Mechanizm suwaka a wybór o pozostaniu w drugim filarze emerytalnym

Do końca lipca 2014 r. członkowie OFE  mogą decydować, czy chcą przenieść się  z oszczędzaniem na emeryturę  do  ZUS, czy  dalej oszczędzać w funduszu. Jak podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 22.05.2014 r.), do  tej pory decyzję na  „tak" podjęło 115 tys. osób. "To wciąż bardzo mało, zważywszy że obecnie członków OFE jest blisko 17 mln." - pisze dziennik  W opinii gazety, wpływ na decyzję  Polaków mogą mieć nieporozumienia, które narosły wokół tzw. suwaka bezpieczeństwa.
"Rz" wyjaśnia, iż według informacji przekazanej  pod koniec marca  br. przez wiceminister finansów Izabela Leszczynę, "ubezpieczeni, którzy mają do emerytury mniej niż dziesięć lat, nie podejmują decyzji, gdyż ze względu na (...)  stopniowe przekazywanie ich aktywów z OFE do ZUS zaczynające się dziesięć lat przed emeryturą(...)  ich składki będą wpływać już wyłącznie do ZUS. Tymczasem - pisz dziennik - twierdzenie to było błędne, ponieważ z  nowej ustawy emerytalnej wynika, iż tzw. suwak  zaczyna funkcjonować dopiero z końcem października br. "Oznacza to, że jeśli członek OFE, który ma do emerytury dziesięć lub mniej lat, złoży deklarację o chęci pozostania w OFE, to część jego składki emerytalnej (1/7) wciąż będzie przekazywana do OFE do 31 października 2014 r. Natomiast niezłożenie takiej deklaracji poskutkuje tym, że składki w całości trafią do ZUS już od lipca" - donosi "Rz".
Jacek Dziekan, rzecznik ZUS szacuje, iż  z racji wieku  mechanizmowi suwaka  w br. podlega około 1 mln  osób. Przy założeniu, iż  osoby te zarabiają średnią krajową, chodzi tak naprawdę o około 10 mln zł składek, które mogą być jeszcze do października br. odprowadzone do OFE.  Natomiast  w 2015 r.  w mechanizm suwaka wejdzie kolejne 1,1 mln osób – podaje "Rz".  

W PPE na razie bez zmian

Stan rozwoju Pracowniczych Programów Emerytalnych  (PPE) jest głęboko niesatysfakcjonujący, jednak  na razie nie są  planowane zmiany w ich funkcjonowaniu - powiedział   wiceminister pracy Marek Bucior w Business Centre Club podczas konferencji: "System emerytalny po zmianach: czy Pracownicze Programy Emerytalne mają szansę na rozwój". W opinii wiceministra Buciora, słaby rozwój PPE jest  skutkiem  m.in. niskich zarobków większości pracowników - pisze "Puls Biznesu"(Nr z 26.04.2014 r.).  "Nie jest to produkt powszechny. Trudno się dziwić, bo wymaga on wsparcia głównie ze strony pracodawców. Jeśli mają oni opłacać składki, organizować PPE, a z kolei pracownicy mają korzystać z tego programu, przy niezbyt wysokim poziomie płac w Polsce, to jasnym staje się, że ich rozwój jest słaby" - stwierdził  Bucior.  Jego zdaniem - podaje dziennik -  "takie programy są tworzone głównie w dużych, dobrze prosperujących firmach, posiadających odpowiednie środki".  Wprawdzie, póki Polska nie wyjdzie z procedury nadmiernego deficytu, resort nie planuje zmian w funkcjonowaniu PPE, ale nie wyklucza iż  w przyszłości może dojść w PPE do pewnych zmian, np. związanych z ulgami podatkowymi.
Gazeta informuje, powołując się na   Pawła  Sawickiego,  dyrektor departamentu Licencji Ubezpieczeniowych i Emerytalnych w KNF, iż na koniec 2013 r. funkcjonowało 1070 pracowniczych programów emerytalnych, w których uczestniczyło 375 tys. osób. Wartość aktywów PPE  na koniec ub.r. wyniosła 9,4 mld zł, a średnia wartość aktywów przypadająca na jednego członka PPE  kształtowała się na poziomie  25,7 tys. zł.

Mundurowym będzie łatwiej o podwyższenie dotychczasowej emerytury

Mundurowi mogą się ubiegać o podwyższenie emerytury o 0,5 proc. podstawy wymiaru za każdy rok służby pełnionej w warunkach zagrażających życiu i zdrowiu - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.06.2014 r.). Aby taki rok został zaliczony, uprawniony musi co najmniej 6 razy w roku wykonywać np. czynności operacyjno-rozpoznawcze, dochodzeniowo-śledcze lub interwencje w celu ochrony ludzi i mienia. Tymczasem zgodnie z  najnowszym wyrokiem  Trybunału Konstytucyjnego  z 27.05.2014 r.,   "funkcjonariusze nie muszą udowadniać, iż  zadania wykonywane w czasie służby stanowiły dla nich bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia".  Trybunał zajął się sprawą - pisze "DGP" -  na wniosek rzecznika praw obywatelskich, który wskazał, że rząd, przygotowując rozporządzenie wykonawcze do ustawy pragmatycznej z 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji,  "bezprawnie ograniczył warunki ubiegania się o zwiększenie emerytury". Jak podaje gazeta,  sprawa dotyczyła "konstytucyjności par. 4 pkt 1 rozporządzenia Rady Ministrów z 4 maja 2005 r. w sprawie szczegółowych warunków podwyższania emerytur funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej.  Według dziennika,  sędziowie TK  "nie mieli wątpliwości", że przepis jest niezgodny z ustawą zasadniczą.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT