PFE mniej efektywne niż OFE

Obecnie w Polsce działa pięć pracowniczych  funduszy emerytalnych (PFE)  tworzonych w zakładach pracy, w których  oszczędza 57,3 tys. pracowników (aktywnych klientów jest ok. 32 tys.). Uzbierali oni 1,6 mld zł - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 26.05.2011 r.). PFE  od początku 2011 r. do końca kwietnia 2011 r. zarobiły dla klientów przeciętnie 2,3 proc. (wynik OFE to  2,5 proc.). Jak pisze dziennik, w każdym z analizowanych okresów OFE wypadają nieco lepiej niż PFE, z wyjątkiem  trzyletniego okresu (liczony od marca do marca). Pracownicze fundusze zarobiły w tym czasie średnio 17,6 proc., a OFE – 15,4 proc.
Gazeta tłumaczy te różnice w wynikach  rezultatem innego składu portfela inwestycyjnego. "OFE dużo więcej pieniędzy lokują w akcje (średnio ok. 37 proc.) czy obligacje skarbowe (ok. 50 proc.). Z kolei fundusze pracownicze kupują jednostki uczestnictwa specjalistycznych funduszy inwestycyjnych (58,5 proc.), a akcje stanowią tylko ok. 15 proc. ich portfeli. Poza tym nie zarządzają środkami samodzielnie, tylko zlecają to zadanie firmom zewnętrznym" - podaje "Rzeczpospolita".
I tak, najwięcej zarobił  w ciągu ostatnich trzech lat wypracował PFE Unilever Polska (prawie 19 proc.), a najmniej  Nestle Polska (16 proc.). Z kolei w tym roku (do kwietnia) najlepszą stopę zwrotu ma największy fundusz Telekomunikacji Polskiej (2,9 proc.). Średnio od 2006 do 2010 r. pracownicze fundusze zarabiały 6,5 proc. rocznie.

Minister finansów wyklucza możliwość zamrożenia emerytur

Minister finansów Jacek Rostowski podczas debaty w Sejmie  nad przedstawioną przez niego informacją na temat zagrożeń dla stanu finansów publicznych w Polsce wykluczył możliwość powrotu do starych stawek PIT i zamrożenia emerytur - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 26.05.2011 r. ). Jak wyjaśnia gazeta,  J. Rostowski odpowiadał na pytania posłów. Minister zapewnił m.in., że jest "absolutnie nieprawdą", iż rząd zamierza powrócić do starych stawek PIT i zamrozić emerytury, co sugerowali podczas dyskusji posłowie opozycji - pisze "DGP". Stwierdził, że " jeżeli Polska nie skonsoliduje finansów publicznych w tym roku i w przyszłym roku w sposób satysfakcjonujący dla UE, to grozi nam zatrzymanie wszystkich nowych projektów unijnych realizowanych w ramach polityki spójności. Według niego ograniczenie deficytu leży więc w interesie zarówno rządu jak i samorządów."

Przekazanie środków z OFE do ZUS przed emeryturą to likwidacja II filaru ?
 
Zdaniem dr Wiktora Wojciechowskiego, członka zarządu Fundacji FOR (Forum Obywatelskiego Rozwoju), iż rządowa   propozycja przekazywania oszczędności ubezpieczonego z OFE do ZUS na 10 lat przed przejściem na emeryturę to nie marginalizacja II filaru, ale jego całkowita likwidacja. W. Wojciechowski powiedział w rozmowie z "Dziennikiem  Gazetą Prawną"(Nr z 26.05.2011 r. ), że  "jeżeli dotychczasowe tempo destrukcji systemu się utrzyma, to za parę lat ponownie nasze emerytury będą zależeć wyłącznie od politycznych obietnic". Wojciechowski podkreśla, iż  "jednym  z  istotnych celów reformy emerytalnej sprzed 12 lat było rozkładanie ryzyka pomiędzy dwa filary, a nie kumulacja ryzyka w filarze w pełni zależnym od polityków. Stopniowe przenoszenie oszczędności z OFE do ZUS pod hasłem zwiększenia bezpieczeństwa naszych oszczędności emerytalnych to robienie Polakom wody z mózgu". Powiedział gazecie, iż "pieniądze zgromadzone w OFE powinny być inwestowane na rynku kapitałowym także w okresie, gdy będziemy już na emeryturze". Tymczasem zamiast rzeczywistych oszczędności będziemy musieli zadowolić się wyłącznie księgowymi zapisami w ZUS. W opinii W. Wojciechowskiego, ta  propozycja "ma na celu wyłącznie krótkookresową poprawę sytuacji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i całych finansów publicznych. Im więcej pieniędzy trafi z OFE do ZUS, tym mniejszą dotację minister finansów będzie musiał przekazać do ZUS. Ale w przyszłości sytuacja się odwróci – bieżące zobowiązania emerytalne państwa zamiast spadać będą rosły."

Aktywa  IKE i PPE przekraczają 9 mld zł

Ponad 1,1  mln osób dodatkowo  oszczędza na emeryturę. Na indywidualnych kontach emerytalnych oraz pracowniczych programach emerytalnych  Polacy mają  9 mld zł. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego  podał w najnowszych raporcie, ze na  emeryturę  oszczędzało na  w ramach pracowniczych programów emerytalnych na koniec 2010 r. 342,5 tys. osób -  pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 26.05.2011 r.). Ich liczba  wzrosła jedynie o 9 tys. w porównaniu z końcem 2009 r. Przy tym - zauważa dziennik -  pracownicy  objęci  PPE stanowią  zaledwie 2,13 proc. ogółu liczby osób aktywnych zawodowo (według GUS pracujących było 16,1 mln na koniec 2010 r.).
Aktywa PPE wynoszą y 6,3 mld zł, wobec prawie 5 mld zł rok wcześniej. Oszczędności w PPE rosną m.in. z tego powodu, że pracodawcy płacą dość wysokie składki — za jednego uczestnika PPE wysokości przeciętnie 3,3 tys. zł (średnia składka dodatkowa to nieco ponad 1 tys. zł). Dla porównania, średnia wpłata do IKE wyniosła 2 tys. zł w 2010 r. Według gazety, to oznacza, że średnia wartość rachunku PPE wyniosła 18,6 tys. zł na koniec roku, a wiec więcej niż przeciętna wartość Indywidualnego Konta Emerytalnego.

Dorabiający emeryt do końca września musi wybrać : albo emerytura albo praca

Dorabiający emeryci muszą do końca września zwolnić się z pracy,  albo zrezygnować z pobierania emerytury. Jeśli wybiorą pracę, w przyszłości mogą otrzymać wyższą emeryturę - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 25.05.2011 r. ). Zgodnie z  nowelą   ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (druk 3898),  osoby uprawnione obecnie do równoczesnego pobierania emerytury oraz kontynuowania zatrudnienia u tego samego pracodawcy będą mogły skorzystać ze specjalnych rozwiązań. Warunkiem jest rezygnacja ze świadczenia od 1 października br. Według "DGP", takie osoby dopiero po 30 miesiącach pracy będą miały prawo do ponownego ustalenia wysokości emerytury na podstawie nowej kwoty bazowej i podstawy wymiaru obowiązującej w dniu odwieszenia emerytury.  Irena Wóycicka j, minister w Kancelarii Prezydenta RP twierdzi w dzienniku, iż takie rozwiązanie spowoduje, że osoby te otrzymają wyższe świadczenie. Z kolei w opinii  Wiesławy Taranowskiej, wiceprzewodniczącej OPZZ, "taka propozycja jest kuriozalna".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT