Krótszy okres przedawnienia - część starych długów przechodzi do historii

Konsumenci w Polsce  pozbędą się części z ponad 100 mld zł niezapłaconych należności. Od 9 lipca 2018 r. zaczęły obowiązywać   prokonsumenckie przepisy skracające przedawnienie roszczeń finansowych  z dziesięciu do sześciu lat - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 09.07.2018 r.). W przypadku należności stwierdzonych  wyrokiem sądowym, których przedawnienie biegnie na nowo, termin przedawnienia wyniesie  już  sześć lat, a nie dziesięć,  jak do tej pory - pisze gazeta. Dziennik podkreśla, że zgodnie z nowymi przepisami "to sąd będzie pilnował, czy żądanie zapłaty skierowane przez bank czy firmę windykacyjną przeciw konsumentowi nie jest przedawnione, a jeśli tak jest, to oddali żądanie zapłaty". W opinii "Rz", znacznie poprawia to sytuację dłużników, którzy często o przedawnieniu niewiele wiedzą ani jak z niego skorzystać , lub kiedy o długu dowiadują się po latach od komornika czy firmy windykacyjnej, która należność kupiła.
Zdaniem Łukasza Piebiaka, wiceministra sprawiedliwości, "celem zmian jest ograniczenie rynku starych długów", kiedy w razie sporu trudno ustalić, kto ma rację,  wierzyciel  czy dłużnik. Jak zaznacza w gazecie wiceminister Piebiak, "nowe przepisy zmuszą wierzycieli do aktywności i występowania na czas z roszczeniami".
Według  danych  Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych (KPF), wartość nominalna  tylko wierzytelności (długów) na naszym rynku  obsługiwanych przez firmy windykacyjne wynosi  104,4 mld zł (stan na koniec III kwartału 2017 r.). Dziennik zauważa, iż nie ma dokładnych danych, ile z tych wierzytelności  jest przedawnionych (np. spółka windykacyjna  GetBack w marcu br. szacowała, że po zmianie przepisów przedawni się około 2,5 mld zł wobec 15,1 mld zł wartości całego portfela tej firmy).
W opinii Piotra Krupy, prezesa Kruka, "najbardziej prawdopodobnym skutkiem zmian będzie to, że wierzyciele szybciej niż dotychczas skorzystają z rozwiązań sądowych i egzekucyjnych.  A to nie zawsze będzie korzystne rozwiązanie dla osób zadłużonych, bo może okazać się ono dla nich bardziej kosztowne" - podkreśla dziennik.

Rozbieżności w orzecznictwie  ws. ustalania podstawy opodatkowania aktywów podmiotów finansowych podatkiem bankowym

Wojewódzki Sąd Administracyjny (sygn. akt III SA/Wa 3664/17) orzekł, że instytucja finansowa taka jak bank czy ubezpieczyciel, a która należy do grupy podmiotów powiązanych, nie musi ustalać z innymi podmiotami z grupy  wspólnej podstawy opodatkowania w podatku bankowym  – informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 12.07.2018r.). WSA rozpatrywał sprawę towarzystwa ubezpieczeń należącego do grupy kapitałowej,  którego jedynym akcjonariuszem był podmiot zagraniczny, posiadający  udziały również w 4 innych spółkach ubezpieczeniowych działających w Polsce - podaje dziennik. Jest to  "już trzeci wyrok warszawskiego WSA dotyczący zasad ustalania podstawy opodatkowania w podatku bankowym".  Nie ma jednak zgodności, jak należy ją stosować - podkreśla gazeta.
Wyrok warszawskiego WSA z lipca 2018 r. był korzystny dla firmy ubezpieczeniowej, podobnie jak wyrok tego samego sądu z 25 maja 2018 r. (sygn. akt III SA/Wa 2664/17). Inaczej jednak orzekł WSA w wyroku z 17 kwietnia 2018 r. (sygn. akt III SA/Wa 1977/17) -  zauważa "DGP". Ostatecznie spór  rozstrzygnie  Naczelny Sąd Administracyjny.
Jak wyjaśnia gazeta,  spór toczy się o  interpretację  art. 5 ust. 2 ustawy o podatku od niektórych  instytucji finansowych (t.j. DZ.U. z 2017 r. poz. 1410), "popularnie zwanym podatkiem bankowym, zgodnie z którym podstawą opodatkowania jest nadwyżka sumy aktywów podatnika ponad kwotę 2 mld zł".  Jednak o ile  określona w ustawie kwota wolna od podatku bankowego - 2 mld zł aktywów banku czy ubezpieczyciela  nie budzi wątpliwości, to " problemy sprawia drugie zdanie przepisu z art. 5 ust. 2 ustawy", ze wartość  podstawy opodatkowania  "oblicza się łącznie dla wszystkich podatników zależnych lub współzależnych pośrednio lub bezpośrednio od jednego podmiotu lub grupy podmiotów powiązanych ze sobą" - podkreśla dziennik.
Opłatę od aktywów (0,44 proc. od wartości aktywów podmiotu) płaci co drugi krajowy bank komercyjny i jeden na dziewięć oddziałów banków zagranicznych w Polsce.  Banki w latach 2016–2017  zapłaciły łącznie  6828,5 mln zł  podatku od instytucji finansowych- podaje ‘DGP”.

NBP prognozuje na  2018 r.  dobre wyniki gospodarcze

W 2018 r. wzrost gospodarczy Polski może przebić 5 proc., a wzrost cen wyniesie co najwyżej 2,1 proc. - informuje "Gazeta Wyborcza" (Nr z 12.07.2018 r.), powołując się na  najnowsze  prognozy Narodowego Banku Polskiego (NBP). Jak podkreślał podczas  konferencji prasowej  Adam Glapiński, prezes NBP, "lepszej sytuacji nie można sobie wyobrazić. To bardzo dobry okres w historii rozwoju Europy, a Polski w szczególności".  W  opinii szefa banku centralnego, pomimo relatywnie wysokiego wzrostu gospodarczego oraz szybszego niż w 2017 r.  wzrostu płac, dynamika cen konsumpcyjnych pozostaje umiarkowana. "Nieco wyższy niż w poprzednich miesiącach roczny wskaźnik inflacji jest efektem wzrostu cen paliw" przy stosunkowo niskiej (po wyłączeniu cen żywności i energii) inflacji. Prezes Glapiński stwierdził, ze najnowsze prognozy NBP są dużo bardziej pozytywne od przedstawianych jeszcze cztery miesiące temu- podaje dziennik.
Zdaniem ekonomistów NBP,  w 2018 r.  wzrost gospodarczy może  przebić nawet 5 proc. (z 50-proc. prawdopodobieństwem PKB urośnie o 4-5,2 proc.) - donosi "GW".  Przy tym, spodziewany  wzrost cen ma wynieść  góra 1,5-2,1 proc. Jednak w kolejnych latach - według prognoz banku centralnego - trend ten  ma się odwrócić. I tak, PKB Polski będzie rósł wolniej, zaś inflacja może przyspieszyć do 4 proc. -  pisze gazeta.

Firmom z MŚP   trudno  o  kredyt

Większość banków oferuje produkty dla przedsiębiorców z sektora małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP), ale w praktyce  trudno je dostać - twierdzi "Puls Biznesu"(Nr z 11.07.2018 r.). Zdaniem gazety,  to utrudnia  inwestycje i jest zagrożeniem dla długofalowej stabilności gospodarki. Według raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców „Finansowanie biznesu w Polsce",  sześć na 10 firm z sektora MŚP finansuje swój rozwój z własnych pieniędzy - podaje dziennik - natomiast pozostali przedsiębiorcy "są zdani na ofertę banków, a właściwie… jej brak". Katarzyna Orzechowska, dyrektor regionu pomorskiego w eFaktorze przyznaje zaś, iż  banki wysoko szacują realne ryzyko udzielenia kredytów spółkom z sektora MŚP. Stąd ich mniejsza determinacja i konsekwencja w przygotowywaniu dla tej grupy przedsiębiorców odpowiedniej oferty - podkreśla gazeta. I tak, według danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), z zewnętrznych źródeł finansowania inwestycji korzysta niewiele przedsiębiorstw z sektora MŚP - kredytami i pożyczkami posiłkuje się niewiele ponad 17,5 proc., czyli mniej niż co piąta firma.
„PB” podkreśla, iż aby dostać pieniądze z banku,   przedsiębiorca musi  przede wszystkim  posiadać zdolność kredytową. Tymczasem większość początkujących przedsiębiorców tym nie dysponuje, jak i zabezpieczeniami oraz nie ma długiej historii kredytowej w banku.  Katarzyna Orzechowska radzi więc,  aby w takim przypadku  firmy  spróbowały faktoringu. "I coraz częściej to robią"- pisze "PB". Zdaniem  K. Orzechowskiej,  o faktoring jest łatwiej, gdyż w tym przypadku "finansujący wypłaca pieniądze, które przedsiębiorca już zarobił i wystawił na nie niekwestionowaną przez odbiorcę fakturę, ale zmuszony jest długo czekać na przelew" - dodaje gazeta.

Klienci  zniechęcili się do oszczędzania w TFI 

Klienci towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) w czerwcu 2018 r. po raz pierwszy od półtora roku  wycofali z funduszy więcej pieniędzy niż wpłacili. Jak wynika z danych firmy Analizy Online - podaje "Parkiet"(Nr z 12.07.2018r.) - bilans sprzedaży jednostek TFI  był  najniższy od sześciu lat. "Przewaga umorzeń objęła wszystkie grupy z wyjątkiem funduszy gotówkowych, zdecydowanie najpopularniejszych w ostatnich miesiącach. Ale również w tej kategorii zastrzyk świeżego kapitału był stosunkowo nieduży"- informuje gazeta.
Według Analizy Online,  najwięcej kapitału klienci wypłacili z funduszy absolutnej stopy zwrotu, oferowanych przez Altus TFI oraz Trigon TFI oraz z funduszy dłużnych,  szczególnie obligacji korporacyjnych.  I tak, ledwo co  trzecie TFI zakończyło miesiąc z dodatnim bilansem sprzedaży. Jak donosi dziennik, najwięcej kapitału do funduszy detalicznych pozyskały Investors TFI (0,3 mld zł), PKO TFI (0,2 mld zł) oraz Union Investment TFI (0,1 mld zł). Natomiast liderem sprzedaży ponownie został PKO Skarbowy 0,3 mld zł. Odpływy ponownie odnotowały fundusze akcji polskich - twierdzi "P".
W czerwcu 2018 r. klienci umorzyli jednostki o wartości 253 mln zł, zaś  saldo wpłat i wypłat do funduszy detalicznych licząc od początku roku wyniosło 7,3 mld zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT