Najwięcej reklamacji klientów dotyczy banków

Według  rankingu  reklamacji Rzecznika Finansowego,  Bank PKO BP   jest  liderem zastrzeżeń klientów - podaje "Dziennik Gazeta  Prawna" (Nr z 07.04.2016 r.)  W ciągu ostatnich trzech miesięcy 2015 r. klienci banku   złożyli ich  42,5 tys.- informuje gazeta. Rzecznik Finansowy  (RzF) od początku swojej  działalności, czyli od  11 października 2015 r. do końca grudnia 2015 r. otrzymał informację o   318 tys. reklamacji klientów, dotyczących funkcjonowania  instytucji finansowych. W tym, w  prawie jednej piątej  z nich  chodziło o  ubezpieczycieli. Z kolei  najwięcej reklamacji (ponad 233 tys.) do Rzecznika Finansowego zaraportowały banki (58 proc. z nich rozstrzygnęły na korzyść klienta). Ubezpieczyciele sprzedający ubezpieczenia na życie i majątkowe przyjęli w tym samym czasie niemal 63 tys. reklamacji, a korzystnie dla klienta rozstrzygnęli 26 proc. Banki i towarzystwa ubezpieczeń odpowiadają łącznie za  blisko 93 proc. ogółu  reklamacji - wynika  z  rankingu  RzF.
Rzecznik  Finansowy  ma jednak  wątpliwości, co do jakości części raportowanych danych. W  związku z tym  zamierza   zwrócić się do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) o  skontrolowanie m.in.  tego, jak zakłady liczą pisma wpływające od niezadowolonych klientów.  Zdaniem Aleksandry Wiktorow,   Rzecznika Finansowego,  tylko ujednolicenie raportowania pozwoli klientom wyciągać wnioski z zestawień pokazujących  liczbę reklamacji.
Od 1 stycznia do 10 października 2015 r. do Rzecznika Ubezpieczonych, poprzednika RzF,   wpłynęło 11 612 skarg zgłaszanych w indywidualnych sprawach z zakresu problematyki ubezpieczeń gospodarczych .

Płatności bezgotówkowe zmniejszają  tzw. szarą strefę


Płatności bezgotówkowe są bezpieczną formą wydatkowania pieniędzy przechowywanych w banku - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 04.04.2016 r.), powołując się na   Adama Tochmańskiego, dyrektora Departamentu Systemu Płatniczego NBP,  przewodniczącego Koalicji na rzecz Obrotu Bezgotówkowego i Mikropłatności.  W jego opinii, "nawet jakby  bank  upadł, to depozyty do równowartości 100 tys. euro są chronione i gwarantowane przez państwo" – podaje  gazeta. Dyr. Tochmański podkreśla w dzienniku, iż obrót bezgotówkowy  daje  wiele korzyści nie tylko z punktu widzenia państwa i gospodarki, ale i osób, które z niego korzystają. Zdaniem Tochmańskiego, obrót bezgotówkowy przyczynia się również do zmniejszenia tzw. „szarej strefy"..
Według  danych NBP za IV kwartał 2015 r.,  w portfelach Polaków znajdowało się  35,2 mln kart płatniczych -  informuje "Rz". Jednak na jednego mieszkańca Polski  w porównaniu do innych krajów UE  ich  liczba wynosi 0,94, podczas gdy średnio w UE współczynnik ten wynosi 1,5 .
Dziennik podkreśla, iż  Polacy nie używają kart tak aktywnie jak mieszkańcy innych państw UE. "W 2014 r. liczba transakcji kartą płatniczą na jednego mieszkańca w Polsce wyniosła 48,7, a średnia w UE była na poziomie 93,2, czyli blisko dwukrotnie wyższym".
Ponadto, Polska jest w czołówce krajów, obok Czech, czy Słowacji i Węgier, w których najwięcej w Europie korzysta się z kart z funkcją zbliżeniową.
W ocenie dyr. Tochmańskiego, Polacy w dziedzinie płatności bezgotówkowych są bardzo innowacyjni oraz  lubią nowinki,  ponieważ " nie mają przyzwyczajeń do tradycyjnych form płatności bezgotówkowych" - podsumowuje "Rz".

Banki zwrócą  frankowiczom  niesłusznie pobrane odsetki

Według "Gazety Wyborczej" (Nr z 05.04.2016 r.),  banki  Getin Noble Bank i Credit Agricole w końcu zaczną uwzględniać ujemne oprocentowanie kredytów we frankach.  Dziennik podaje, iż   instytucje te  w  odpowiedzi na zastrzeżenia Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów  (UOKiK) zwrócą też klientom niesłusznie pobrane odsetki.
Albowiem, jak poinformował   UOKiK, "Getin Noble Bank i Credit Agricole Bank Polska, rozliczając kredyty we frankach szwajcarskich, mogły naruszać umowy zawarte z konsumentami"  - donosi "Wyborcza". Dziennik informuje, iż instytucje te  zobowiązały się do zmiany praktyk zakwestionowanych przez UOKiK...

Dług publiczny na koniec 2015 r. większy o 50,5 mld zł w stosunku do końca grudnia  2014 r.

Polski  dług publiczny na koniec 2015 r. wyniósł 877,3 mld zł wobec kwoty 826,8 mld  zł  na koniec 2014 r. – donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 01.04.2016 r.), powołując się na  resort finansów. Według gazety, największym dłużnikiem jest Skarb Państwa - 805 mld zł, natomiast  znacznie mniejszym  samorządy - 72 mld zł.  Przy tym .zadłużenie sektora finansów publicznych po konsolidacji na koniec 2015 r. wyniosło 877,27 mld zł, co oznaczało wzrost o 50,5 mld zł (6,1 proc.) w stosunku do końca 2014 r- pisze dziennik  W ocenie "Rzeczpospolitej",  także roczny przyrost długu publicznego był wynikiem przede wszystkim "wzrostu zadłużenia  podsektora rządowego -  o 50,1 mld zł (o 6,6 proc., w tym głównie Skarbu Państwa)".  Z kolei w samorządach zwiększyło się ono o 423,7 mln zł (o 0,6 proc., w tym głównie służby zdrowia), a w  podsektorze ubezpieczeń społecznych dług spadł o 18 mln zł (o 15,2 proc.). Natomiast   zadłużenie sektora według metodologii unijnej  wyniosło 921,4 mld zł -  podaje gazeta -  a więc  o 53,5 mld zł więcej niż rok wcześnie. "Tak liczony dług jest wyższy, ponieważ zaliczane jest do niego także Krajowy Fundusz Drogowy (dług na koniec 2015 r. to 33,3 mld zł), skarbowe papiery wartościowe w posiadaniu funduszy umiejscowionych w BGK (1,4 mld zł), nabycie aktywów infrastrukturalnych (11,7 mld zł), Bankowy Fundusz Gwarancyjny (10,5 mld zł), część przedsiębiorstw komunalnych (13,1 mld zł), a także jednostki badawczo-rozwojowe (które nie mają długu)" - informuje "Rz"..

W 2016 r. zyski banków spadną ?

Rentowność sektora  bankowego  spadnie  - ostrzega  "Rzeczpospolita" (Nr z 01.04.2016 r.).Według dziennika, w 2015 r. banki komercyjne zarobiły na czysto 12,2 mld zł, a  to oznacza spadek zysku o 18 proc.  Gazeta tłumaczy ubiegłoroczne pogorszenie się  wyników banków,  widoczne zwłaszcza w czwartym kwartale 2015 r.   tym,  iż  banki musiały  wyłożyć ponad 2 mld zł na wypłatę depozytów gwarantowanych po bankructwie spółdzielczego SK Banku oraz wnieść wpłatę na nowo utworzony Fundusz Wsparcia Kredytobiorców (600 mln zł). 
Natomiast  w  przypadku 22 banków, które przesłały "Rzeczpospolitej "  swoje rezultaty finansowe,  aż  14 instytucji zakończyło ubiegły rok spadkiem zysku, sześciu  bankom   udało się go poprawić, a dwa  banki poniosły stratę.
W opinii dziennika, w  2016 r.  zyski branży bankowej  mocno uszczupli  podatek od aktywów, ale będzie też  "jednorazowy zastrzyk dodatkowych dochodów".

Rośnie liczba upadłości  konsumenckich  w  Polsce

W opinii "Dziennika Gazety Prawnej"(Nr z  05.07.2016 r.),  fala  upadłości konsumenckich nabiera rozpędu, odwrotnie niż wśród przedsiębiorstw, gdzie ich ubywa. Gazeta twierdzi, iż nie mają na to wpływu  kredyty hipoteczne. Według Jerzego Bańki, wiceprezesa Związku Banków Polskich (ZBP),  bankrutujący konsumenci z kredytem hipotecznym   to  wciąż  jednostkowe przypadki. Poza tym od czasu uwolnienia kursu franka, co miało miejsce ponad rok temu, banki oferują program wsparcia dla kredytobiorców.  O restrukturyzację zadłużenia jest więc łatwiej -  zauważa "DGP". I tak, w 2015 r. Polacy złożyli ponad 5,6 tys. wniosków o upadłość. Natomiast w  I kwartale 2016 r.  bankructwo ogłosiło  662 Polaków,  podczas  kiedy  rok wcześniej takich przypadków w analizowanym czasie   było 151 - pisze dziennik,  powołując się na raport  opracowany  przez Bisnode  Polska.  Ale  liczba bankructw w Polsce  jest wciąż mniejsza  niż na  zachodzie Europy - podkreśla gazeta.  Zdaniem Sławomira Grzelczaka, prezesa biura informacji gospodarczej  InfoMonitor.,  "jeśli przepustowość sądów pozwoli, to spodziewałbym się, że doczekamy roku, w którym dojdzie do co najmniej 5 tys. bankructw osób fizycznych". W Niemczech  zdarzały  się  lata, gdy liczba upadłości konsumenckich przekraczała 100 tys., a w Wielkiej Brytanii – 170 tys.
Najczęściej bankrutują Polacy w wieku produkcyjnym, czyli od 30 do 60 lat. Wśród nich największy odsetek sięgający 26,7 proc. stanowią osoby w wieku 40–49 lat. Najwięcej bankrutów mieszka w woj. mazowieckim – 24,1 proc., oraz w woj. śląskim – 10,7 proc. "To też regiony, w których upada najwięcej przedsiębiorstw. Jak wynika z danych Coface, w I kwartale 2016 r. zbankrutowało 45 firm z Mazowsza i Śląska. Wszystkich upadłości było 136, o 26 proc. mniej niż przed rokiem.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT