Nowy system emerytalny obniża wysokość świadczeń

Obecnie 4,97 mln osób otrzymuje obecnie emerytury z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 20.08.2013 r.). Według gazety, nowo przyznawane świadczenia z ZUS są o blisko  40 proc. niższe niż wyliczane na starych zasadach.
Z danych ZUS wynika, iż przyznawane  w ubiegłym roku świadczenie, wynosi zaledwie 62 proc. tzw. starej emerytury. A liczba osób, którym ZUS wylicza świadczenia, stale rośnie. W 2012 r.  spośród 120 tys. osób, które uzyskały prawo do emerytury, prawie 82 tys. przeszło na nią według nowych zasad, podczas gdy rok wcześniej było ich 66 tys. Jak zauważa gazeta, "największe znaczenie  ma tu nowy, wprowadzony w 1999 r. wraz z reformą emerytalną, sposób obliczania świadczenia. Bierze on pod uwagę wysokość zgromadzonych w ZUS składek, dzieląc ją przez statystyczną długość trwania życia osoby w danym wieku". Zdaniem Wiktora Wojciechowskiego, głównego  ekonomisty  Invest-Banku, "ten algorytm uczciwie uwzględnia to, ile mamy zaoszczędzone i jak długo pobieramy świadczenie".
Paweł Pelc, b. wiceprezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi i  radca prawny,  tłumaczy w "Rz" pogłębiające się obecnie różnice w wysokości starych i nowych emerytur także tym, że te pierwsze są przyznawane do końca tego roku wyłącznie kobietom, które .są  młodsze, bo "odchodzą z rynku pracy mając 60 lat, statystycznie żyją dłużej, mają więcej przerw w karierze zawodowej i średnio zarabiają mniej". Ponadto, w jego opinii,  "wysokość starych świadczeń jest zawyżana przez bardzo hojne świadczenia dla górników. Dostają oni z ZUS średnio 3687 zł miesięcznie". Zdaniem ekspertów,  obniżające się emerytury powodują, iż rząd powinien pilnie zająć się sposobem przyznawania rent z tytułu niezdolności do pracy.
"Rzeczpospolita" twierdzi (  powołując się na ekspertów ), iż  "ZUS w momencie wprowadzania reformy emerytalnej był aktuarialnym bankrutem. Iluzją było, że będzie mógł wypłacać świadczenia na dotychczasowym poziomie".
Obecnie im więcej osób będzie odchodzić na świadczenia z nowego systemu, tym więcej będzie niższych świadczeń. "W ten sposób zaczyna działać to, o czym nie mówiono głośno, wprowadzając reformę w 1999 r.: emerytury będą niższe" - zauważa dziennik.

"Rzeczpospolita":  IKE bądź IKZE winno być produktem inwestycyjnym pierwszego wyboru

Z dostępnych na rynku produktów inwestycyjnych, IKE bądź IKZE powinno być produktem inwestycyjnym pierwszego wyboru, ponieważ  posiadają   wbudowane zachęty podatkowe. Jednak nadal  nie cieszą się zbyt dużą popularnością - twierdzi  "Rzeczpospolita"(Nr  z  20.08.2013 r.).  . Co więcej, Polacy  często nie mają  świadomości, że takie produkty w ogóle istnieją. Według   majowego badania CBOS na zlecenie Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami wynika - pisze gazeta -  że  "63 proc. badanych kojarzy IKE przynajmniej ze słyszenia, w tym 11 proc. deklaruje jego posiadanie. 28 proc. dorosłych Polaków twierdzi, że wie też czym jest ten produkt. Mniej niż połowa badanych kojarzy z kolei IKZE, a posiadanie deklaruje zaledwie 3 proc. respondentów. Zdecydowana większość osób, które nie posiadają żadnych produktów III-filarowych, nie zamierza z nich korzystać (81 proc.)".
Zdaniem Marcina Dyla, prezesa IZFiA, wyniki  badania  potwierdzają , że  "zmiany w podejściu Polaków do samodzielnego oszczędzania emerytalnego jeszcze nie nastąpiły. Ciągle nie oszczędzamy przede wszystkim dlatego, ponieważ uważamy, że nas na to nie stać. (...)  potrzeba jeszcze dużo czasu, aby Polacy zmienili sposób myślenia i swoje przyzwyczajenia związane z finansami i w konsekwencji zaczęli korzystać z możliwości, jakie daje im III filar i produkty długoterminowego oszczędzania".
Gotowe rozwiązania  służące  do oszczędzania na emeryturę:  IKE i IKZE różni  m. in. limit wpłat oraz zachęty podatkowe.  Limit wpłat na indywidualne konto emerytalne (IKE) jest kwotowy i wynosi w 2013 r.  11 139 zł.  W  IKZE limit wpłaty jest 2,5-krotnie niższy na IKE, ponieważ można bowiem wpłacić nań  4 proc. podstawy wymiaru składki emerytalno-rentowej, lecz nie więcej  niż 4 proc. liczone od 30-krotności średnich zarobków, czyli  kwotę 4231,2 zł w 2013 r
"Dopiero pełne wykorzystanie limitów wpłat na oba konta daje  szansę na istotny, dodatkowy kapitał emerytalny. IKE i IKZE w zamierzeniu ich twórców miały funkcjonować obok siebie, a nie zamiast. I oba produkty są niewątpliwie warte rozważenia" - radzi "Rzeczpospolita".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT