Mężczyźni bardziej konserwatywni niż kobiety w oszczędzaniu na emeryturę

Coraz  więcej  Polaków ( prawie połowa ankietowanych w corocznym badaniu Deutsche Bank PBC) wierzy, że  najlepszym sposobem zabezpieczenia finansowego na czas emerytury  jest  posiadanie nieruchomości - twierdzi "Rzeczpospolita" (Nr  z  06.02.2013 r.). Dziennik podaje, iż  natomiast  spadło długoterminowe zaufanie do funduszy inwestycyjnych i giełdy, a wzrosło do metali szlachetnych oraz własnej rodziny. Zdaniem  dyr. Moniki Szlosek z  Deutsche Bank PBC,  zabezpieczenie na emeryturę to inwestycja o horyzoncie kilkudziesięciu lat, zaś  z nieruchomości " można korzystać na wiele sposobów: sprzedając ją, wynajmując albo użytkując osobiście. W tym sensie to dobre zabezpieczenie". Z badania  wynika - pisze "Rz" - iż gwałtowniej spadła wiara w produkty tzw. III filara.  "Indywidualne konta emerytalne, pracownicze programy emerytalne czy indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego są najlepszą inwestycją już tylko w oczach 5 proc. ankietowanych, podczas gdy w ubiegłym roku wybierało je 11 proc. respondentów. Taki sam spadek wiarygodności odnotowały długoterminowe programy oszczędnościowe stworzone  z myślą o emeryturze".
W opinii prof. Tomasza Zaleśkiewicza, kierownika Centrum Badań nad Zachowaniami Ekonomicznymi z wrocławskiej SWPS,  "oszczędzanie na emeryturę jest wyjątkowo trudne, bo gratyfikacja za wyrzeczenia, jakie powoduje odłożona w czasie konsumpcja, jest zbyt odległa." Natomiast  najnowsze badania Deutsche Bank PBC pokazują - zaznacza gazeta -  wyraźny podział w preferencjach zabezpieczenia na czas emerytury między Polkami a Polakami. Nieruchomości są równie popularne w obu grupach, ale  mężczyźni są  bardziej konserwatywni niż kobiety. Bardziej "cenią sobie standardowy depozyt bankowy (11 proc. wskazań wobec żadnego wśród kobiet) czy długoterminowy produkt emerytalny, który wybrało aż 8 proc. ankietowanych panów i tylko 2 proc. pań" - informuje dziennik.

IGTE za zmianami w systemie emerytalnym

Rząd  rozpoczął prace nad przeglądem funkcjonowania  otwartych  funduszy emerytalnych. Zdaniem przedstawicieli  Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE), OFE wymagają zmian, ale nie powinno się ich likwidować – pisze "Rzeczpospolita" (Nr  z  06.02.2013 r.).  Zmiany w OFE  powinny być częścią reformy całego systemu emerytalnego. IGTE  chce więc  włączyć się do dyskusji i w najbliższym czasie przedstawić  własne  propozycje  zmian. Wojciech Nagel, prezes Izby uważa, iż są one niezbędne z kilku powodów, przede wszystkim aby zagwarantować " efektywność systemu i stabilność wypłacanych w przyszłości świadczeń, zwłaszcza w zmieniających się warunkach demograficznych. (...) nie zapewni tego likwidacja otwartych funduszy emerytalnych". Na przykład - podaje dziennik -  IGTE chodzi o kwestię wypłaty świadczeń, kto to ma robić. "Uważamy, co potwierdziła też Komisja Nadzoru Finansowego, że z punktu widzenia kosztów operacyjnych systemu, najlepszym rozwiązaniem jest to, żeby wypłacały je towarzystwa emerytalne. Drugi obszar to koszty funkcjonowania funduszu emerytalnego" – twierdzi w gazecie prezes Nagel.  W opinii IGTE, rząd  powinien  zlikwidować przywileje emerytalne, zreformować system ubezpieczeń rolniczych,  poprawić szansę przedsiębiorców w uzyskaniu wyższej emerytury oraz   bardziej rozpropagować trzeci filar - zauważa "Rz". Prezes Nagel podkreśla, iż  państwo, wraz z kryzysem demograficznym i coraz mniejszymi wpływami podatkowymi, będzie miało coraz większą trudność, żeby zapewnić emerytury. Ponadto, pogarszać będzie się kondycja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS). Szef IGTE  nie zgadza się z twierdzeniem, że instytucje zarządzające funduszami zarabiają za dużo, twierdząc,   iż  ważne jest, "aby koszty instytucji finansowych:  banków, domów maklerskich, towarzystw, funduszy inwestycyjnych czy emerytalnych, były adekwatne do zysków, które oferują" - pisze gazeta.
Według danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF),   stopa zwrotu  OFE za  ostatnie trzy lata sięgnęła prawie 20 proc.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT