Polska chce zmiany szacunków UE w sprawie długu emerytalnego

Polska zapowiada, że nie poprze porozumienia w sprawie programu zarządzania kryzysem w Unii Europejskiej, o ile nie będzie w nim miejsca na inne liczenie zobowiązań wynikających z długu emerytalnego - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 18.10.2010 r.). " Chcemy wraz z Węgrami i pozostałą siódemką pełnego odliczania sum przekazywanych na OFE zarówno od deficytu, jak i od długu publicznego".  Tymczasem rząd węgierski zdecydował o zawieszeniu transferów do prywatnych funduszy emerytalnych i zapowiedział wprowadzenie dobrowolności ubezpieczeń w prywatnych firmach i możliwość powrotu do państwowego systemu emerytalnego. Gazeta przypomina, ze podobny postulat zgłaszała wcześniej minister pracy Jolanta Fedak. Minister Fedak powiedziała "DGP", iż czeka  na reakcję ministra finansów "w sprawie moich uwag do nowelizacji ustawy o finansach publicznych".  Według dziennika,  jeszcze jeden z krajów, które pisały list „9”, może wycofać się z transferów emerytalnych, co przeraziło ubezpieczycieli.  "Do najwyższych urzędników unijnych dotarło pismo Europejskiego Forum Ubezpieczeniowego zrzeszającego największe firmy z tego sektora, które boją się, że za Węgrami pójdą kolejne kraje". Ubezpieczyciele,  chcą, by Bruksela interweniowała na Węgrzech, aby rząd węgierski  wycofał się z podjętych decyzji.
Obecny sposób liczenia długu zaprzecza długofalowemu celowi Unii, czyli konsolidacji finansów państw UE. Niezreformowane systemy emerytalne to miecz Damoklesa nad unijnymi gospodarkami - podkreśla dziennik.

Czas pobierania świadczenia chorobowego już po przyznaniu emerytury uprawnia do ubiegania się o jego uwzględnienie

Emeryt, który po przyznaniu świadczenia pobierał przez pewien czas świadczenia chorobowe, może ubiegać się o uwzględnienie tego okresu w wymiarze emerytury - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 18.10.2010 r.). Jak wyjaśnia gazeta, "osoba, której ZUS przyznał i obliczył emeryturę, może w późniejszym czasie wnioskować o podwyższenie świadczenia poprzez doliczenie okresów nieskładkowych, nieuwzględnionych dotychczas w wymiarze świadczenia. Mogą to być przede wszystkim okresy przebyte po ustaleniu uprawnień emerytalnych" . Dziennik podkreśla, iż dotyczy to głównie osób, które po przyznaniu świadczenia były jeszcze zatrudnione i w tym czasie przebywały na zwolnieniach lekarskich. ZUS może wówczas doliczyć nie tylko okres takiej pracy, ale również okres pobierania świadczenia chorobowego, np. wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy lub zasiłku - pisze "DGP".
Według gazety,  "zarówno przy ustalaniu prawa, jak i wysokości emerytury obowiązuje zasada, zgodnie z którą okresy nieskładkowe podlegają uwzględnieniu w wymiarze nieprzekraczającym 1/3 udowodnionych okresów składkowych.(...) Jeśli zaś ZUS uwzględnił już wcześniej okresy nieskładkowe w maksymalnym wymiarze, nie może doliczyć kolejnych tego typu okresów".
Natomiast  wysokość tzw.  starej emerytury uzależniona jest m.in. od liczby przebytych okresów nieskładkowych, czyli okresów braku aktywności zawodowej, za które nie była opłacana składka na ubezpieczenia społeczne (czas  pobierania świadczeń chorobowych, np. wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy, zasiłku chorobowego, świadczenia rehabilitacyjnego;  okresy studiów wyższych, przebywania na urlopie wychowawczym, a także pobierania zasiłku bądź świadczenia przedemerytalnego). Za każdy rok okresów nieskładkowych osobie uprawnionej przysługuje dodatkowo po 0,7 proc. podstawy wymiaru emerytury.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT