Płatności kartą i telefonem to przyszłość

Polacy nadal wolą gotówkę od plastikowego pieniądza. Jak podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 19.10.2017 r.), nadal  za 75-80 proc. naszych transakcji płacimy tradycyjnym środkiem płatniczym NBP. Jednak popularność pieniądza bezgotówkowego  z roku na rok zwiększa się -pisze dziennik. Na przykład z  najnowszych badań ujawnionych  przez organizację płatniczą Visa wynika,  że w Europie  lawinowo rośnie  popularność płatności mobilnych. Tzw. mobilnych pieniędzy za pomocą smartfona  przynajmniej od czasu do czasu używa więcej niż trzy czwarte mieszkańców   naszego kontynentu - pisze dziennik. Przy tym  najbardziej popularne - w opinii gazety - są  aplikacje do bankowości mobilnej, do o korzystania z których  przynajmniej okazjonalnie przyznaje się już 62 proc. Europejczyków, podczas gdy  jeszcze dwa lata temu było to niecałe 30 proc. W Polsce już 8 mln Polaków  „bankuje” m.in.  przez smartfona, a milion  wyłącznie przez smartfona. Zaś smartfona użyło do zapłaty rachunków, kupowania biletów lub płacenia za parking już 50 proc. Polaków. Z kolei  45 proc. Europejczyków przyznaje, "że zdarzyło im się przeprowadzić płatność peer-to-peer, czyli bezpośrednio ze smartfona na smartfon (jest to możliwe wewnątrz systemów obsługujących płatności, gdy obie osoby mają ten sam rodzaj elektronicznej portmonetki)" - zauważa "GW". Z kolei  około  40 proc. mieszkańców Europy  przynajmniej raz na jakiś czas opłaciło telefonem rachunki, a   35 proc. płaciło smartfonem za bilety na tramwaj, autobus lub metro.
Nadal synonimem „bezgotówkowości” wciąż  jednak jest karta - twierdzi "Wyborcza". Zwłaszcza kiedy pojawiły się karty tzw. zbliżeniowe, pozwalające   płacić  bez PIN-u (transakcje do określonej  wysokości) i  odkąd "kartą w sieci można płacić bez podawania jej danych (wystarczy ją zarejestrować w jednej z internetowych usług oferowanych przez organizacje płatnicze, np. Visa Checkout czy MasterPass, by płacić w e-sklepach, podając wyłącznie hasło)".  Ponadto,  każda karta ma przypisane dzienne  i  miesięczne limity transakcji. W większości banków są  one ruchome  i  klienci mogą nimi samodzielnie manewrować (w bankowości internetowej)  - podkreśla dziennik. Warto pamiętać, że  „odpowiedzialność klienta – o ile nie można mu udowodnić, że udostępnił komuś dane karty lub był w tym względzie rażąco nieostrożny – jest ograniczona do równowartości 150 euro. W przypadku kart zbliżeniowych limit odpowiedzialności(...) wynosi równowartość 50 euro (220 zł)".

Służby banku PKO BP wykryły wyłudzenia kredytów na kwotę 10 mln zł

W latach 2014 – 2015 wyłudzono z banku PKO BP S.A.  kredyty  na kwotę ponad 10 mln złotych - donosi "Parkiet"(Nr z 19.10.2017 r.), powołując  się  na komunikat PKO BP. Wyłudzenia  zostały wykryte  "dzięki  działaniom  Departamentu Bezpieczeństwa PKO Banku Polskiego już w 2015 r. - pisze gazeta -  a  ustalenia audytu wewnętrznego przekazane organom ścigania. Według Prokuratury Krajowej,  mechanizm działania sprawców  polegał na  "utworzeniu, bądź przejęciu spółek kapitałowych, przygotowaniu poświadczającej nieprawdę dokumentacji,  dotyczącej sytuacji finansowej tych spółek, a następnie wyłudzeniu kredytów na łączną kwotę 10 mln 284 tys. zł.  Pieniądze te były transferowane na kolejne rachunki bankowe pod pozorem transakcji gospodarczych - podaje dziennik.  Zdaniem  Prokuratury Krajowej,  wyłudzenie kredytów następowało przy współpracy z pracownikami oddziału banku, w tym z  jego dyrektorem - Informuje "P".
Śledztwo  w  sprawie  prowadzi   prokuratura w Lublinie.  Na jej  polecenie  funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji Zarząd w Radomiu zatrzymali 16 osób. Postawiono im zarzuty "popełnienia przestępstw: doprowadzenia banku PKO BP oraz Banku Gospodarstwa Krajowego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 10 milionów złotych (art. 286 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 294 par. 1 kodeksu karnego), prania wyłudzonych pieniędzy w łącznej kwocie ponad 10 milionów złotych (art. 299 par. 1 kodeksu karnego w związku z art. 299 par. 5 kodeksu karnego)".
"Zatrzymania są wynikiem zawiadomień prokuratury przez służby banku" -  głosi komunikat  banku PKO BP.

Klienci   za swobodą  usług w rachunkach osobistych

Banki kreują nowe trendy w tworzeniu oferty rachunków osobistych. Zapoczątkował  je  Bank Zachodni WBK z Kontem Jakie Chcę - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 16.10.2017 r.). Konto Jakie Chcę z kartą Dopasowaną  pozwala samodzielnie zmieniać funkcjonalności oraz pakiety cenowe i dopasowywać je do potrzeb zgodnie z aktualnym etapem życia. Jego właściciel może w  dowolnym momencie,  z poziomu bankowości internetowej  "prosto i szybko aktywować poszczególne funkcjonalności konta i karty, z których chce korzystać i za które chce zapłacić" - informuje dziennik. Ponadto, może samodzielnie decydować o opłacie miesięcznej za debetową kartę Dopasowaną.  "Zwolnienie z opłaty może nastąpić, jeśli użytkownik karty wykona minimum pięć transakcji bezgotówkowych lub zapłaci nią za zakupy o wartości przynajmniej 500 zł miesięcznie (niespełnienie warunku powoduje naliczenie opłaty w wysokości 5 zł miesięcznie)". Marcin Pawłowski, dyrektor obszaru marketingu detalicznego i rozwoju oferty w Banku Zachodnim WBK przyznaje w gazecie, że   klienci "chcą sami decydować o tym, z jakich usług korzystają oraz  ile, i za jakie usługi,  chcą płacić. Ten element decyzji ma się również odnosić do wartości dodanej, czyli tego, co chcą osiągnąć w banku oraz gdzie i jak chcą korzystać z banku – czy to przez internet czy przez bankowość mobilną".  To wszystko oferuje klientom  Konto  Jakie Chcę wraz z kartą Dopasowaną – komentuje dyr. Pawłowski. Według badania   „Pokolenia o finansach",  przygotowanego na zlecenie Banku Zachodniego WBK przez firmę badawczą 4P Research Mix, preferencje co do konta zależą od grupy wiekowej  - podaje dziennik. " I tak, najważniejszą cechą dobrego konta dla ludzi w wieku 21–35 lat jest przede wszystkim brak opłaty miesięcznej za jego prowadzenie. Podobnego zdania są osoby w wieku 16–20 lat oraz 36–50 lat. Darmowe prowadzenie konta nie ma jednak tak dużego znaczenia dla  (...) osób w wieku 51–70 lat."  Ankietowani na następnym miejscu stawiają brak opłat za przelewy i darmowe wypłaty w bankomatach w całej Polsce.  Z kolei  na bezpłatnych bankomatach w kraju najbardziej zależy studentom, podczas gdy gotówką częściej posługuje się najstarsze pokolenie. Dla starszych Polaków największe znaczenie ma także wizerunek banku oraz  poczucie, że "to bezpieczna instytucja". A to z kolei  nie jest ważne  dla pokolenia 21–35-latków, dla których najważniejsze jest,  aby  ich konto "umożliwiało im darmowe wypłaty w bankomatach na całym świecie" - twierdzi "Rz".
Właściciele Konta Jakie Chcę mogą mieć również wpływ na wysokość opłat za korzystanie z bankomatów, wykupując specjalny abonament bankomatowy.  Koszty różnią się w zależności od wieku klienta. Osoby do 26. roku życia nie płacą za wypłaty we wszystkich bankomatach w Polsce. Natomiast klienci, którzy przekroczyli ten wiek, sami decydują, czy chcą ponosić jedną miesięczną opłatę abonamentową, pozwalającą na korzystanie ze wszystkich bankomatów w Polsce (7 zł miesięcznie), czy będą płacić za każde pobranie gotówki w bankomatach spoza sieci BZWBK24 (5 zł za każdorazową wypłatę).
Dla osób planujących wyjazd zagraniczny został przygotowany specjalny dziesięciodniowy pakiet, który pozwala na dowolną liczbę wypłat w bankomatach za granicą. Koszt pakietu wynosi dla osób poniżej 26. roku życia 10 zł, a dla pozostałych klientów – 15 zł.
Konto Jakie Chcę w   nieco ponad miesiąc otworzyło 100 tys. osób.

Najlepiej przygotowane do obsługi klienta „w kanałach zdalnych”  są banki 

Dbając o komfort i czas klienta, banki coraz częściej udostępniają swoim klientom alternatywne do wizyty w placówce kanały kontaktu. Jednak  obsługa w kanale zdalnym pozostawia wiele do życzenia - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.10.2017 r.). Jak informuje gazeta, eksperci portalu MojeBankowanie.pl    zbadali jakość obsługi w zdalnych kanałach kontaktu. Badanie przeprowadzono w "tradycyjnej eksperckiej formule,  oceniając 3 etapy: dostępne formy kontaktu, kontakt telefoniczny oraz kontakt wybranymi pozostałymi kanałami kontaktu (czat, wideo, e-mail/formularz kontaktowy)"- pisze dziennik. Według "DGP", eksperci "wykonali łącznie 420 połączeń na infolinie, wysłali 420 zapytań przez formularz kontaktowy/e-mail, przeprowadzili 20 rozmów wideo oraz 80 na czacie". W  2017 r.  była  to druga z czterech edycji badania. Wynika z niego, ze najlepiej przygotowane do obsługi klienta w kanałach zdalnych są banki, za nimi telekomy, a dopiero potem   ubezpieczyciele.  I tak, liderami rankingu tej edycji w ubezpieczeniach są: PZU, Uniqa oraz Warta. Natomiast   w telefonii liderem jest Orange. W  rankingu banków  liderem pod tym względem jest mBank, za nim ING Bank Śląski oraz Deutsche Bank - donosi gazeta.

SKOK-i   nadal   na   znacznym  minusie
   
Według GUS, wynik finansowy netto spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych (SKOK) w  2016 r.  wyniósł minus 139,7 mln zł, wobec minus 164,3 mln zł rok wcześniej - podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 17.10.2017 r.). Z   tego 21 kas zanotowało w omawianym okresie  zysk netto w wysokości 50,3 mln zł, a 19 kas wykazało  stratę netto w wysokości 190 mln zł. Natomiast  wynik finansowy brutto spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w 2016 r. wyniósł minus 102 mln zł, gdy przed rokiem osiągnął  minus 108,7 mln zł - donosi "Wyborcza".
Według dziennika,  przychody z całokształtu działalności spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych w 2016 r. wyniosły 1 718 mln zł i zmniejszyły się o 32 proc.  w porównaniu z 2015 r. I tak, w przychodach dominowały wpływy  z działalności podstawowej - 65,1 proc. (rok wcześniej 50 proc.). Zaś  przeciętnie jedna kasa uzyskała przychody z całokształtu działalności w kwocie 43 mln zł przy 52,6 mln zł w 2015 r. - podaje gazeta.
Stan zadłużenia członków kas w końcu 2016 r. wyniósł 6 262 mln zł i zmniejszył się o 3,8 proc. w porównaniu z końcem 2015 r.  Ponadto, w 2016 r. zawarto 402 tys. nowych umów pożyczkowych o wartości  3 614 mln zł i (spadek o 12 proc.  w porównaniu z 2015 r.).  Z kolei w  ub.r. kasy zawarły 318 tys. umów depozytowych (442 tys. umów w 2015 r.), na kwotę 8 298 mln zł.  Członek SKOK złożył w tym okresie przeciętnie depozyt w wysokości 4 292 zł ( rok wcześniej było to 5 555 zł).
Aktywa SKOK w końcu grudnia 2016 r. osiągnęły wartość 11  mld  253 mln zł i zmniejszyły się o 8,7 proc.  wobec stanu przed rokiem- informuje "Wyborcza".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT