PFRON nie zrefunduje rencistom składek na ZUS

Renciści prowadzący firmy, którzy  po raz trzeci w br. opłacili składki do ZUS, powinni w ciągu siedmiu dni, od daty złożenia wniosku do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, otrzymać ich refundację. Fundusz zwleka jednak z wypłatą – donosi „Gazeta Prawna” (Nr z 11.04.2008 r.). Według dziennika, około  70 proc. rencistów nie otrzymało jeszcze zwrotu składek opłaconych za styczeń. A kwota, jaką wpłacają do ZUS, wynosi prawie 500 zł miesięcznie. Za zwłokę nie otrzymają jednak odsetek. W opinii funduszu ,od 1 stycznia br. nie ma podstawy prawnej do ich wypłacenia – pisze „GP”. Brakuje też przepisów, które umożliwiają PFRON żądanie odsetek od firm, które pobrały dofinansowania bądź refundację w nienależnej wysokości. Nieuczciwe firmy otrzymują więc nieoprocentowany kredyt ze środków publicznych. Z opinii PFRON przygotowanej dla „GP” wynika, że do końca 2007 r. podstawa prawna naliczania odsetek oraz ich wysokość była określona w rozporządzeniu w sprawie dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Obowiązujące od 1 stycznia 2008 r. nowe rozporządzenia w sprawie dofinansowania wynagrodzeń (Dz.U. nr 240, poz. 1755) oraz refundacji składek na ubezpieczenie społeczne niepełnosprawnych (Dz.U. nr 240 poz. 1754), które zastąpiły poprzednie, nie zawierają przepisów dotyczących odsetek. Nie ma też podstawy prawnej do żądania przez fundusz odsetek od dofinansowań bądź refundacji pobranych przez przedsiębiorców w nadmiernej wysokości.  Oznacza to, że na przykład pracodawca, który zatrudnił niepełnosprawnych pracowników i co miesiąc pobierał zbyt duże dofinansowania do ich wynagrodzeń, bo zawyżał wysokość podwyższonych kosztów, które wiążą się z zatrudnieniem tych osób, po corocznym rozliczeniu z pomocy musi zwrócić do funduszu jedynie nominalną kwotę nienależnie pobranej pomocy. Nie zapłaci więc odsetek.

Projekt reformy  KRUS

Polscy rolnicy będą musieli zarejestrować swoją działalność i wyliczać dochody. Projekt reformy KRUS przygotowany przez zespół ekspertów z resortu rolnictwa, Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Kasy Społecznego Ubezpieczenia Rolników nie oznacza co prawda rewolucji dla budżetu, ale z pewnością wywoła na wsi niepokój  – pisze „Gazeta Wyborcza”(Nr z 11.02.2008 r.). Według „GW”, projekt nie przedstawia wyliczeń, czy na reformie budżet zyska, czy straci. Zgodnie z proponowaną regulacją,  z rolniczego systemu emerytalno-rentowego będą mogły korzystać wyłącznie osoby, które faktycznie prowadzą działalność rolniczą, a nie są tylko właścicielami ziemi – powstać  ma Krajowy Rejestr Prowadzących Działalność Rolniczą ( na wzór istniejącego rejestru dla osób prowadzących działalność gospodarczą). I tylko  te osoby, które się w nim zarejestrują, będą miały prawo do korzystania z rolniczych emerytur. Wysokość płaconych składek zostanie powiązana z dochodami, jakie rolnicy osiągają z gospodarstwa (docelowo będą musieli prowadzić rachunkowość i płacić podatki dochodowe, które będą podstawą wyliczania wysokości składek) . Rolnicy, korzystając z wskaźnika wyliczonego przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa, sami będą musie szacunek swoich dochodów przedstawiać co roku w KRUS, informując  też o rodzaju i rozmiarach swojej produkcji. Kasa zaś ma  co roku kontrolować  np. 2 procent gospodarstw, czy informacje rolników pokrywają się z rzeczywistością - pisze dziennik. Jeśli zaś rolnik nie będzie chciał ujawnić swoich dochodów, to w myśl założeń projektu automatycznie zostanie mu naliczona ponad pięciokrotnie wyższa składka od tej najniższej (obecnie taka składka wyniosłaby 314 zł miesięcznie). Nowy system ma zapewnić  również ubezpieczenie robotnikom rolnym - składka takich osób ma być dwukrotnie większa niż najniższa składka rolnicza. Projekt zakłada także, że osoby, które pracowały w rolnictwie i jednocześnie ubezpieczone były w ZUS, będą mogły łączyć te emerytury.
Według wyliczeń autorów projektu, aż 78 procent polskich gospodarstw nadal będzie płaciło tę najniższą składkę, bo ich dochody nie przekroczą 60 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce.).

FUS w lepszej kondycji

Sytuacja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest zdecydowanie lepsza niż przed rokiem – twierdzi „Dziennik.WSJ Polska”(Nr z 11.04.2008 r.). Płace rosną bowiem blisko dwa razy szybciej niż wynikało to z założeń do planu finansowego oraz  szybszy jest także wzrost zatrudnienia. Oznacza to, że budżet mniej musi dokładać do FUS. Gazeta szacuje, że w ciągu dwóch pierwszych miesięcy 2008 r. system ubezpieczeń społecznych otrzymał z państwowej kasy zastrzyk finansowy w wysokości 1,85 mld zł, podczas gdy rok wcześniej  w tym samym okresie dotacja wyniosła aż 4 mld zł. Tegoroczny wynik został osiągnięty mimo dwukrotnej obniżki składki rentowej – podkreśla gazeta.. Spowodowało to, że w tym roku budżet miał dopłacić do FUS nie 24 mld zł jak w ubiegłym roku tylko 36 mld zł. Transfery finansowe z budżetu do Funudszu Ubezpieczeń Społecznych były wiec  niższe niż planowano. "Przekazujemy FUS mniej pieniędzy niż zakładaliśmy. To jeden z powodów powstania wysokiej nadwyżki w budżecie po I kwartale" – twierdzi Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów. Nadwyżka budżetowa po trzech miesiącach wynosi blisko 3 mld zł.

Dwa formularze do ZUS  za pracownika na zwolnieniu lekarskim

Za pracownika  będącego na zwolnieniu lekarskim pracodawca składa zwykle dwa formularze ubezpieczeniowe: ZUS RCA rozliczający składki oraz ZUS RSA o przerwach w ich opłacaniu. Gdy jednak za cały miesiąc choroby uiszcza  mu się tylko zasiłek chorobowy, wystarczy jeden – raport ZUS RSA – informuje „Rzeczpospolita”(Nr z 11.04.2008 r.). Według gazety, płatnik jest zobowiązany przekazywać do ZUS za każdy miesiąc komplet dokumentów ubezpieczeniowych za zatrudniane osoby, a więc deklarację rozliczeniową wraz z indywidualnymi raportami. Składki należne za osobę podlegającą jednocześnie ubezpieczeniom społecznym i zdrowotnemu wykazuje w imiennym raporcie miesięcznym ZUS RCA, a wyłącznie zdrowotnemu – w raporcie ZUS RZA. Przekazuje również informację o wypłaconych świadczeniach i przerwach w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne – raport ZUS RSA. Składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne są odprowadzane za pracowników za miesiąc, kiedy wykonywali pracę. Wynagrodzenie za czas choroby nie wchodzi do podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, co oznacza, że nie pobiera się  z niego składek na ubezpieczenia społeczne. Stanowi ono natomiast podstawę wymiaru składki zdrowotnej- podkreśla gazeta. Kiedy  nowo zatrudniony z krótkim okresem ubezpieczenia zachoruje, zanim mu upłynie okres wyczekiwania,  nie należy się mu wynagrodzenie chorobowe. Pracodawca składa  za niego raport ZUS RSA, wykazując kod świadczenia/przerwy 151 – usprawiedliwiona nieobecność bez prawa do wynagrodzenia lub zasiłku.

Inwestycje OFE: konflikt interesów?

Zakaz inwestycji w akcje własnego akcjonariusza i spółek z nim powiązanych utrudnia otwartym funduszom emerytalnym zarządzanie majątkiem emerytów – pisze  „Dziennik. Wall Street Journal Polska” (Nr z 09.04.2008 r).  Zdaniem niektórych funduszy,  w ten sposób dyskryminuje się wielu klientów i zmniejsza ich potencjalne zyski. Z kolei zwolennicy utrzymania tego ograniczenia podnoszą argument zagrożeń związanych z jego liberalizacją.
Grzegorz Chłopek, wiceprezes ING NN PTE uważa na przykład, że  pojawia się tutaj możliwość wystąpienia konfliktu interesów, albowiem  zarządzającemu, który kupuje akcje właściciela PTE będzie niezwykle trudno uniknąć podejrzeń o działanie pod wpływem nacisków z grupy. Osią sporu są notowane na GPW banki, stanowiące jedną trzecią indeksu WIG. Ich walory zajmują najwięcej miejsca w portfelach akcyjnych OFE – niemal 32 proc., o wartości prawie 15,6 mld złotych. Jedynie akcje dwóch banków: Pekao SA i PKO BP to łącznie ok. 8,5 mld złotych w portfelach funduszy - zwraca uwagę gazeta. I dodaje, że  na wzrostach kursów akcji lub dywidendach tych dwóch spółek na pewno nie zyskają OFE Pekao i OFE Bankowy. Podobna sytuacja występuje w CU OFE, którego 11,1 proc. akcji posiada notowany na GPW BZ WBK. ING NN OFE nie może kupować i korzystać z akcji powiązanego z ING NN PTE banku ING BSK. Tak samo jest w przypadku PTE Skarbiec-Emerytura i BRE Banku.
Według gazety, dla zarządzających zakaz nabywania akcji spółek powiązanych z akcjonariuszem PTE jest uciążliwy, jednak  przeforsowanie zmiany, nawet w sytuacji, gdy dojdzie do zwiększenia zapowiadanych przez rząd limitów inwestycji zagranicznych OFE, może zaowocować ostrym sprzeciwem KNF. Otwarte fundusze emerytalne jako znaczący uczestnicy giełdy mają bowiem  duży wpływ na wyceny akcji. Zniesienie zakazu miałoby szczególnie korzystny wpływ na notowania giełdowe PKO BP, Pekao, BZ WBK, ING Banku Śląskiego czy BRE Banku. W opinii Marcina Kawińskiego  z katedry ubezpieczenia społecznego SGH, uwolnienie od istniejącego ograniczenia stwarza ryzyko manipulowania wyceną niektórych akcji przez fundusze. Kawiński ma więc wątpliwości, czy zniesienie tego zakazu jest dobrym pomysłem. Jego zdaniem, jeśli dojdzie do rozluźnienia limitów inwestycyjnych dla OFE, problem z zastąpieniem akcji innymi walorami powinien zniknąć.

W rankingu „Rzeczpospolitej” najlepszym ING OFE

W przygotowanym przez dziennik „Rzeczpospolita”(Nr z 10.04.2008 r.)  rankingu  otwartych funduszy emerytalnych (OFE), najlepszych na poszczególnych polach działania od początku ich powstania,  pierwsze  miejsce bezapelacyjnie zajął fundusz  ING OFE, który zyskał 88,4 punktów na 100 możliwych. Na kolejnych zaś lokatach uplasowały się  OFE: Polsat i Generali. Dziennik przeanalizował również  wysokości stóp wzrostu jednostek uczestnictwa w funduszu od początku  działalności OFE. Tutaj  liderem rankingu „Rzeczpospolitej” został OFE Polsat, który zanotował w okresie 8,5 roku działalności stopę zwrotu w wysokości 179,3 proc. Z kolei w  rankingu najbezpieczniej inwestujących funduszy emerytalnych  pierwsze miejsce zajął zaś Commercial Union OFE.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT