,5 mln zł kary".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT