Odcisk palca i próbka głosu w banku zamiast hasła i loginu

Już wkrótce   hasła, PIN-y i telekody  zastąpi w dostępie do konta bankowego  odcisk palca, próbka głosu czy skan twarzy - informuje "Interia.pl"(www.interia.pl z 23.01.2018 r.).  W opinii portalu, wykorzystanie w bankowości naszych unikalnych cech będzie coraz bardziej powszechne, ponieważ  jest wygodne i bardziej  bezpieczne  niż tradycyjne metody. Biometria jest już stosowana w usługach oferowanych przez polskie banki, a  "odciskiem palca oraz skanem twarzy można się zalogować do bankowej aplikacji, zidentyfikować głosem na infolinii, a nawet zatwierdzić w ten sposób płatność" - pisze "Interia.pl". Na przykład w  przypadku podpisu biometrycznego sprawdzany jest sposób podpisywania, gdzie brane są pod uwagę np. takie cechy jak ruch ręką, siła nacisku i pochylenie długopisu. Z badań firmy Mastercard przeprowadzonych  we współpracy z Uniwersytetem Oksfordzkim wynika, że zdecydowana większość konsumentów (93 proc.) woli korzystać z metod biometrycznych zamiast wpisywać hasło w celu zatwierdzania płatności. Przy tym, około  92 proc. firm z sektora bankowości chce wdrożyć takie metody. Autoryzacja biometryczna  może bowiem (w porównaniu z innymi metodami, takimi jak jednorazowe hasła SMS),  znacznie obniżyć wskaźniki "porzuconych koszyków" czyli niekończenia procesu płatności w sklepach internetowych. Według  firmy MasterCard,  począwszy od kwietnia 2019 r. posiadacze kart z jej logo będą mogli korzystać z biometrycznych technik uwierzytelniania. "To ma być nowy standard w zakupach online" - podaje portal. i tak,  rozwiązania biometryczne będą musiały zostać udostępnione konsumentom dla transakcji wykorzystujących aplikację płatniczą Mastercard Identity Check/SecureCode (dodatkowe zabezpieczenie płatności) i Masterpass (elektroniczny portfel kart), obejmując wszystkie rodzaje kart Mastercard i Maestro, które umożliwiają zdalne transakcje elektroniczne. Dotyczy to również transakcji bezstykowych z użyciem urządzenia mobilnego zbliżanego do terminala płatniczego.
Portal podkreśla, iż na  polskim rynku banki technologię biometryczną z powodzeniem wykorzystują już "na różnych odcinkach". I tak, "niemal standardem jest możliwość zalogowania się do aplikacji bankowej poprzez odcisk palca (a dokładnie przez zeskanowanie naczyń krwionośnych); posiadacze telefonów iPhone X mogą to robić także przez "face ID". Na przykład  Pekao w aplikacji mobilnej umożliwia  przy pomocy odcisku palca autoryzację przelewów i płatności internetowych na niskie kwoty (do 200 zł), a w  Millennium biometria jest stosowana w usłudze dodatkowej autoryzacji transakcji (3 D-Secure). Jak przyznaje  Ricardo Campos, dyrektor departamentu bankowości elektronicznej w Banku Millennium, " analizujemy możliwość wprowadzenia zarówno wideoweryfikacji, jak i OCR dokumentów (Optical Character Recognition) podczas zakładania konta przez aplikację mobilną. (...) potencjalni klienci naszego banku nie będą musieli wychodzić z domu, aby ich tożsamość została zweryfikowana i będą mogli skorzystać z możliwości zeskanowania i odczytania danych np. z ich dowodu osobistego". Z kolei  Bank Zachodni WBK wykorzystuje  już  biometrię głosową do identyfikacji klientów na infolinii (wcześniej klient zostawia próbkę głosu) oraz usługę wideoweryfikacji czyli sprawdzenia tożsamości klienta w trakcie rozmowy wideo, ale przy zastosowaniu biometrii twarzy. Wideoweryfikację stosuje też Inbank oraz Alior (ale bez użycia biometrii)- donosi "Interia.pl".

Ekspert  z  X-Trade Brokers:  rynki finansowe niosą ze sobą nieustającą niepewność

Zdaniem  Przemysława  Kwietnia, głównego  ekonomisty , rynek akcji jest znowu na topie i giełda wróciła do łask - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z  24.01.2018 r.). W  jego opinii, czas jednak ograniczyć akcje w portfelu inwestycyjnym, ponieważ "nie można poddać się euforii i zakładać, że będziemy mieli wieczną hossę". Ekspert  radzi w dzienniku, aby poczekać na ochłodzenie  rynku i dopiero wtedy ewentualnie zdecydować  się  na  powiększenie ekspozycji  w akcje. Ponadto, "na polskim parkiecie można jeszcze poszukać mniejszych spółek, które ominęła hossa" - radzi P.Kwiecień w gazecie.  Ekonomista  X-Trade Brokers zauważa, iż Polacy trzymają pieniądze głównie na lokatach, jednak  w jego opinii "przetrzymywanie większości portfela w lokatach mija się z celem" . Ekspert zauważa, iż  wprawdzie "to może nas ochronić przed większym cofnięciem na rynkach. Lokaty faktycznie przynoszą mizerne odsetki".  Jednak  po uwzględnieniu inflacji i podatków tracimy pieniądze - podaje "Rz".  Zdaniem  P.Kwietnia,  jest kilka alternatyw dla lokat, na przykład  rynki surowcowe, które są jeszcze tanie. "Można uzupełnić portfel o ekspozycję w surowce, poza ropą i metalami przemysłowymi. (...) surowce rolne, które ciągle czekają na swoją szansę (ziarna, kakao, kawa, cukier)”. Ponadto, atrakcyjnymi inwestycjami - zdaniem eksperta - są  metale szlachetne, a zwłaszcza platyna.  "Srebro również wygląda przyzwoicie, niekoniecznie złoto. Złoto może mieć swoją szansę, jeśli w tym roku pogorszyłaby się koniunktura". Według eksperta  warto więc  mieć 5 proc. ekspozycji portfela na metale szlachetne. Za to  "rynek kryptowalut to igranie z ogniem" - ostrzega  gazeta.  Bitcoin i kilka innych kryptowalut, które oferują płynność, są obecnie spekulacyjnymi instrumentami . Albowiem nawet w ciągu   "jednego dnia cena może się zmienić o 50 proc.".

Długi konsumenckie  mają przedawniać się  szybciej  

Rząd przyjął  projekt ustawy, która skraca okres przedawnienia długów konsumenckich - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 23.01.2018 r.). Propozycja nowej  regulacji  przewiduje, aby to sąd z urzędu  badał, czy długi te  nie są przedawnione - pisze dziennik.  W opinii gazety,  nowe przepisy sprzyjają dłużnikom, albowiem - okres przedawnienia długu  konsumenckiego skraca się z 10 lat do sześciu lat, a nawet do  trzech lat.  Jak podaje "Wyborcza", obecnie  sąd tylko na wniosek dłużnika sprawdza,  czy dług się nie przedawnił, a więc czy  jest  możliwość uchylenia się od jego spłaty  po upływie określonego w prawie okresu czasu. Tymczasem wielu dłużników  to osoby starsze czy  nieobyte z prawem oraz za biedne na wynajęcie adwokata lub radcy prawnego - podkreśla "GW". Dlatego też często zadłużeni nie potrafią się  obronić przed spłatą przeterminowanych  zobowiązań, kierowanych wobec nich  przez tzw. "śmieciowych windykatorów".  Albowiem firmy windykacyjne nadal  za bezcen masowo skupują przedawnione długi. Dla windykatorów  jest to  cały czas  atrakcyjny, gdyż  intratny biznes. Jak  podkreśla „Gazeta Wyborcza”,   przeterminowany dług  jest  wciąż istniejącym roszczeniem   i można jego spłaty dochodzić w sądzie.

Powstanie   rejestr upadłości i  restrukturyzacji 

Jak donosi "Puls Biznesu"(Nr z 22.01.2018 r.),  Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) pracuje nad rejestrem, w którym mają się znaleźć wszelkie ważne "informacje o upadłościach, postępowaniach upadłościowych i restrukturyzacyjnych (trwających i zakończonych) oraz bezskutecznych postępowaniach egzekucyjnych". Natomiast dane, które trafią do tego rejestru, mają   dotyczyć  osób fizycznych i spółek - pisze dziennik. Gazeta wyjaśnia, iż  celem stworzenia rejestru upadłościowo-restrukturyzacyjnego  jest  "zgrupowanie w jednym miejscu informacji dotyczących podmiotów niewypłacalnych i zagrożonych niewypłacalnością”.  Dostęp do danych o zadłużonych, nad których spisem pracuje resort sprawiedliwości, ma ułatwić instytucjom finansowym ocenę zdolności kredytowej - podaje "PB".
Projekt ustawy jest na etapie uzgodnień. I tak, środowisko bankowców m.in. zwróciło resortowi sprawiedliwości uwagę na  poważną lukę w przepisach,  uniemożliwiającą  "korzystanie z bazy rejestrom kredytowym (bankom i instytucjom kredytowo-pożyczkowym)" - informuje dziennik.

Deloitte: banki będą walczyć innowacjami o ponad 5 mln klientów bankowości tradycyjnej 

W Polsce blisko  5,2 mln klientów banków (20 proc.) można nazwać zakładnikami oddziałów - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 26.01.2018 r.). Są to osoby korzystające z usług bankowych za pośrednictwem kanałów tradycyjnych, ale wolałyby zostać użytkownikami bankowości internetowej i mobilnej - podaje gazeta, powołując się  na  ostatnio  opublikowany raportu firmy doradczej Deloitte, podsumowujący wyniki badania "PSD2: Voice of the Consumer", przeprowadzonego w listopadzie – grudniu 2017 r. na próbie tysiąca klientów bankowych.    "Zazwyczaj osoby te uważają, że wdrożenie innej metody korzystania z usług bankowych będzie czasochłonne i skomplikowane. Innym argumentem hamującym przed zmianą jest obawa, że kanały cyfrowe nie spełnią wszystkich oczekiwań związanych z funkcjonalnością i pozytywnym doświadczeniem użytkownika" - podkreśla "DGP" za Deloitte. Zdaniem Grzegorza Cimochowskiego z Deloitte,  o tych klientów będzie toczyć się walka pomiędzy instytucjami finansowymi, które  umiejętnie wykorzystają możliwości, jakie daje unijna dyrektywa w sprawie usług płatniczych (tzw. dyrektywa PSD2).  Dzięki tej regulacji - twierdzi G. Cimochowski w dzienniku -  podmioty oferujące innowacyjne rozwiązania, będą mogły nawiązać bezpośrednie relacje z klientami, nawet jeśli mają oni główny rachunek w innej instytucji bankowej. Dyrektywa PSD2 ma bowiem "sprzyjać wzrostowi konkurencji na rynku usług płatniczych, przyczynić się do konsolidacji jednolitego rynku tych usług na poziomie UE oraz wzmocnić ochronę klientów"- informuje gazeta. Ponadto, z badania Deloitte wynika, że niemal 30 proc. banków w Polsce traktuje dyrektywę PSD2 jako szansę, a 14 proc. jako zagrożenie dla swojej działalności.  Jednak  przejęcie klientów nie będzie  proste - zauważa Deloitte -  "ponieważ 43 proc. ankietowanych deklaruje, że czułoby się niekomfortowo w sytuacji dzielenia się informacjami o swoim koncie z instytucjami innymi niż ich dotychczasowy bank". I tak,  respondenci najchętniej   informacjami na temat swojego konta dzieliliby się z bankami (26 proc.), pośrednikami płatności (23 proc.) oraz dostawcami mediów (23 proc.).
Jak donosi "DGP",  termin wdrożenia do "krajowych porządków prawnych" unijnej dyrektywy PSD2 minął 13 stycznia 2018 r. Według Katarzyny Sawickiej,  eksperta  w zespole finansów i bankowości kancelarii Deloitte Legal, projekt "odpowiednich zmian do ustawy o usługach płatniczych znajduje się w Sejmie". Projekt ten  przewiduje sześciomiesięczne vacatio legis, natomiast  standardy techniczne PSD2, tzw. RTS   mają  zacząć  obowiązywać dopiero w trzecim lub czwartym kwartale 2019 r. Tym niemniej,  banki już w czasie vacatio legis będą zobligowane do zaktualizowania umów z klientami o zmiany, które wprowadza PSD2, " m.in. skrócenia terminu na rozpatrywanie skarg klientów związanych z usługami płatniczymi z 30 do 15 dni, czy też nowych zasad obsługi płatności nieautoryzowanych".

Sieć bankowa w Polsce coraz mniejsza

Banki w Polsce mają  coraz mniej oddziałów. Według Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF), liczba oddziałów krajowej sieci bankowej spadła na koniec listopada 2017 r.  o 400 oddziałów z 7 tys. 99  do 6 tys. 699  - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 20.01.2018 r.). Z kolei liczba bankowych  filii, ekspozytur i innych placówek obsługi klienta na  koniec listopada ub.r.   zmniejszyła się do 3 tys. 947 na z liczby  4 tys. 394 na koniec listopada 2016 r - pisze dziennik. Ponadto, ze statystyk organu nadzoru finansowego wynika, iż w omawianym czasie liczba przedstawicielstw w sieci bankowej zwiększyła się  do 2 tys. 974 z 2 tys. 813 rok wcześniej. Z kolei    liczba zatrudnionych w polskim sektorze bankowym  na koniec listopada 2017 r. - donosi "DGP" za  danymi UKNF -  spadła o 4 tys. 228 osób, do 164 tys. 848.

Banki w Polsce  a  wprowadzenie w życie IV Dyrektywy AML

Polska do połowy 2018 r.  powinna wdrożyć  do swojego porządku prawnego  IV Dyrektywę  AML w sprawie zapobiegania wykorzystywaniu systemu finansowego do prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu oraz rozporządzenie w sprawie informacji towarzyszących transferom środków pieniężnych - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 20.01.2018 r.). Celem dyrektywy,  przyjętej 20 maja 2015 r. przez Parlament Europejski,   jest przede wszystkim zapobieganie wykorzystywaniu unijnego systemu finansowego do prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. "Stosowanie jej przepisów ma zapewnić integralność, stabilność i wiarygodność sektora finansowego oraz wzmacniać rynek wewnętrzny Unii Europejskiej - w tym poprawić skuteczność  śledzenia transferów pieniężnych realizowanych w obrębie danego państwa członkowskiego i płatności transgranicznych pomiędzy państwami należącymi do Unii" - podaje dziennik.  Ponadto, dyrektywa nakłada obowiązek kopiowania dokumentów, na podstawie których bank dokonuje identyfikacji klienta.  Banki zobowiązane będą także - informuje gazeta - do stworzenia rejestru beneficjentów rzeczywistych, w którym wszystkie podmioty wskazane w ustawie, nie tylko instytucje zobowiązane, będą musiały ujawnić dane osób sprawujących faktyczną kontrolę nad nimi. Według "Rz",    politycy i urzędnicy wyższego szczebla oraz ich rodziny będą więc poddawani zwiększonym środkom bezpieczeństwa przed zawarciem umowy z bankiem (m.in.  będą musieli uzyskać zgodę wyższej kadry kierowniczej banku na zawarcie umowy).
"IV Dyrektywa AML nakazuje również ograniczenie kręgu podmiotów, którym instytucja zobowiązana może powierzyć czynności z zakresu przeciwdziałania praniu pieniędzy, co może mieć wpływ na kształt rynku pośrednictwa kredytowego" - podkreśla dziennik.
Zgodnie z projektem ustawy vacatio legis wynosi tylko 3 miesiące.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT