Pomoc państwa dla osób z kredytem mieszkaniowym w trudnej sytuacji finansowej

Obowiązuje już ustawa o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy (Dz.U. z 2015 r. poz. 1925) - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 23.02.2016 r.). Dzięki ustawie tej,  osoby mające problem ze spłatą zobowiązania będą otrzymywać co miesiąc (przez maksymalnie 1,5 roku) 1,5 tys. zł - pisze gazeta. Zdaniem dr Jacka Czabańskiego, autora serwisu pomocfrankowiczom.pl,  intencją autorów nowej regulacji było, aby umowa kredytu mieszkaniowego "nie była  wypowiadana w przypadku przejściowych problemów kredytobiorcy. Mechanizm jest jednak skomplikowany". I  tak,  skorzystać z nowych przepisów może ten, kto zaciągnął kredyt mieszkaniowy,  a więc 'przeznaczony na zaspokojenie swoich potrzeb mieszkaniowych w postaci np. zakupu lokalu lub domu mieszkalnego",  a także kredyt zaciągnięty na spłatę innego kredytu mieszkaniowego - podaje "DGP". Jednak zobowiązanie musi być zabezpieczone hipotecznie na lokalu lub domu.  Natomiast w sytuacji, jeśli " tylko część kredytu była przeznaczona na cele mieszkaniowe, to w tej części kredyt jest kredytem mieszkaniowym". Ustawa przy tym nie wprowadza kryteriów związanych z powierzchnią domu lub lokalu - pisze "DGP". Zgodnie z nową regulacją, wsparcia  nie dostanie jednak  kredytobiorca, który  "ma inną nieruchomość mieszkalną lub jest najemcą takiej", ponieważ  wsparcie jest  wyłącznie w odniesieniu do kredytowania lokalu mieszkalnego, który jest jedynym miejscem zamieszkania. Ponadto, pomocy z tytułu tej regulacji nie uzyska ten - podkreśla "DGP" -  czyje należności z tytułu kredytu są pokrywane w ramach ubezpieczenia spłaty kredytu na wypadek utraty pracy.

Coraz więcej Polaków oszczędza  na tzw. czarną godzinę

Ponad połowa Polaków odkłada pieniądze na nieprzewidziane wydatki czyli  tzw. "czarną godzinę" - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 24.02.2016 r.), powołując się na  Badanie Deutsche Banku,  według którego wzrasta w Polsce liczba  osób  deklarujących takie oszczędzanie. I tak,  55 proc. Polaków  oszczędza na  tzw. "czarną godzinę", czyli znacznie więcej niż przed rokiem, kiedy takiej odpowiedzi udzieliło tylko 34 proc. ankietowanych. Ponadto, teraz  rzadziej deklarujemy, że odkładamy pieniądze na edukację dzieci, nowe mieszkanie lub dostatnią emeryturę - pisze gazeta.  Jak wynika z sondażu, na  tę ostatnią, poza obowiązkowymi składkami gromadzi środki zaledwie co piąty Polak (21,7 proc.) .
W opinii Moniki Szlosek, dyrektor zarządzającej obszarem bankowości detalicznej i inwestycyjnej Deutsche Banku,  "jednoznacznie pozytywne wskaźniki ekonomiczne, niekoniecznie muszą przekładać się od razu na tak samo optymistyczne postawy większości Polaków w życiu codziennym" - zauważa "Rz", powołując się  na komunikat Deutsche Banku. Zdaniem dyr. Szlosek, "na  zwiększenie obaw przed konsekwencjami finansowymi niespodziewanych zdarzeń losowych, mógł mieć wpływ np. brak stałej umowy o pracę lub obawa przed jej utratą, czy ogólne, niekoniecznie zasadne zaniepokojenie sytuacją rynkową w Polsce".
I tak, według badania na  "czarną godzinę" częściej oszczędzają kobiety ( 67 proc.) niż mężczyźni ( 42 proc.).  Przy tym, tego typu niespodziewanych wydatków obawiają się głównie najstarsi ankietowani:73 proc. osób w wieku 55-64 lata  oraz  74 proc. osób powyżej 65. roku życia.

Pożyczkodawcy będą walczyć o rynek w sądzie

Firmy sprzedające chwilówki idą na  sądową   wojnę z Providentem, firmą specjalizującą się w pożyczkach ratalnych - podaje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 22.02.2016 r.).  Pod koniec stycznia br.  Provident otrzymał pismo od konkurentów, "wzywające firmę do porzucenia nieuczciwej – ich zdaniem – reklamy, opublikowania przeprosin w prasie oraz wpłaty 60 tys. zł na  Muzeum Narodowe w Warszawie". Według dziennika,  Związek Firm Pożyczkowych (ZFP)  oraz   kilka spółek udzielających pożyczek w internecie, m.in. Vivus, chcą procesu z Providentem , zarzucając spółce nierzetelną  reklamę,  dyskredytującej ofertę niektórych firm pożyczkowych. Jak wyjaśnia  "DGP",  "Związkowi Firm Pożyczkowych nie w smak materiały promocyjne Providenta, w których od dłuższego czasu konsekwentnie krytykuje on  „pożyczki za zero”(...) pierwsza pożyczka za darmo to sztandarowy produkt firm pożyczających przez internet, na którym właściwie wypłynęły. Celował w nich członek ZFP Vivus".  Tymczasem  jednym z najcięższych zarzutów, jakie Provident stawia „pożyczkom za zero”, jest hodowanie długów - pisze gazeta.  Provident podkreśla bowiem, iż  pierwsza pożyczka za darmo to tak naprawdę przynęta. "Klient, który ją weźmie, zazwyczaj nie jest w stanie jej spłacić, więc musi płacić za przedłużenie terminu spłaty (przedłużania zakazuje wchodząca niebawem w życie ustawa  antylichwiarska)".

ZBP: W 2016 r. akcja kredytowa na poziomie zbliżonym do ub.r. 

W 2016 r. banki planują udzielić w Polsce 38-40 mld zł nowych kredytów hipotecznych, czyli mniej więcej tyle samo, ile w 2015 r. - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 23.02.2016 r.). Jacek Furga ze Związku Banków Polskich  powiedział  gazecie,  iż  akcja kredytowa na tym poziomie powinna być w br. zachowana, ponieważ  "poziom 180 tys. nowych kredytów udzielonych rocznie przy rosnącej średniej wartości kredytu sprawiają, że poziom 38-40 mld zł sprzedaży w 2016 roku nie jest zagrożony". Zdaniem J. Furgi,  w  2016 r.  na akcję kredytową w  tym segmencie  rynku będzie miał wpływ  "droższy i trudniej dostępny kredyt, niski limit środków w programie MdM oraz wyższy wymagany wkład własny kredytobiorcy na poziomie 15 proc. wartości finansowej nieruchomości".
Według "Rz",  banki w 2015 r.  udzieliły kredytów o wartości 39,3 mld zł, czyli o 6,8 proc. więcej niż w 2014 r. (liczba udzielonych kredytów  w ub.r. wzrosła o  4,2 proc., osiągając poziom  181,3 tys.). Przy tym,  zmiany regulacyjne (wejście podatku bankowego oraz rosnące wymagania dotyczące wkładu własnego) spowodowały przyspieszenie sprzedaży hipotek w IV kwartale.  Banki udzieliły w Polsce łącznie w IV kwartale ub.r.  48,7 tys. kredytów mieszkaniowych -  informuje dziennik.  Po IV kwartale 2015 r. czynnych było 1,995 mln umów kredytowych o łącznej  wartości  374,1 mld zł.

KSF: polski system finansowy jest stabilny

Komitet Stabilności Finansowej (KSF) ocenił,  że polski system finansowy jest stabilny i jest w stanie zaabsorbować skutki szoków związanych ze zidentyfikowanymi przyszłymi zagrożeniami w systemie finansowym oraz  jego otoczeniu gospodarczym -  podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 24.02.2016 r.) za  komunikatem  KSF, wydanym  po posiedzeniu dotyczącym nadzoru makroostrożnościowego  nad systemem finansowym.
Zdaniem KSF,  "redukcja portfela kredytów walutowych nie powinna prowadzić do destabilizacji systemu bankowego i osłabienia jego pozycji kapitałowej" - pisze dziennik. KSF zdecydował, że po otrzymaniu wyników od Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), która obecnie prowadzi analizy w tej sprawie,  "rozważy sformułowanie stanowiska w sprawie skutków propozycji restrukturyzacji kredytów walutowych dla systemu finansowego" - informuje gazeta. Według komunikatu KSF, "Komitet zwraca uwagę, że inicjatywy legislacyjne dotyczące kolejnych obciążeń dla instytucji finansowych powinny być konstruowane i wdrażane ostrożnie, tak aby nie naruszały stabilności systemu finansowego, nie zmniejszały istotnie jego odporności na szoki, a także nie ograniczały zdolności banków do kredytowania gospodarki. Działania zmierzające do redukcji portfela kredytów walutowych nie powinny prowadzić do destabilizacji systemu bankowego, a w szczególności do istotnego osłabienia jego wyposażenia w kapitał". 
Podczas posiedzenia KSF   dyskutowano również o potencjalnych konsekwencjach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych według projektu opublikowanego przez Kancelarię Prezydenta RP  - dodaje "Rz".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT