OFE dostana nową regulacje prawną

Uzgadniane są ostatnie techniczne kwestie dotyczące zmian w prawie o otwartych funduszach emerytalnych. Zespół pracujący nad nowym prawem, którym kieruje minister Michał Boni  zgodził się, aby OFE  mogły inwestować pieniądze klientów m.in. w instrumenty pochodne, ale wyłącznie do zabezpieczania ryzyka spadku wartości aktywów oraz ryzyka walutowego przy inwestycjach zagranicznych - twierdzi "Rzeczpospolita"(Nr z 20.09.2010 r.). Poza tym,  katalog inwestycyjny ma zostać rozszerzony o warranty subskrypcyjne, fundusze ETF oraz certyfikaty inwestycyjne funduszy inwestycyjnych, które lokują pieniądze w spółki niepubliczne. OFE będą też mogły więcej inwestować za granicą oraz pożyczać papiery wartościowe, w tym głównie akcje - pisze dziennik. Według dziennika,  główna zmiana dotyczy  sposobu oszczędzania w funduszach emerytalnych. Powstaną  subfundusze dostosowane strategią inwestycyjną do wieku oszczędzających (docelowo dwa). Młode osoby będą mogły więc oszczędzać w funduszach agresywnych (A), a starsi uczestnicy systemu, od 55. roku życia, będą lokować kapitał w funduszach bezpiecznych (C ), które mają wystartować 1 kwietnia 2012 r. Dziennik przypomina, iż zgodnie  z zapowiedzią premiera oraz Michała Boniego zakazana ma zostać akwizycja. Początkowo zakaz ma obejmować tylko akwizycję na rynku wtórnym, prawdopodobnie od 1 kwietnia 2011 r. Docelowo, od 2014 r., zakaz ma dotyczyć także rynku pierwotnego.

Chcą dodatkowych przywilejów emerytalnych dla rolników

PSL nie chce reformować KRUS, ale dodatkowych wcześniejszych emerytur dla rolników. Według "Gazety Wyborczej" (Nr z 18.09.2010 r.), mają one kosztować budżet 600 mln zł. Projekt ustawy już trafił do Sejmu.  Zgodnie z  proponowanymi regulacjami, przez najbliższe pięć lat rolnicy mogliby odchodzić na emeryturę wcześniej niż inni Polacy, a więc  kobiety w wieku 55 lat, a mężczyźni w wieku 60 lat, pod warunkiem  przepracowania  30 lat, w tym w rolnictwie zaledwie 25 lat.
"Wyborcza" przypomina, że  rolnicy dzisiaj  też mogą przechodzić wcześniej na emeryturę, ale cały 30-letni staż muszą odbyć w  gospodarstwie. PSL szacuje, że z przywilejów będzie korzystać ok. 2200 osób rocznie, co będzie  kosztować  budżet państwa 600 mln zł, czyli  o 200 mln więcej niż rząd chce oszczędzić co roku na likwidacji becikowego. W opinii prof. Stanisława Gomułki, byłego wiceministra  finansów w obecnym rządzie, to "jakiś nonsens. Deficyt sektora finansów publicznych w tym roku i przyszłym wyniesie 100 mld zł. Rząd musi oszczędzać, a nie zwiększać wydatki". Prof. Gomułka podkreśla, że do KRUS co roku dopłacamy 15 mld zł, bo składka na ubezpieczenie społeczne rolnika jest "dziesięciokrotnie niższa od składki fryzjera z miasta". Ponadto,  rolnicy nie płacą składki zdrowotnej, a  pokrywa ją za nich państwo. Tymczasem pomysłodawcy Z PSL tłumaczą - pisze "GW" - że chcą jedynie  " przywrócenia przepisów, które obowiązywały jeszcze w styczniu 2009 r. " Według Magdaleny Kobos, rzecznika prasowego  Ministerstwa Finansów, rząd jeszcze nie zajął stanowiska wobec  tego projektu. 

ZUS  przygotowuje się na oblężenie w ostatnich miesiącach roku

Zapowiadane przez  rząd zmiany  zasad ustalania wysokości rent z tytułu niezdolności do pracy powodują zaniepokojenie ubezpieczonych. Według gazety  "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 21.09.2010 r.), na  zmianach najwięcej stracą pracownicy najgorzej zarabiający i osoby prowadzące działalność gospodarczą, które  opłacają składki od  jej minimalnej podstawy wymiaru czyli od  60 proc. średniej pensji. Tymczasem od  nowego roku renty mają zależeć od kapitału zgromadzonego na emeryturę, co oznacza, że mogą być niższe - pisze gazeta -  zwłaszcza  dla osób zarabiających poniżej średniej krajowej. Dziennik szacuje, że np. osoba otrzymująca 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia, która przepracowała 20 lat, w razie utraty zdrowia może obecnie liczyć na rentę w wysokości 1,2 tys. zł. Natomiast  o zmianach może  otrzymać 700 - 800 zł  miesięcznie. Nic dziwnego , że ZUS przygotowuje sie juz do "oblężenia" przez petentów, którzy składając wniosek na starych zasadach, mogą  zyskać po kilkaset zł miesięcznie. Już teraz  "coraz więcej osób zgłasza się z pytaniem o renty do pracowników udzielających porad na salach obsługi klienta. Wzmaga się też ruch telefoniczny w tej sprawie" powiedział "DGP" Kazimierz Sujka, dyrektor oddziału ZUS w Siedlcach.
Gazeta przypomina, że przy zmianie zasad ustalania rent będzie okres przejściowy. I tak, w 2011 r.  55 proc. renty będzie liczone z podstawy wymiaru z 10 lub 20 lat, części socjalnej oraz stażu ubezpieczeniowego. Natomiast tylko w 45 proc. świadczenie to będzie ustalane metodą kapitałową. W 2012 roku 35 proc. będzie liczone na starych zasadach, a 65 proc. na nowych zasadach. W 2013 r. tylko 20 proc. będzie ustalone na starych zasadach, a 80 proc. na nowych zasadach. Od 2014 roku renty będą ustalane wyłącznie na podstawie łącznej kwoty zgromadzonego kapitału i statystycznej długości trwania życia odchodzącej na nią osoby.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT