Najwięcej dla emerytów zarobił POLSAT

Przez ostatnie 10 i pół roku najwięcej zarobił Polsat – prawie 205 proc. I nie jest to jednorazowy sukces. Fundusz ten częściej niż konkurenci zajmował wysokie miejsca w kolejnych zestawieniach przygotowywanych przez nadzór  - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 15.04.2010 r.). 
W najdłuższym możliwym okresie, czyli od września 1999 r. do marca 2010 r. (10,5 roku), najlepiej wypada Polsat. Jednostka rozrachunkowa tego funduszu wzrosła o 204,6 proc. On też uzyskuje w tej kategorii najwięcej, 20 punktów. Dla porównania, przeciętny wzrost jednostek wszystkich OFE wyniósł w tym okresie ok. 173 proc. - wyjaśnia dziennik.  Z kolei drugie i trzecie miejsce (w zestawieniu według długoterminowych wyników inwestycyjnych) zajęły: ING oraz Generali (wymieniły się pozycjami w porównaniu z rankingiem sprzed pół roku). Ich stopy zwrotu wyniosły odpowiednio: 193,3 i 191,1 proc. Zaraz za podium znalazły się: PZU Złota Jesień oraz Warta; ich wyniki są zbliżone. Różnica między PZU a Generali jest znaczna, przekracza 15 pkt proc. (175,9 proc.).W długim terminie najsłabiej wypada Aegon ze stopą zwrotu 156,6 proc. Jest ona o 16,5 pkt proc. słabsza od średniej dla wszystkich OFE i prawie o 50 pkt proc. niższa w porównaniu z najlepszym Polsatem - twierdzi gazeta. " Aegon zajął ostatnie miejsce, na którym wcześniej znajdował się PKO BP Bankowy (fundusz ten znacząco poprawił swoje wyniki)". W trzech ostatnich zestawieniach przygotowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego,  stopa zwrotu osiągnięta przez Aegon była lepsza niż średnia dla OFE - pisze dziennik. Według gazety, PZU Złota Jesień osiągnęła bardzo dobre wyniki w ostatnich 12 miesiącach (od marca do marca) - drugie miejsce. W najnowszym rankingu OFE "Rzeczpospolitej", na uwagę zasługuje awans funduszu emerytalnego Pekao ( awansował na piątą pozycję z ósmej). Stało się tak w dużej mierze dzięki poprawie wyników długoterminowych (w tej kategorii zajął teraz 7. pozycję, a pół roku temu był na 9.). Skok w rankingu zanotował także fundusz Amplico (z 11. miejsca na 7.). To też efekt lepszych wyników długoterminowych, ale także wyższej o pozycję w kategorii: stan hipotetycznego konta.
O jedno miejsce wyżej w rankingu jest Pocztylion. Gorzej niż pół roku temu wypadły: Axa, Allianz (największy spadek z 5. na 9. pozycję), Warta, Nordea i Aegon.

Nie będzie subfunduszy typu B ?

Poprawa koniunktury na rynku kapitałowym powoduje, że w portfelach przyszłych emerytów jest więcej pieniędzy. W ciągu ostatniego roku zysk klientów OFE wzrósł o 36 mld zł - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 16.04.2010 r.). Według gazety, od  1999 r.  do końca marca br. ZUS przekazał do OFE już 145 mld zł . Jednak na rachunkach w II filarze ich klienci mają 191,7 mld zł. To o 46,7 mld zł więcej niż transfer ZUS. A rok temu – na koniec lutego 2009 r.  czyli w dołku giełdowej koniunktury – ten zysk wynosił zaledwie 11 mld zł. OFE zwiększyły więc w ciągu ostatnich 13 miesięcy o 35,7 mld zł zyski dla przyszłych emerytów - podkreśla "DGP". W opinii dziennika, te "zmiany obrazują, jak bardzo przyszłe emerytury z części kapitałowej zależą od koniunktury na rynkach papierów wartościowych. Wskazują też, że system dwufilarowy, w którym jedna część świadczenia w większym stopniu zależy od demografii czy wypłacalności państwa, a druga od koniunktury na giełdzie, może się uzupełniać". Prof. Marek Góra z SGH zauważa w gazecie, że "oszczędności w I filarze są indeksowane przyrostem składek do ZUS, a w II filarze bardziej zależą od koniunktury na rynkach kapitałowych". Dzięki temu   oszczędności przyszłych emerytów są bezpieczniejsze.
"Dziennik Gazeta Prawna" pisze, powołując się na ekspertów,  że rząd powinien najszybciej wprowadzić jakaś formę tzw. funduszy typu B, w których środki na emeryturę są gromadzone w bezpieczniejszych papierach wartościowych. Chodzi o to, aby osoby, które są starsze, mogły w nich oszczędzać i tym samym, aby nie były tuż przed odejściem na emeryturę narażone na wahania na giełdzie.
"Rząd nie przedstawił jednak do tej pory spójnej wizji tych zmian. W przygotowanym przez ministra Michała Boniego planie konsolidacji finansów publicznych deklaruje, że wprowadzi subfundusze, tak aby osoby na 10 lat przed uzyskaniem wieku emerytalnego mogły oszczędzać w mniej ryzykowanych papierach. Jednak w przygotowanej w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej ustawie, która czeka na rozpatrzenie przez rząd, nie ma już o tym mowy. Znajduje się tam natomiast propozycja, aby 55-letnie kobiety i 60-letni mężczyźni mogli wracać z OFE do ZUS".

Przedsiębiorcy z minimalna emeryturą

Osoba prowadząca dobrze prosperującą firmę może uzyskać jedynie minimalną emeryturę. Przedsiębiorcy zwykle płacą bowiem takie same składki emerytalne jak osoby zarabiające na etacie ok. 1380 zł netto. W rezultacie 30-letnia obecnie biznes woman może w przyszłości otrzymać emeryturę wynoszącą zaledwie 30 proc. jej ostatniego dochodu – donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 16.04.2010 r.), powołując sie na szacunki firmy  Expander . Z wyliczeń Expandera wynika, że "po przejściu na emeryturę suma świadczeń jakie otrzyma małżeństwo (obecnie w wieku 30 lat) będzie stanowiło zaledwie 52,5 proc. sumy ich ostatnich wynagrodzeń. W przypadku 30-letniej kobiety uzyskującej dochód (umowa o pracę) na poziomie średniej krajowej emerytura będzie stanowiła zaledwie ok. 44 proc. jej ostatniego wynagrodzenia. W przypadku mężczyzny ta stopa zastąpienia płacy emeryturą wyniesie natomiast ok. 61 proc. Przeciętnie, po przejściu na emeryturę, dochody ich gospodarstwa domowego spadną więc prawie o połowę" - pisze gazeta. Według dziennika, jeszcze niższe emerytury otrzymają osoby prowadzące działalność gospodarczą.  W wielu przypadkach otrzymają oni jednak jedynie emeryturę minimalną. "Rzeczpospolita" tłumaczy, że przyczyną tej dziwnej sytuacji jest sposób naliczania składek ZUS. "Osoba prowadząca firmę, niezależnie od tego ile zarabia, zwykle płaci składki emerytalne w takiej samej wysokości jak osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę i zarabiająca 1887,60 zł brutto (ok. 1380 zł netto). Oczywiście przedsiębiorcy jeśli chcą, mogą płacić więcej, ale większość z nich tego nie robi i pozostaje przy minimalnych składkach".

Multiagencje "przerzucają" klientów 

Pocztylion-Arka PTE sprzeciwia się praktykom multiagencji, które pozyskują klientów dla OFE. Multiagencjom  zarzuca się, że co dwa lata przepisują tych samych klientów do innych funduszy, z którymi podpisują umowę - informuje "Rzeczpospolita" (Nr z 15.04.2010 r.). Dziennik pisze, powołując się na  Adama Golę, członka zarządu Pocztylion-Arka PTE, że Tacoma, z którą firma podpisała umowę, po dwóch latach ją zerwała i podpisała z kolejnym funduszem. A. Gola  podaje, że "zapisy w umowie miały chronić przed ryzykiem odejścia pozyskanych klientów powyżej średniego poziomu".  Tymczasem 34 proc.  klientów pozyskanych przez agencję odeszło w 2009 r., a w 2008 r. - 11,9 proc. Adam Gola mówi w dzienniku  o sądowym nakazie zapłaty kary. Natomiast  Adam Bujasz, pełnomocnik firmy Tacoma mówi, że sąd przychylił się do wniesionego przez agencję zastrzeżenia. Jego zdaniem,  że umowa nie została naruszona i przedstawiciele spółki otrzymali zakaz przepisywania klientów z Pocztylionu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT