Nie wszystko załatwisz poprzez bankowość elektroniczną

Są sytuacje, kiedy internet nie wystarczy i musimy pofatygować się do oddziału banku - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 29.01.2018 r.).  Na przykład  klient może wyłącznie w placówce wykonać takie czynności, jak  ustanowienie lub  odwołanie  pełnomocnictwa do konta czy dodanie współwłaściciela do rachunku.  Osobistej wizyty   w placówce banku  wymaga też zmiana danych wrażliwych, które wcześniej podaliśmy bankowi -   informuje dziennik. Jak mówi  Szymon Ferfecki z banku Millennium, "prawie wszystko można teraz wykonać poprzez kanały zdalne, ale wizyta w oddziale jest konieczna m.in. przy niektórych operacjach związanych z obsługą kredytów hipotecznych czy transakcji gotówkowych, których nie można wykonać w bankomacie lub wpłatomacie. Według Bartosza Matejki  z departamentu marketingu i PR Alior Banku  wyłącznie poprzez dyspozycję w placówce możliwa jest  obsługa  pełnomocnictw notarialnych, złożenie zapisu na wypadek śmierci, wydanie „od ręki" karty niespersonalizowanej, założenie kartoteki dla osoby małoletniej, złożenie wniosku czy podpisanie umowy o kredyt hipoteczny, wypowiedzenie umowy ramowej - pisze gazeta. Z kolei  w  BGŻ BNP Paribas tylko osobiście w oddziale można   złożyć lub odwołać dyspozycję na wypadek śmierci. W oddziale składa się  także  zlecenie przeniesienia rachunku do innego banku, czy wypłaty w walutach obcych. To samo dotyczy wniosku o rezygnację z dostępu do bankowości internetowej, zmianę uprawnień do niej, zmianę danych użytkownika czy metody logowania - twierdzi "Rz". I podkreśla, że według zapewnień  banków, "wszystkie te ograniczenia są wprowadzane po to, by maksymalnie ograniczyć możliwość popełniania oszustw".

Rok  2018 r.  czasem  wzmożonej aktywności na  warszawskiej GPW ?

Rok 2017  był dobrym czasem dla ofert publicznych na europejskich rynkach.  Wartość ofert publicznych przeprowadzonych w 2017 r. na europejskich giełdach sięgnęła 43,9 mld euro i była o 57 proc. większa niż rok wcześniej - donosi "Parkiet"(Nr z 02.02.2018 r.). Według gazety, warszawska Giełda Papierów Wartościowych (GPW)   z 27 debiutami była trzecią (ex aequo z hiszpańską BME) giełdą pod względem liczby IPO, i to pomimo,  że liczba debiutów w 2017 r. była w Warszawie najniższa od 2003 r. I chociaż    z  GPW  w Warszawie wycofano 20 spółek, to jednak warszawski  parkiet  uplasował się w czołówce na Starym Kontynencie. Zdaniem Bartosza  Margola, dyrektora   w zespole ds. rynków kapitałowych PwC, w  2018 r. możemy spodziewać się dalszej wzmożonej aktywności na rynku kapitałowym. Dotyczyć to będzie zarówno debiutów giełdowych (prospekty kilkunastu spółek są obecnie w trakcie procesie zatwierdzania przez KNF), jak i możliwych przeniesień na rynek główny z NewConnect (w 2017 r. miało miejsce siedem takich transakcji, w najbliższym okresie zapowiadane są kolejne). W jego opinii, "rok 2018  będzie kolejnym, w którym widoczna będzie aktywność w przejęciach i wycofywaniu spółek z giełdy”. Taka sytuacja może w szczególności dotyczyć spółek mniejszych. Ekspert podkreśla, iż  w 2017 r.  "znakomicie radził sobie główny indeks rynku, wyraźnie widoczny był też powrót do Warszawy dużych ofert, przyciągających uwagę międzynarodowych inwestorów. Spośród ośmiu IPO na rynku głównym GPW, aż cztery przekroczyły wartość 100 mln euro (Griffin Premium RE, Dino Polska, Getback, Play Communications), co jest najlepszym takim wynikiem od 2007 r." - podaje dziennik . Jak wynika z  raportu „IPO Watch Europe" przygotowanego przez PwC, w  Europie doszło w 2017 r. do 348 debiutów giełdowych, gdy rok wcześniej było ich  265.  Przy tym, na warszawskiej GPW było ich  odpowiednio 27 (z czego  8 na rynku głównym) i 28 ofert.  Wartość IPO przeprowadzonych w Warszawie sięgnęła zaś 1,8 mld dol., czyli najwyższego poziomu od 2011 r.  "Dobre statystyki dotyczące wartości debiutów w Warszawie w 2017 r. to w dużej mierze zasługa wartego 1 mld euro IPO spółki telekomunikacyjnej Play Communications. To był największy debiut prywatnej firmy w historii GPW" - podkreśla gazeta.

Transakcje z użyciem służbowych kart płatniczych osób publicznych  będą  jawne

Według  projektu przygotowywanej ustawy o jawności życia publicznego, transakcje z użyciem kart płatniczych,  dokonywane przez osoby publiczne w związku z pełnieniem określonych funkcji, mają być jawne - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 30.01.2018 r.).  Spółki zależne od państwa lub jego agend  będą musiały udostępniać na swoich stronach internetowych   informacje o takich płatnościach - pisze gazeta. W opinii dziennika, jednak  "pozostawienie tego wymogu w czwartej już wersji projektowanych przepisów o jawności życia publicznego budzi wątpliwości". Albowiem publikacja tych informacji na stronie internetowej "może służyć w szczególności wywołaniu zwiększonego zainteresowania opinii publicznej wydatkami osób funkcyjnych" - ostrzega "DGP". Gazeta wyjaśnia, że być może  projektodawca chce, aby dana osoba nie była w stanie uchronić się przed publikacją jakichkolwiek informacji w tym zakresie, gdyż  "w odniesieniu do tych, które są związane z pełnieniem funkcji publicznych, ochrona prywatności osoby fizycznej nie znajduje zastosowania". Co istotne,  uzasadnienie do projektu ustawy o jawności życia publicznego  nie podaje powodu nałożenia tego obowiązku.

Apetyty na  kredyty hipotecznie w 2018 r. nie zmaleją  

Wzrost dochodów Polaków, niskie stopy procentowe i ucieczka z nisko oprocentowanych lokat zadecydują o silnym popycie na kredyty mieszkaniowe w 2018 r. Jak donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 26.01.2018 r.), powołując się na dane  Biura Informacji Kredytowej, w  2017 r.  sprzedaż nowych kredytów hipotecznych  wyniosła 46,5 mld zł, a wiec wzrosła o 11,1 proc.  Pod względem wartości sprzedaży, był  to najlepszy rok od sześciu lat - podkreśla gazeta. Według danych BIK,  w 2017 r. udzielono 204,4 tys. takich kredytów, o  5 proc. więcej niż rok wcześniej – informuje dziennik. Ponadto, przybywa kredytów wartych ponad 350 tys. zł,  a mniej odnotowuje się kredytów  udzielanych na  niskie kwoty, do 100 tys. zł. Zdaniem prof. Waldemara  Rogowskiego, głównego  analityka  BIK, "trend ten  powinien być kontynuowany i w ujęciu liczbowym popyt na kredyty mieszkaniowe powinien w 2018 r. charakteryzować się dodatnią kilkuprocentową dynamiką, ale niższą niż w 2017 r."
Dobra sprzedaż hipotek jest  pochodną  mocnego rynku mieszkaniowego w Polsce – pisze "Rz". Popyt na hipoteki wzmacniał program „Mieszkanie dla Młodych", którego środki jednak  już zostały wyczerpane. Z danych BIK wynika, że w 2017 r.  efekt „MdM"  w ujęciu wartościowym  był niewielki, a  wartość przyznanego dofinansowania 744 mln zł stanowiła jedynie 1,5 proc. wartości udzielonych kredytów mieszkaniowych. W opinii  Łukasza Jańczaka, analityka Ipopemy, w  2018 r.  "banki skupione do tej pory na hipotekach nadal będą chętnie ich udzielać, mają odpowiednią do tego płynność i finansowanie. To dla nich bardzo ważny produkt, bo choć nie jest wysokomarżowy, pozwala istotnie zwiększać bilans"- podaje "Rzeczpospolita". Ponadto, w zaciąganiu zobowiązań finansowych nadal pomagać będzie niski poziom stóp procentowych, co  przy rosnących realnych dochodach ludności zwiększa zdolność kredytową - podkreśla w gazecie  główny analityk BIK.

Wkrótce bezpłatny tzw. podstawowy rachunek płatniczy oraz   karta debetowa

Już wkrótce, od sierpnia br.,  każdy bank i SKOK będzie musiał oferować tzw. podstawowy rachunek płatniczy: darmowe  konto, bezpłatną  kartę  debetową oraz pięć darmowych operacji w miesiącu: przelewów, pięć wpłat i wypłat gotówki z bankomatów lub w oddziałach na terenie Polski  - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 25. 01.2018 r.). Według dziennika, wynika to z  wchodzących w życie nowych przepisów, których celem  jest zachęcenie do korzystania z usług finansowych tych Polaków, którzy jak dotąd  omijali  banki, ponieważ  są drogie. Dziennik podaje, że  dzisiaj konta nie ma 15–20 proc. dorosłych Polaków. Związek Banków Polskich (ZBP) podkreśla, że wprowadzenie darmowych rachunków ma służyć osobom, które z różnych powodów ich nie mają.  Klient  aby móc założyć podstawowy rachunek płatniczy, w  momencie zawierania umowy z bankiem nie może mieć innego konta. Według  Przemysława Barbricha z  ZBP,  bank sprawdzi, czy klient ma konto i czy je wcześniej posiadał.  "Jeśli okaże się, że tak, wtedy sprawa będzie wyjaśniana, a klient przez wiele dni może pozostawać bez rachunku bankowego i karty" - zauważa "Wyborcza".  Zdaniem "GW", dodatkowo płatne mają  być  np. wypłaty z bankomatów za granicą. Bank lub SKOK będzie mógł pobrać opłaty  po przekroczeniu limitu bezpłatnych przelewów , ale „nie wyższe od opłat najczęściej stosowanych przez danego dostawcę przez ostatnie 12 miesięcy w odniesieniu do transakcji (...) powiązanych z jakimkolwiek rachunkiem płatniczym, oferowanym przez tego dostawcę”. Ponadto, według nowej regulacji,  bank, który oferuje swoje usługi w oddziałach i przez internet, w ramach podstawowego rachunku płatniczego nie może ich ograniczyć tylko do bankowości internetowej. Wyjątkiem są  banki  internetowe, które nie prowadzą oddziałów - informuje "Wyborcza".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT