OFE zarobiły w br. przeciętnie 7,6 proc.

Otwarte fundusze emerytalne od  początku 2012 r.  zarobiły już przeciętnie 7,4 proc. - donosi "Parkiet" (Nr z 04.09.2012 r.). W opinii gazety, największy wpływ na ten wynik miały rosnące ceny obligacji skarbowych. W  sierpniu br.  przeciętna stopa zwrotu funduszy emerytalnych wyniosła 1,3 proc.  wobec 0,4 proc. w lipcu br. I tak, najlepszy wynik udało się wypracować takim funduszom  jak PKO BP Bankowy, Allianz i Generali.  Ponadto, od  początku 2012 r.  wyniki inwestycyjne OFE także są na plusie. Średni rezultat to 7,4 proc. (za siedem miesięcy było to mniej niż 6 proc.). Według dziennika,  najlepsze fundusze w okresie ośmiu miesięcy zarobiły po ponad 8 proc. dla klientów, m.in. Amplico (8,37 proc.), Nordea (8,25 proc.) i Allianz (8,06 proc.). Najsłabszym wynikiem od początku roku legitymuje się natomiast  Polsat (6,52 proc.).
Piotr Bień, starszy zarządzający akcjami w ING PTE twierdzi, iż  "wyniki OFE są niezłe, mimo że w ich portfelach są akcje czy obligacje spółek, które dziś mają kłopoty, zwłaszcza budowlanych(...) Rynek obligacji zachowuje się w tym roku wyjątkowo, a spadek rentowności powoduje, że portfel obligacji daje zysk".   Zdaniem ING możliwy jest jeszcze wzrost w kolejnych miesiącach.
W opinii gazety,  nic nie wskazuje, że jakiś fundusz będzie zmuszony dopłacić do rachunków klientów w związku z tym, że nie wypracował odpowiedniej wysokości stopy zwrotu. Od końca września 2009 r. do końca sierpnia 2012 r. średnia stopa zwrotu OFE to 16,2 proc. Wynik ostatniego w zestawieniu funduszu to 10,4 proc.
W sierpniu br. OFE otrzymały drugi pod względem wielkości przelew bieżących składek. ZUS przekazał im 978,1 mln zł, wobec 677 mln zł w lipcu br. Na koniec sierpnia 2012 r. aktywa funduszy wyniosły  246,8 mld zł na koniec sierpnia br.

Budżet nie zakłada żadnych zmian we wzroście składki do OFE

Według  Jacka  Rostowskiego,  ministra finansów, budżet nie zakłada żadnych zmian we wzroście składki do OFE - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 05.09.2012 r.). Szef resortu finansów powiedział na  konferencji prasowej, iż składka do OFE wzrośnie zgodnie z planem. Jak pisze  gazeta,  zgodnie z obowiązującym prawem składka do OFE powinna wzrosnąć w 2013 r.  z obecnych 2,3 do 2,8 proc. Dziennik przypomina, iż  w opinii części  ekonomistów "w trudnej sytuacji rząd może zdecydować się na niepodnoszenie składki". "Rzeczpospolita" podkreśla, iż  wcześniej także Jan Krzysztof Bielecki, szef Rady Gospodarczej przy Premierze stwierdził,  iż na  posiedzeniu Rady nie było dyskusji w kwestii zmian w OFE. " Przed nami przegląd funkcjonowania ustawy zmieniającej wielkość transferów do funduszy emerytalnych" - stwierdził Jan Krzysztof Bielecki.
W 2013 r. a więc w  dwa lata po obniżeniu składki do OFE (pierwotna jej wysokość to 7,3 proc.) ma odbyć się przegląd prawa dotyczącego OFE - pisze gazeta.

Albo renta rodzinna, albo emerytura

Ubezpieczony z prawem do renty rodzinnej i własnej emerytury może dokonać wyboru, z którego tytułu chce otrzymać wypłatę. Jeśli nie, to ZUS wybierze wyższe świadczenie - wynika z wyroku  Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2012 r., sygn. akt I UK 390/11 w sprawie   ubezpieczonej, która  złożyła wniosek o przyznanie jej renty rodzinnej po zmarłym mężu i na tej  podstawie ZUS wstrzymał  wypłatę przysługującej jej emerytury. Kobieta  odwołała się od tej decyzji, domagając  się wypłaty dwóch świadczeń - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.08.2012 r.),  czyli zarówno emerytury, jak i renty po zmarłym mężu.  ZUS zwrócił się do sądu I instancji o oddalenie odwołania. Jak wyjaśnia "DGP", zainteresowana przed śmiercią męża przez siedem lat pobierała własną emeryturę, a  ZUS wstrzymał wypłatę tego świadczenie po złożeniu przez ubezpieczoną wniosku o przyznanie renty rodzinnej. I tak, sąd I instancji stwierdził, że "zgodnie z art. 95 ust. 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tj. Dz.U. z 2009 r. nr 153, poz. 1227 z późn. zm.), w przypadku zbiegu u jednej osoby prawa do kilku świadczeń przewidzianych w ustawie wypłaca się jedno z nich (wyższe lub wybrane przez uprawnionego)". W praktyce więc osobie zainteresowanej przysługuje prawo wyboru - twierdzi dziennik. Jeżeli jednak nie skorzysta z tego uprawnienia, to ZUS kontynuuje wypłatę wyższego świadczenia. Sąd pierwszej instancji wskazał, że nie ma podstawy prawnej do spełnienia żądań wnioskodawczyni. Decyzję podtrzymał  sąd apelacyjny.  Ubezpieczona złożyła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). SN oddalił jednak skargę ubezpieczonej, uznając, że nie ma ona żadnych podstaw.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT