Niższe opłaty pobierane przez OFE od 2010 r.

Wchodzi w życie pierwszy artykuł znowelizowanej ustawy dotyczącej funduszy emerytalnych.  Nowe opłaty zaczną obowiązywać od 2010 r. - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 28.08.2009 r.). Zyskają na tym wszyscy klienci funduszy emerytalnych, czyli ponad 14 mln osób. I tak, wysokość opłaty pobieranej od składki spadnie z 7 proc. do 3,5 proc.- wylicza dziennik.  Od 2010 r. od każdej wpływającej składki każdy fundusz jednorazowo pobierze mniej. "To oznacza, że jeśli składka wynosi np. 100 zł, na przyszłe świadczenie będzie pracować 96,5 zł, a nie 93 zł jak obecnie" - pisze gazeta. Z szacunków wynika wiec, że dzięki zmianom w prawie miesięczna emerytura członka OFE może być wyższa tylko o niespełna 3 zł.
Mniej powodów do zadowolenia mają towarzystwa emerytalne, których przychody stopnieją;  opłata od składki i tak miała spaść do poziomu 3,5 proc., ale  miało to nastąpić dopiero w 2014 r.  Prof. Jan Monkiewicz, były przewodniczący Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych uważa -  pisze  "Rzeczpospolita" -  że obniżenie opłat jest słusznym kierunkiem. Według prof. Monkiewicza, zmiany te nie rozwiązują jednak innej ważnej kwestii - zanikającej na rynku OFE konkurencji.
Dziennik przypomina, że w  związku z nową regulacją,  towarzystwa emerytalne muszą złożyć do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wniosek o zmianę statutu, w którym mają się znaleźć nowe stawki opłat.  PTE mają na to czas do końca października br. 

PFE nadal mało popularne

W pracowniczych funduszach emerytalnych (PFE) oszczędza na emeryturę blisko 58,8 tys. Polaków. Środki w nich  zgromadzone  powiększyły się w I półroczu 2009 r. o prawie 11 proc. i na koniec czerwca br.  wynosiły 1,15 mld zł - szacuje "Parkiet" (Nr z 27.08.2009 r.).  Z wyliczeń  gazety  wynika, że w okresie styczeń - czerwiec 2009 r.  PFE  przyniosły klientom 3,37 – 5,42-proc. stopę zwrotu. I tak, średnia ważona stopa zwrotu dla tych funduszy wyniosła 4,89 proc., gdy  dla OFE  zaledwie  3,13 proc. Zdaniem dziennika, dodatni wynik zarówno OFE, jak i PFE  jest  w dużej mierze efektem odbicia na warszawskiej giełdzie. "GP" przypomina, iż  w  zeszłym roku  fundusze obu typów odnotowały straty. Tymczasem na  koniec czerwca 2009 r. PFE miały w akcjach spółek ponad 10 proc. aktywów, ale ponad 60 proc. w specjalistycznych funduszach inwestycyjnych.
"Gazeta Prawna" podkreśla, że  kryzys w niewielkim stopniu wpłynął na zainteresowanie tą formą oszczędzania - w ciągu roku PFE ubyło mniej niż 1,5 proc. klientów, podczas gdy w  tym samym okresie zlikwidowano prawie 5 proc. IKE.
Obecnie funkcjonuje  tylko pięć PFE, z czego trzy należą do pojedynczych firm. I nic nie wskazuje na to, by stan ten szybko się zmienił - prognozuje dziennik.  Dlaczego? Firmy chętniej wybierają pracownicze programy emerytalne prowadzone przez TFI i ubezpieczycieli (jest ich ponad tysiąc). Nie wymaga to od nich założenia pracowniczego towarzystwa emerytalnego (PTE) lub dołączenia się do już istniejącego.

Bezpieczne fundusze typu B coraz bliżej

Według przygotowanego przez  resort projektu  reformy otwartych funduszy emerytalnych, którego założenia omawia "Gazeta Wyborcza"(Nr z 29.08.2009 r.), niebawem   mają zostać  wprowadzone bezpieczne OFE (typu B) oraz  zniknąć akwizytorzy PTE i  opłaty za zmianę OFE.  Dziennik podaje, że już w przyszłym roku w miejsce jednego rodzaju otwartego funduszu emerytalnego powstaną dwa subfundusze: A i B, z których pierwszy ma  inwestować  pieniądze przyszłych emerytów, tak samo jak dzisiejsze OFE. Do drugiego funduszu - bezpiecznego - mają trafić osoby, którym do emerytury pozostało niewiele czasu, a  ich oszczędności będą przenoszone  do funduszu  stopniowo,  na 5 do 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Zgodnie  z założeniami projektu,  OFE B będą mogły inwestować głównie w bezpieczne obligacje. I tak limit  inwestycji OFE w akcje giełdowych  spółek ma wynieść  5 proc.; limit inwestycji  w fundusze inwestycyjne - 15 proc. (nie więcej niż 5 proc. w jedno TFI), a  limit w lokaty bankowe do 20 proc. (nie więcej niż 5 proc. w jednym banku).  OFE B musi bowiem zarobić dla swoich klientów co najmniej tyle, ile rok wcześniej wyniosła inflacja - twierdzi "Wyborcza". Jeśli tego nie zrobi, jego właściciel będzie musiał dopłacić przyszłym emerytom z własnej kieszeni .Według "GW", bezpieczne fundusze nie będą mogły pobierać opłat od pieniędzy wpłacanych przez klientów, gdy w OFE A będzie to maksymalnie 3,5 proc. od składki. Resort pracy chce, aby  osoby, które po raz pierwszy będą zapisywać sie do OFE, jak  i te, które zechcą zmienić fundusz, nie korzystały już  z usług akwizytorów. Umowy z OFE mają podpisywać  wyłącznie listownie lub przez internet. 
Dziennik pisze, że reforma oznaczałaby zwolnienia dla blisko 120 tys. akwizytorów PTE. Reklamy PTE  mają zostać ograniczone, a liczba losowań zwiększona z obecnych dwóch do czterech w skali roku. Ma to wywrzeć na fundusze nacisk, aby mniej konkurowały wydatkami na promocję, a większy nacisk położyły na osiągane wyniki - twierdzi "Wyborcza".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT