OFE ING wyprzedził Avivę pod względem ilości uczestników

W 2009 r. na rynku OFE po dziesięciu latach zmienił się lider pod względem liczby uczestników. Fundusz zarządzany przez ING wyprzedził pod koniec br.  Avivę (dawne Commercial Union), a wcześniej wyprzedził też Avivę w klasyfikacji wartości składek, które wpływają do funduszu - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 29.12.2009 r.). Dziennik podkreśla, że  nie tylko fundusz emerytalny ING zmienił swoją pozycję na rynku. Kolejny rok z rzędu awansował także  fundusz Axa, który  zajmuje  obecnie szóstą pozycję  pod względem liczby klientów ( Axa wyprzedziła Aegon). Według "Rzeczpospolitej", fundusz Axa zdobył też najwięcej klientów w całym roku  (wzrost o 17,5 proc. ). OFE Axa zdeklasował tym samym OFE ING, który był zawsze liderem pod tym względem. I tak, udział  OFE Axa w rynku  II filara wynosi dziś 5,6 proc., zaś liderami nadal pozostają  fundusze ING i Aviva, będące w posiadaniu ponad 20 proc. rynku każde.
 W 2009 r. otwarty  fundusz emerytalny wybrało ponad 540 tys. osób, podczas gdy rok wcześniej do OFE przystąpiło ok. 690 tys. nowych członków - szacuje "Rzeczpospolita".

Dodatkowe zachęty podatkowe dla IKE  niezbędnie potrzebne

W opinii dr Janusza Fiszera z Uniwersytetu Warszawskiego, partnera w Kancelarii Prawnej White & Case, coraz bardziej istotne staje się ożywienie sposobów oszczędzania na emeryturę w ramach III filaru, w tym odkładania środków  na indywidualnych kontach emerytalnych (IKE).  Dr Fiszer uważa - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 28.12.2009 r.) - że niezbędnie potrzebne są  większe niż obecne  zachęty podatkowe dla IKE. Jego zdaniem,  jeżeli więc rząd nie zajmie się tą sprawą, to niedługo oszczędzanie na indywidualnych kontach emerytalnych stanie się fikcją.
Jak powiedział gazecie Fiszer, zwolniona z opodatkowania powinna być nie tylko kwota odsetek naliczanych na IKE, ale także kwota dochodu wpłacanych na konta.

Koniec legitymacji ubezpieczeniowych ZUS

Od nowego roku ZUS nie będzie więc wydawać tych dokumentów ubezpieczonym, firmom i osobom prowadzącym pozarolniczą działalność gospodarczą. Tylko więc do 31 grudnia 2009 r. oddziały ZUS  będzie wydawać legitymacje ubezpieczeniowe potwierdzające prawo do korzystania z bezpłatnej pomocy medycznej w placówkach mających kontrakty z NFZ. Tego dnia także ZUS kończy potwierdzanie prawa do bezpłatnej opieki medycznej. Ostatnie potwierdzone legitymacje będą ważne przez 30 dni - donosi  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 28.12.2009 r.).  "Rezygnujemy z wydawania legitymacji, bo nie są już potrzebne"  – twierdzi w gazecie Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy ZUS.  W praktyce oznacza to, że jeśli duży zakład zgłosi się po nowe legitymacje ubezpieczeniowe po nowym roku, to już ich nie otrzyma - pisze dziennik, powołując sie na  Przemysława Przybylskiego.
Według Przemysława Przybylskiego nie ma żadnych podstaw prawnych, aby ZUS nadal drukował i wydawał legitymacje ubezpieczeniowe.  W opinii  ZUS,  zaprzestanie wydawania i potwierdzania legitymacji ubezpieczeniowych nie będzie mieć wpływu na możliwość korzystania z opieki zdrowotnej. Obecnie dowodem ubezpieczenia pracowników jest druk ZUS RMUA, czyli informacja o miesięcznej kwocie składek przekazywana ubezpieczonym przez płatników. Jednak zdaniem Wiesławy Taranowskiej, wiceprzewodniczącej OPZZ,  od 1 stycznia 2011 r. pracownicy mogą mieć problemy z udowodnieniem prawa do korzystania z bezpłatnej opieki medycznej.
Jak informuje "DGP", Ministerstwo Gospodarki przygotowało projekt ustawy o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców. Zgodnie z nim pracodawcy nie będą musieli co miesiąc przekazywać pracownikom informacji o składkach odprowadzonych do ZUS i NFZ. Taki dokument będzie wydawany tylko raz w roku. W opinii Wiesławy Taranowskiej, to stanowczo za mało. Pracownicy, chcąc pójść do lekarza, będą na łasce pracodawcy. Rząd powinien więc jak najszybciej wydać elektroniczne karty ubezpieczenia zdrowotnego.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT