Nie ma zgody co do dalszego kształtu systemu emerytalnego w Polsce

Jolanta Fedak, minister pracy chce zmniejszyć i czasowo zawiesić składki wpłacane do OFE - alarmuje  "Gazeta Wyborcza" (Nr z 12.08.2010 r.). Według dziennika, szefowa resortu  pracy  wspierana przez ministra finansów  proponuje, aby ten, kto chce, mógł wystąpić z OFE  i przekazać oszczędności do ZUS. Natomiast  ten, kto w OFE zostanie, po przejściu na emeryturę mógł wypłacić wszystkie odłożone pieniądze i wydać, na co zechce. Za zmianami są kluczowe resorty - Ministerstwo Gospodarki i  Ministerstwo Finansów - twierdzi "Wyborcza". Z kolei Michał Boni, szef doradców  premiera sprzeciwia się tym pomysłom, uważając, że to demagogia i likwidacja reformy emerytalnej. W jego opinii przyjęcie propozycji  minister Fedak zaowocowałoby niższymi emeryturami w przyszłości (długofalowo OFE lepiej lokują nasze pieniądze, niż waloryzuje je ZUS) oraz  zmniejszeniem się  bezpieczeństwa systemu emerytalnego. Natomiast  problem długu publicznego byłby rozwiązany tylko na chwilę, bo pieniądze należne emerytom trzeba będzie w końcu wypłacić. Boni proponuje - pisze gazeta - by w ramach każdego OFE powstały trzy różnie inwestujące fundusze. I tak, pierwszy fundusz byłby taki jak dziś, drugi dla młodych ludzi (mógłby inwestować bardziej ryzykownie w akcje) oraz trzeci - dla starszych, bardziej bezpieczny, kupujący głównie obligacje. "Wyborcza" podkreśla, ze  pomysły szefowej resortu pracy  krytykują także twórca reformy emerytalnej prof. Marek Góra, ekonomiści (m.in. były wiceprezes NBP prof. Krzysztof Rybiński, prof. Witold Orłowski), pracodawcy z Lewiatana i BCC, a także związkowcy z "Solidarności". Zdaniem  zaś Komisji Nadzoru Finansowego są   to "decyzje podporządkowane bieżącym i krótkookresowym celom politycznym".

Rząd przyjął założenia nowelizacji ustawy regulującej rynek PPE 

Rząd przyjął założenia do projektu nowelizacji ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Nowe regulacje dostosowują polskie przepisy do unijnej dyrektywy ws. działalności pracowniczych programów emerytalnych oraz nadzoru nad tymi instytucjami - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 11.08.2010 r.).  Po nowelizacji pracownicze fundusze emerytalne będą mogły przyjmować składki opłacane przez zagranicznych pracodawców będących założycielami lub akcjonariuszami pracowniczych towarzystw emerytalnych, funkcjonujących w innych krajach UE, będą mogły wybrać zakład ubezpieczeń na życie, do którego będzie przekazywał składki pracowników zagranicznych. Zostaną także określone warunki zarządzania składkami wnoszonymi do pracowniczych funduszy emerytalnych przez pracodawców mających siedzibę w innym niż Polska państwie członkowskim UE, w którym świadczenie z pracowniczego programu emerytalnego jest gwarantowane przez pracodawcę. Nowela wprowadzi do ustawy definicje "pracownika zagranicznego", "ryzyka o charakterze ubezpieczeniowym" oraz "zakładu ubezpieczeń na życie" oraz przepis,  wskazujący, że "pracodawca zagraniczny jest zobowiązany do regularnego opłacania składek na pokrycie całości lub części ryzyk o charakterze ubezpieczeniowym lub gwarancji wyników inwestycyjnych i określonego poziomu świadczeń" , co ma wynikać z umowy zawartej przez tego pracodawcę z zakładem ubezpieczeń na życie Ponadto, nowa regulacja będzie  określać  sytuacje, w których  nadzór  będzie mógł nakazać funduszowi zmianę zakładu ubezpieczeń na życie, np. w przypadku, gdy pogarszająca się sytuacja zagraża realizacji zobowiązań finansowych wynikających z umowy.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT