OFE zarobiły w br. średnio 12,4 proc.

W październiku 2009 r., ósmy miesiąc z rzędu, wartość jednostek OFE rosła przeciętnie o nieco mniej niż 1 proc. To lepiej niż we wrześniu br., gdy skoczyła o 0,2 proc.
Od stycznia 2009 r. OFE zarobiły dla klientów średnio 12,4 proc.- szacuje "Rzeczpospolita" (Nr z 03.11.2009 r.).Natomiast wynik  za 24 miesiące jest wciąż ujemny; przeciętnie o minus ( -)7,4 proc. 
Fundusze od początku br. dostały z ZUS 17,6 mld zł, o  0,5 mld zł więcej niż do końca października 2008 r. Według dziennika, w tym roku mają otrzymać w sumie około 22 mld zł, czyli jeszcze blisko  4,4 mld zł. Z wyliczeń gazety wynika, że  przeciętnie wartość jednostek rozrachunkowych funduszy (na nie przeliczane są wpłacane przez klientów składki) wzrosła od początku br.  do końca października o 12,4 proc. "Rzeczpospolita" podkreśla, że ponadprzeciętne wyniki wypracował  w tym czasie fundusz Polsat, którego stopa zwrotu przekroczyła 18 proc. To aż o ponad 7 pkt proc. więcej niż wynik najsłabszego w tym czasie funduszu Nordea. Zdaniem zarządzających  OFE,  rynek akcji na koniec 2009 r. będzie na poziomie zbliżonym do obecnego. Z kolei według  Komisji Nadzoru Finansowego,  w br. fundusze zarobiły już ponad 19 mld zł (w odniesieniu  danych  za ostatnie dziesięć miesięcy do pełnych lat poprzednich, to najlepszy wynik w historii). Natomiast w ub.r.   strata OFE przekroczyła 20 mld zł, a od  początku działalności II filara  do 26 października br.  zysk OFE  wynosi  już prawie 48 mld zł..
Aktywa OFE  na koniec  październiku br. wynosiły 172,5 mld zł. Aktywa Aviva, największego z  OFE sięgnęły już blisko 44 mld zł.

Nowe konto w ZUS dla części składek przekazywanych do OFE ?

Rząd chce, aby  60 proc. składki z naszych pensji, wynoszącej 7,3 proc., a która dziś trafia do funduszy emerytalnych,  było przekazywane na nowe, obligacyjne konto w ZUS. Tam te środki miałyby być  co roku waloryzowane, inaczej jednak niż konto emerytalne, które mamy już w ZUS w ramach I filara - donosi "Rzeczpospolita" (Nr z 03.11.2009 r.). Zdaniem Jacka Rostowskiego, ministra finansów, ich waloryzacja dawałaby taką samą efektywność jak przy zakupie obligacji.  Środki na obligacyjnym koncie w ZUS miałyby  być co roku zwiększane o przeciętne oprocentowanie obligacji skarbowych z roku poprzedniego. Zyskać mają na tym emeryci, bo ZUS nie będzie pobierał opłat, jak robią to dziś fundusze emerytalne. Według ministra finansów, tym samym więcej będzie pracować pieniędzy na naszą emeryturę. Nie zgadza się z tym prof. Marek Góra z SGH, współautor koncepcji reformy emerytalnej. Jego zdaniem,  dziś nie widzimy, jakie ma koszty ZUS - pisze dziennik. Gdyby przyjąć, że wszystkie przychody ZUS to społeczne składki, to okaże się, że od nich pobiera on 2,44 proc. W KRUS jest to 2,8 proc. OFE od przyszłego roku będą pobierać 3,5 proc. opłaty od składki. Realnie dla nich to 2,4 proc., bo reszta to opłaty np. na rzecz ZUS – twierdzi prof. Góra.
Według założeń  ustawy emerytalnej  60 proc. swoich aktywów otwarte fundusze emerytalne muszą inwestować bezpiecznie, czyli w papiery skarbowe; od tej sumy OFE pobierają  opłaty.
Dziennik ostrzega, że  dodatkowe pieniądze w rękach ZUS oznaczają, iż może je przeznaczyć na bieżące wydawanie na świadczenia dla obecnych emerytów i rencistów. Rząd równocześnie ze zmniejszeniem wysokości składki do OFE nie zdecydował się na zmniejszenie dotacji do FUS, a to oznacza, że szacuje, że poza przewidzianymi w projekcie ustawy budżetowej dotacjami i wsparciu z FRD potrzeba będzie ok. 13 mld zł kredytu.

PTE zmniejszą  przychody

Przychody powszechnych towarzystw emerytalnych znacząco  obniżą się w 20010 r. I tak, w  przypadku opłat od składek przychody  te spadną o połowę. W 2010 r. wyniosą 750 mln zł zamiast 1,3 mld zł - szacuje "Parkiet"(Nr  z 02.11.2009 r.). Gazeta twierdzi, ze  również o połowę mogą spać wpływy z opłaty za zarządzanie, przez wprowadzony limit kwotowy, gdy aktywa przekroczą poziom 45 mld zł. Zdaniem "Parkietu", obniżki opłat najbardziej dotkną największe towarzystwa emerytalne. Dlatego też PTE obniżają koszty. Na przykład PTE PZU chce zmniejszyć swoje koszty o 20 proc. do końca 2010 r. Natomiast Aviva już w sierpniu br. zmniejszyła koszty o jedną trzecią. Redukcji kosztów nie planują natomiast PTE Amplico i PTE Generali.

Rozbieżności w Komisji Trójstronnej w sprawie limitu zagranicznych inwestycji OFE
 
Pracodawcy z  Komisji Trójstronnej uważają, ze fundusze emerytalne powinny mieć możliwość inwestowania w różnorodne instrumenty finansowe, także na rynkach zagranicznych. Tymczasem związkowcy są w tej sprawie podzieleni – pisze "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z  03.11.2009 r.). I tak, według   eksperta Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Jeremiego Mordasewicza, jeżeli emeryci mają mieć w przyszłości większe świadczenia, to fundusze emerytalne powinny móc  inwestować poza polską giełdą, ponieważ GPW  jest dla nich zbyt mało płynna i ma zbyt mają kapitalizację. Powinno się więc zwiększyć możliwość inwestowania OFE za granicą, z obecnych 5 proc. do co najmniej 30 proc. oszczędności ubezpieczonych, przy jednoczesnym umożliwieniu funduszom inwestycji w różne instrumenty finansowe. Jeremi Mordasewicz podkreśla również konieczność stworzenia tzw. funduszy agresywnych, inwestujących nawet 80 proc. pieniędzy ubezpieczonych w akcje.
Także Wojciech Nagel z Business Centre Club opowiada się za  umożliwieniem funkcjonowania różnych funduszy emerytalnych, łącznie z tymi, które mogłyby inwestować większość pieniędzy ubezpieczonych w akcje, ewentualnie nawet na poziomie 100 proc. Nagel uważa, że  konieczne jest rozszerzenie instrumentów finansowych funduszy np. o jednostki uczestnictwa czy instrumenty pochodne. Według niego, należy też etapowo, np. do 2015 r., zwiększyć zakres inwestycji OFE na rynkach zagranicznych, nawet do 25 proc. ich portfela.
Jednak ekspert Forum Związków Zawodowych Krzysztof Małecki nie jest  do końca przekonany do tego, czy wprowadzenie bezpiecznych funduszy emerytalnych przyniesie korzyści przyszłym emerytom - podaje "GU". Jego zdaniem, można przypuszczać, że "rząd chce przy pomocy bezpiecznych funduszy, kupujących obligacje Skarbu Państwa, łatać dziurę budżetową".  Zdaniem eksperta FZZ,  w dłuższej perspektywie czasowej dobre dla emerytów byłoby poszerzenie instrumentów finansowych, w które mogą inwestować fundusze emerytalne oraz umożliwienie OFE szerszego inwestowania za granicą . Przeciwko zwiększaniu zagranicznych inwestycji OFE opowiada  się natomiast ekspert Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, Andrzej Strębski. W jego opinii, trzeba bardzo ostrożnie podchodzić do rozszerzenia inwestowania za granicą. Dla przyszłych emerytów nie byłoby też korzystne wprowadzenie funduszy dynamicznych.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT