OFE niekoniecznie musi być obowiązkowe

W opinii "Dziennika Gazety Prawnej"(Nr z 19.02.2013 r.), już w marcu br.  będzie wiadomo, jakie zmiany będą przeprowadzone w systemie emerytur kapitałowych. Samo wydłużenie wieku emerytalnego nie zagwarantuje bowiem  wysokich świadczeń emerytalnych, "dlatego niezbędne jest sprawdzenie, czy obecnie obowiązujące przepisy faktycznie gwarantują najlepsze zasady oszczędzania na starość". Gazeta pisze, iż  nowe rozwiązania mogą objąć nie tylko obowiązkowe  otwarte fundusze emerytalne (OFE), ale i dobrowolne  indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) czy pracownicze programy emerytalne (PPE).
Obecnie opinie na temat emerytur kapitałowych zbiera nie tylko Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, lecz także Komisja Nadzoru Finansowego. KNF do 28 lutego br. czeka na postulaty partnerów społecznych dotyczące pracowniczych programów emerytalnych (PPE).  Zdaniem Pawła Pelca, byłego wiceprezesa Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi, a obecnie wiceprezesa Agencji Ratingu Społecznego, wpływ na niepowodzenie IKZE  ma nadmierna biurokracja w IKZE,   zbyt skomplikowane przepisy oraz  brak edukacji.
Rząd nie ma specjalnie dużo czasu - ostrzega "DGP", albowiem już w  2014 r.  o emerytury z II filaru będą mogli występować także mężczyźni urodzeni po 1948 r.  Z tego też powodu konieczne jest nie tylko sprawdzenie skuteczności oszczędzania na emerytury kapitałowe, ale także określenie sposobu ich wypłaty. A  "związki zawodowe od dawna krytykują rząd za niską skuteczność w ochronie osób oszczędzających w II filarze, domagając się radykalnych kroków". Obecnie emerytury kapitałowe są dramatycznie niskie, a  w przyszłości świadczenie wypłacane do końca życia może stanowić około 30 proc. ostatniej pensji - podkreśla "DGP". Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ i  członek Rady Nadzorczej ZUS uważa, iż skandalem jest, żeby  "kobieta przechodząca na emeryturę otrzymywała z OFE niecałe 90 zł miesięcznie" . Postuluje, iż " najwyższa pora zlikwidować przymus oszczędzania w drugim filarze, bo na tym zarabiają nie wpłacający, tylko instytucje finansowe". Takiego obowiązku nie ma w żadnych z krajów starej piętnastki  UE– twierdzi w gazecie. denerwuje się. Zdaniem prof. Leokadii Oręziak z Katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej, Polska powinna  "dostosować do wymogów unijnej dyrektywy Markets in Financial Instruments Directive zakazującej przymuszania obywateli do inwestowania na rynku finansowym". A spowodowałoby to  zawieszenie transferu składek do OFE - twierdzi "DGP".  "Osoba oszczędzająca w II filarze miałaby czas na zapoznanie się z ryzykiem, opłatami pobieranymi w ramach funduszy i ich wpływem na przyszłą emeryturę. Jeśli uzna, że jest w stanie ponieść to ryzyko i koszty, może złożyć pisemne oświadczenie, że chce pozostać w OFE. Brak takiego oświadczenia skutkowałby przeniesieniem zgromadzonych środków na konto w ZUS" - uważa prof. Oręziak.

KRUS  "rozrzutny i ślepy"

System ubezpieczeń KRUS nie wyłapuje osób, które udają rolników, aby zyskać znacznie tańsze niż ZUS-owskie ubezpieczenie – podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 18.02.2013 r.), powołując się na  najnowszy  raport  NIK. Według gazety, urzędnicy KRUS jedynie w pojedynczych sprawach weryfikują ubezpieczonych; dla wielu wygodnie jest zostać rolnikiem, choć tylko na papierze. Spośród losowo wybranych przez  kontrolerów NIK  238 osób,  aż 67 było ubezpieczonych w KRUS, choć nie powinny mieć do tego prawa –  twierdzi w "DGP" Paweł Biedziak, rzecznik NIK. Kontrolerzy sprawdzili też 579 przypadków, gdy składka zdrowotna za te same osoby wpływała jednocześnie z ZUS i KRUS. I tak, stwierdzono, iż  „77,4 proc. osób z kontrolowanej grupy łączyło w niedozwolony sposób ubezpieczenie powszechne z rolniczym.” Zdaniem dziennika, "KRUS woli być ślepy na to, że ubezpiecza taksówkarzy czy hodowców psów. "Z raportu NIK wynika bowiem, iż  „stosunkowo mała grupa ubezpieczonych w KRUS była objęta weryfikacją prowadzenia produkcji rolniczej". "DGP" podkreśla, iż sytuacja powinna się już dawno zmienić.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT