Komornik ma prawo do informacji dotyczących operacji finansowych na rachunku bankowym dłużnika

Zdaniem Sądu Najwyższego, tajemnica bankowa nie chroni przed komornikiem. Jeśli więc  na rachunku  dłużnika jest  zbyt  mało pieniędzy, komornik ma prawo wglądu w jego operacje finansowe  oraz   żądać  udostępnienia  danych  jego  kontrahentów  -  informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.01.2017 r.). SN oddalił  skargę kasacyjną  przedsiębiorcy, który pozwał  do sądu bank za to, iż  instytucja finansowa ujawniła komornikowi jego dane osobowe. Jak wyjaśnia gazeta, pozwany  bank przekazał komornikowi  wyciągi z konta osoby, przeciwko której prowadził on postępowanie egzekucyjne. Przy tym  także dane osób trzecich, z którymi dłużnik prowadził interesy, a więc i powoda. Biznesmen ten przegrał jednak sprawę we wszystkich instancjach i jego skarga kasacyjna trafiła do  Sądu Najwyższego. Wskazał  przy  tym  na art. 105 ust. 1 pkt 2 prawa bankowego, który daje  prawo komornikowi do wglądu w szczegółowe informacje dotyczące operacji finansowych, jakie są przeprowadzane na rachunku bankowym dłużnika - wyjaśnia dziennik. Jednak  komornik  może uzyskiwać od banków dane, ale tylko w takim zakresie, w jakim jest mu to potrzebne do prowadzenia prawidłowej egzekucji. Bank ma obowiązek przekazywać komornikowi dane  m.in. o stanie majątkowym dłużnika, przeciwko któremu toczy się postępowanie egzekucyjne - podkreśla "DGP".

ZBP:  wyższe wymogi kapitałowe ograniczą akcję kredytową w gospodarce


Według Związku Banków Polskich (ZBP),  propozycje Komitetu Stabilności Finansowej (KSF), dotyczące podniesienia wymogów kapitałowych dla banków  mają charakter kierunkowy i nie zawierają szczegółowych propozycji dotyczących restrukturyzacji portfela kredytów walutowych - pisze "Onet.pl"(www.onet.pl z 17.01.2017 r.).  Jednak   będzie   to  oznaczać  mniejszą  zdolność  sektora do  udzielania kredytów  dla gospodarki. Od daty efektywnego stosowania bufora kapitałowego zależy też - podaje portal -  czy część banków będzie miała trudności w zgromadzeniu dostatecznego kapitału.  Zdaniem dyr. Mariusza Zygierewicza ze  Związku Banków Polskich, banki nie mają dziś dużych możliwości zwiększenia kapitałów poza zatrzymaniem wypracowanych zysków. Te są wysokie, ale  w  2016 r. w dużym stopniu zależały od czynników jednorazowych, takich jak np. dochód z akcji Visa Europe. A aktualny "stan rozwoju GPW, nastroje inwestorów oraz sytuacja finansowa wielu dominujących akcjonariuszy polskich banków uniemożliwi skuteczne przeprowadzenie emisji nowych akcji" - zauważa "Onet.pl". W opinii ZBB, nałożenie dodatkowego bufora kapitałowego na wszystkie banki działające w Polsce  będzie stanowić duże obciążenie dla całego sektora bankowego. Zaś  każde podwyższenie wymogów kapitałowych oznacza, że kredyt dla gospodarki stanie się  droższy. Ponadto,  zapis  dotyczący ewentualnych zmian przepisów podatkowych jest w tej chwili enigmatyczny i nie mówi nawet nic o utrzymaniu rozwiązań podatkowych obowiązujących do końca 2016 r. Według portalu, "dużą niewiadomą są także szczegóły rekomendacji KNF w zakresie dobrowolnej restrukturyzacji kredytów walutowych, które dla sektora są bardzo ważne. Banki postulowały wydanie takich rekomendacji. ZBP  natomiast pozytywnie odnosi się do koncepcji wprowadzenia zmian w zasadach działania Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, albowiem dziś środki Funduszu są wykorzystane w ograniczonym stopniu. W ocenie Związku, trzeba jednak pamiętać, że środki w Funduszu są ograniczone, a ewentualne zwiększenie wydatków Funduszu będzie oznaczać dodatkowe obciążenie finansowe dla banków – pisze portal.
Komitet Stabilności Finansowej (KSF) przyjął uchwałę,  w której rekomenduje m.in. podniesienie wag ryzyka hipotek walutowych do 150 proc. i nałożenie bufora ryzyka systemowego w wysokości 3 proc.

Kredyty frankowe: najpierw spready

Ocena skutków wprowadzenia tzw. ustawy spreadowej poprzedzi decyzję w sprawie dalszych kroków wobec banków i frankowiczów - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z19.01.2017 r.), powołując się na  Małgorzatę Sadurską, szefową Kancelarii Prezydenta RP.
M. Sadurska  oświadczyła w radiowej Jedynce, że jeżeli ta ustawa wejdzie w życie i zacznie obowiązywać, to "będziemy przyglądać się jej efektom i wtedy będziemy podejmować innego rodzaju decyzje". Według szefowej  Kancelarii Prezydenta RP,  jest  to "pierwszy krok i ręka wyciągnięta w stronę tych osób, które wzięły kredyty przeliczane na franki".
Gazeta przypomina, iż   w parlamencie trwają prace nad  projektem  tzw. ustawy spreadowej, którą  Andrzej Duda,  prezydent RP   złożył do Sejmu w sierpniu ub.r.  Projekt ten  przewiduje - podaje dziennik -  że banki będą musiały zwrócić swoim klientom różnicę między dopuszczalnym spreadem a tym, który w rzeczywistości pobrały. Nowa regulacja  ma obejmować umowy kredytu zawarte od 1 lipca 2000 r. do wejścia w życie "ustawy antyspreadowej" (26 sierpnia 2011 r.).
Jednak nie dojdzie do ustawowego przewalutowania kredytów frankowych, ale  w ramach Komitetu Stabilności Finansowej mają   zostać  wypracowane "mechanizmy nadzorcze", mające skłaniać banki do dobrowolnych umów z klientami. - twierdzi "Rz", powołując się na Adama Glapińskiego,  prezesa  NBP.  I tak,  mają być  podwyższone  indywidualne bufory kapitałowe dla banków mających takie kredyty:  mogą one płacić wyższe składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG). Przewiduje się także zwiększenie wag ryzyka dla walutowych kredytów hipotecznych - dodaje dziennik
 
KNF kontra stowarzyszenie  SBB  w  sprawie  interpretacji  wyroku  WSA  o  tzw. "kursie sprawiedliwym"

Powstał  spór co do interpretacji wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) z  dnia  9 listopada 2016 r. w sprawie tzw.   "kursu sprawiedliwego", po którym dochodziłoby do przewalutowania kredytów frankowych (w myśl propozycji prezydenta ze stycznia 2016 r.) - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 19.01.2017 r.), powołując się na PAP.  I tak, według  Arkadiusza Szcześniaka, prezesa  Stowarzyszenie "Stop Bankowemu Bezprawiu" (SBB), zgodnie z  wyrokiem   WSA ,  Komisja Nadzoru Finansowego (KNF)   będzie zmuszona odpowiedzieć  na pytania - pisze gazeta - "jaki był średni kurs ważony CHF/PLN, po którym zaciągano kredyty frankowe; ile wynosiłby średnio kurs sprawiedliwy (...) jak zmieniały się średnie marże kredytów CHF w rozbiciu na poszczególne miesiące zaciągania kredytów; jak prezentują się wszystkie odpowiedzi z ankiety rozesłanej do banków przez KNF, zagregowane dla całego sektora". Z  kolei nadzór finansowy  stoi na stanowisku, iż  WSA nie nakazał wyliczenia kursu sprawiedliwego, a jedynie "zarzucił KNF bezczynność w rozpatrywaniu wniosku o udostępnienie informacji publicznej i zalecił jego rozpatrzenie" - podaje dziennik. Jak podkreśla  w "DGP" Jacek Barszczewski,  rzecznik KNF, to  "nie oznacza zobowiązania do wyliczenia tzw. "sprawiedliwego kursu" przewalutowania kredytów frankowych".  Przesłany do PAP komunikat  KNF informuje, iż w  uzasadnieniu wyroku "sąd administracyjny stwierdził wyłącznie pozostawanie KNF w bezczynności i nakazał jej rozpatrzenie wniosku. Sąd stwierdzając bezczynność,  nie mógł przesądzić o sposobie rozpatrzenia wniosku, co oznacza m.in., że nie był uprawniony do zobowiązania KNF do ustalenia tzw. kursu sprawiedliwego, ani do dokonania jakichkolwiek innych wyliczeń" - podaje dziennik. W opinii rzecznika KNF,  sposób rozpatrzenia tego wniosku samodzielnie określa, w ramach obowiązujących przepisów prawa, sama KNF.  Wyrok WSA nie określa bowiem  sposobu jego rozpatrzenia, czyli np. udzielenia informacji - zauważa rzecznik komisji - albowiem "rolą sądu nie jest rozpatrywanie wniosków, a jedynie ocena, czy organ nie pozostawał w zwłoce z wypełnianiem swoich ustawowych obowiązków".
"DGP" przypomina, że w  połowie stycznia 2016 r. Maciej Łopiński, ówczesny  minister w Kancelarii Prezydenta RP,  przedstawił projekt ustawy "o sposobach przywrócenia równości stron niektórych umów kredytu i umów pożyczki", który zakładał  m.in. przeliczenie walutowego kredytu hipotecznego na złote "po sprawiedliwym kursie". Projekt  przewidywał trzy rodzaje restrukturyzacji kredytów: dobrowolną, przymusową i przeniesienie własności nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu. Projektowana  regulacja  miała obejmować tych kredytobiorców, którzy wzięli  walutowe  kredyty  mieszkaniowe  na własne  potrzeby,  a wykluczała wykorzystujących kredyt w działalności gospodarczej. Dokument krytycznie oceniła KNF. 

ZBP:  Zamiast zwracać frankowe spready,  lepiej wydać środki na  restrukturyzację zadłużenia  najbardziej zadłużonym kredytobiorców

Zdaniem Jerzego  Bańki,  wiceprezesa Związku Banków Polskich (ZBP),  kwotę 9 mld zł, którą trzeba będzie przeznaczyć na zwrot spreadów,  lepiej przeznaczyć na restrukturyzację zadłużenia tych kredytobiorców, którzy mają problemy ze spłatą rat kredytu - podaje "Gazeta Wyborcza" (Nr  z  16.01.2017 r.), powołując się na wywiad  wiceszefa ZBP dla PAP.  J. Bańka skomentował w ten sposób  propozycję zmian w prezydenckim projekcie o zwrocie spreadów  frankowiczom. Ponadto, Bańka podkreślił w rozmowie z PAP,   iż ostatnia  deklaracja  Adama Glapińskiego,  prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) w sprawie mechanizmów   przewalutowania kredytów frankowych, przygotowywanych w ramach Komitetu Stabilności Finansowej, "na pewno była uspakajająca i tonująca" - informuje dziennik. "Prezes Glapiński przede wszystkim zdementował wcześniejsze wypowiedzi różnych osób,  że te rekomendacje będą szły w kierunku wprowadzenia jakichś  dodatkowych obciążeń podatkowych dla banków" - stwierdził Bańka. Zdaniem wiceprezesa  ZBP - pisze "Wyborcza" -  oprócz tej deklaracji,  bardzo ważne są też słowa, że "nikt może nie być zadowolony z tych rozwiązań". Albowiem dzisiaj  mamy taką zero-jedynkową sytuację, że  frankowicze,  w oparciu o obietnice polityków i postulaty wykreowane przez różne ośrodki opiniotwórcze,  formułują oczekiwania maksymalne.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT