PTE Allianz przejmie PTE Warta

PTE Allianz Polska ogłosiło, że przejmie fundusz emerytalny zarządzany przez PTE Warta - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 09.05.2013 r.).  Według gazety, PTE Allianz Polska przejmuje nie tylko zarządzanie nad funduszem emerytalnymi Warta, ale także towarzystwo, które nim zarządza. Wartość transakcji może kształtować się  między 80 a 90 mln zł.
"Rz" podkreśla, iż  transakcja może być  sfinalizowana po  uzyskaniu  zgody Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).  Decyzję musi wydać też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).  Transakcja może zostać zamknięta nawet do końca roku - pisze dziennik. Jak powiedział "Rzeczpospolitej" Witold Jaworski, prezes zarządu Allianz Polska, "przejmiemy fundusz emerytalny z atrakcyjną bazą klientów, co pomoże nam w umocnieniu naszej pozycji na rynku. Transakcja ta nie będzie miała wpływu na środki zgromadzone przez klientów OFE Warta, którzy nadal będą mogli korzystać z równie profesjonalnej obsługi jak dotychczas". 
OFE Allianz Polska na koniec marca 2013 r. zarządzał aktywami o wartości 8,2 mld zł i obsługiwał łącznie 555,3 tys. klientów. Po zakończeniu procesu integracji funduszy fundusz będzie zarządzał aktywami o wartości 11,8 mld zł i obsługiwał 867,2 tys. klientów.

Minimalne świadczenie emerytalne z ZUS tylko po udowodnieniu  stażu ubezpieczeniowego

ZUS nie wypłaci minimalnego świadczenia osobom, które po ukończeniu wieku emerytalnego nie udowodnią stażu ubezpieczeniowego - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 14.05.2013 r.), powołując się  na  ekspertów związków  zawodowych.  Obowiązek udowodnienia dłuższego stażu ubezpieczeniowego spowoduje, że coraz więcej osób będzie musiało dopracowywać brakujące lata, aby uzyskać prawo do minimalnego świadczenia.  I to  pomimo ukończenia przewidzianego ustawą wieku. Stanie się to trudniejsze w związku z przesunięciem wieku emerytalnego - pisze dziennik.  Starsi pracownicy, którzy będą chcieli ubiegać się o gwarantowane świadczenie, a nie będą mieć wymaganych 25 lat, mogą nie znaleźć pracodawcy – zauważa w "DGP"  Andrzej Strębski, ekspert ubezpieczeniowy OPZZ.
"Eksperci ostrzegają, że w przyszłości sytuacja ubezpieczonych kobiet jeszcze się pogorszy. Od 1 stycznia 2013 r. minimalny okres składkowy i nieskładkowy uprawniający do najniższej emerytury został bowiem zwiększony o rok. W kolejnych latach będzie on podnoszony o rok co dwa lata, aby ostatecznie od 2022 roku osiągnąć 25 lat " - podaje gazeta.  Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ powiedziała "DGP", iż  do OPZZ  zgłaszają się z prośbą o pomoc ubezpieczeni, którzy już osiągnęli powszechny wiek emerytalny i oczekują otrzymania minimalnej emerytury. Tymczasem  "po  sprawdzeniu przez ZUS dokumentów dołączonych do wniosku o przyznanie świadczenia okazuje się jednak, że łączny staż ubezpieczeniowy wyklucza przyznanie takiego świadczenia. I zaczyna się dramat". Wówczas  ZUS może obliczyć wysokość świadczenia na podstawie kapitału początkowego oraz składek faktycznie zgromadzonych na koncie emerytalnym, jednak - zauważa Taranowska - "przeważnie są to jednak kwoty dramatycznie niskie, niepozwalające na przeżycie". Gazeta pisze, iż  na ogół ubezpieczeni nie znają zasad przyznawania gwarantowanego świadczenia. Że "otrzymanie minimalnej emerytury jest uzależnione od łącznego spełnienia dwóch warunków. Nie tylko trzeba mieć ukończony powszechny wiek emerytalny, ale także udowodnić minimalny okres ubezpieczeniowy" – mówi w dzienniku  Bogusława Nowak-Turowiecka, główny specjalista Zespołu Oświaty Zawodowej i Problematyki Społecznej Związku Rzemiosła Polskiego. Prof. Leokadia Oręziak z Katedry Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Handlowej twierdzi zaś, iż "osoby zgłaszające się do ZUS są pewne, że emerytura w minimalnej wysokości należy się każdemu. A to błędne założenie". Zdaniem prof. Oręziak  "emeryci z najniższymi świadczeniami staną się klientami pomocy społecznej. I dlatego warto się zastanowić nad wprowadzeniem emerytur obywatelskich, w jednakowej wysokości dla wszystkich.". 

OFE kolejny miesiąc kupują  akcji a  sprzedają  obligacje  skarbowe


Otwarte fundusze emerytalne wykorzystują utrzymujące się od początku roku spadki kursów na warszawskim parkiecie do dokonywania zakupów akcji. Zdaniem "Parkietu"(Nr z 14.05.2013 r.), tylko w kwietniu br. OFE  mogły przeznaczyć na ten cel nawet 1,3 mld zł . Dziennik zauważa, iż jest to "nieprzerwany trend comiesięcznych zakupów od października 2011 r." I tak, w  ciągu czterech miesięcy 2013 r. OFE przeznaczyły na zakup akcji kwotę miedzy 10,9 mld zł a 11,5 mld zł, podczas gdy w 2012 r. fundusze  wydały na ten cel 10,3 mld zł.  A w opinii  przedstawicieli branży zakupy potencjalnie mogłyby być nawet jeszcze większe - pisze gazeta. Według "P", jednak w kwietniu br. udział akcji  w aktywach OFE  w porównaniu z marcem nieco się zmniejszył i wyniósł przeciętnie 37,4 proc. wobec 38,3 proc. (tegoroczny limit inwestycji w akcje to 47,5 proc.).  Spadła też wartość akcji w posiadaniu OFE. Na koniec kwietnia br.  było to 101,7 mld zł wobec 103,2 mld zł.
"Parkiet" przyznaje , iż w kwietniu br. u OFE miały zysk głównie za sprawą rosnących cen obligacji skarbowych, chociaż  udział tych papierów maleje z miesiąca na miesiąc i na koniec kwietnia stanowił średnio 44,9 proc. aktywów funduszy. "Fundusze emerytalne trzeci miesiąc z rzędu pozbywały się tych instrumentów z portfela", a w  kwietniu br.  "sprzedały te papiery za 1,9 mld zł".  Wartość portfela obligacji nieznacznie spadła (o mniej niż 1 proc.), do około 122 mld zł. Natomiast wartość depozytów bankowych w portfelach OFE  w kwietniu br. wzrosła  do 15,7 mld zł.  Wartość aktywów, którymi zarządzają OFE  wyniosła na koniec kwietnia br.  271,8 mld zł.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT