Pomysł obniżenia składki na OFE nie wejdzie w życie

Pomysł obniżenia składki na OFE  z  7,3 proc.  do 3 proc. przedstawili niedawno publicznie  ministrowie pracy - Jolanta Fedak i minister finansów - Jacek Rostowski -  przypomina  "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.11.2009 r.).  Tymczasem zdaniem Michała Boniego, szefa doradców premiera Donalda Tuska, propozycja obniżenia składki do OFE nie wejdzie w życie. Albowiem w intencji premiera powinna to  być raczej debata i przegląd systemu emerytalnego oraz jego usprawnienie - podaje dziennik, powołując się na wypowiedź ministra Boniego w  TVN24.  Dziennik podaje także,  iż  przy tym  minister  Fedak twierdzi, że nie wie, aby rząd miał odrzucić pomysł dotyczący OFE. Zdaniem Jolanty Fedak,  oszczędności są możliwe tylko poprzez obniżenie PTE prowizji i opłat za zarządzanie obligacjami Skarbu Państwa. Propozycji minister pracy  chce bronić także minister finansów.

ZUS zaprzestaje wydawania legitymacji ubezpieczeniowych

Tylko do końca tego roku ZUS będzie wydawał legitymacje ubezpieczeniowe. Te, które do tego czasu zostaną przekazane pracownikom, zachowają ważność w 2010 roku i nadal będą potwierdzać prawo do leczenia - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 17.11.2009 r.).
Według Przemysława Przybylskiego, rzecznika ZUS, od  1 stycznia 2010 r. ZUS nie będzie wydawał legitymacji ubezpieczeniowych zarówno firmom, jak i osobom prowadzącym działalność pozarolniczą .Ostatnie legitymacje zakład wyda więc 31 grudnia br., co w  praktyce oznacza, że jeśli firma zgłosi się po tej dacie po nowe legitymacje dla pracowników,  to już ich nie otrzyma. Z kolei Mirosława Boryczka, członek zarządu ZUS ds. ekonomiczno-finansowych twierdzi w gazecie, ze "rezygnujemy z wydawania legitymacji, bo nie są już potrzebne".  Według  ZUS,  wszystkie informacje niezbędne do potwierdzenia tego, czy dana osoba jest objęta ubezpieczeniem, są przekazywane do NFZ drogą elektroniczną. Tymczasem systemy ZUS i NFZ nie są kompatybilne, co  powoduje, że dane z ZUS trafiają do funduszu nawet z kilkumiesięcznym opóźnieniem - zauważa "DGP". Dlatego więc,  zarówno pacjenci, jak i świadczeniodawcy obawiają się, że zaprzestanie wydawania legitymacji ubezpieczeniowych może wiązać się dla nich z kłopotami. Po nowym roku dokumentami potwierdzającym prawo do nieodpłatnego leczenia dla pracowników będzie m.in. druk ZUS RMUA. W przypadku osób prowadzących działalność gospodarczą potwierdzeniem ubezpieczenia jest i będzie druk zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego oraz dowód opłacenia składek. Dla osób ubezpieczonych w KRUS takim dokumentem będzie zaświadczenie lub legitymacja podstemplowana przez KRUS. W przypadku emerytów i rencistów np. legitymacja lub odcinek emerytury lub renty. Dla osób bezrobotnych – aktualne zaświadczenie z urzędu pracy o zgłoszeniu do ubezpieczenia zdrowotnego - pisze gazeta.
Według NFZ, zaprzestanie wydawania legitymacji przez ZUS nie oznacza, że te, które już są w posiadaniu pracowników, stracą ważność. Będą one aktualne aż do momentu wyczerpania miejsca, gdzie co miesiąc pracodawca stawia pieczątkę i tym samym potwierdza objęcie pracownika ubezpieczeniem zdrowotnym. 

IV filar emerytalny - inwestujmy w dzieci

Edukacja dzieci i dobre stosunki z nimi są  -  według Jacka Rostowskiego,  ministra finansów -  najlepszy funduszem emerytalnym wymyślonym przez Pana Boga. Jest to też - powiedział minister Rostowski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" (Nr z 16.11.2009 r.)  -  tzw. "IV filar emerytalny".  Zdaniem  Jacka Rostowskiego, pomysł ograniczenia składki na OFE  z  7,3 proc.  do 3 proc.  jest też  kolejnym  krokiem  do  zmniejszenia kosztów funkcjonowania systemu. A  pierwszym takim działaniem było zmniejszenie prowizji funduszy emerytalnych.  I tak - twierdzi minister finansów -  z punktu widzenia przyszłych emerytów nic się nie zmieni, poza niższymi kosztami. Co każdy  będzie mógł zobaczyć, sprawdzając stan swojego indywidualnego konta w ZUS.  Jednocześnie minister zapowiedział w "Wyborczej"  zniesienie  limitów inwestycyjnych  dla funduszy w sytuacji,  gdyby  doszło do zmniejszenia składki na OFE.  Fundusze mają być jednak zachęcane do aktywnego inwestowania. Rostowski podkreślił, że obecnie OFE blisko  60 proc.  otrzymywanych środków   lokują w dług publiczny. Nie wymaga to od funduszy wysiłku, a i tak emeryci muszą płacić za to prowizje - podkreślił  minister finansów w rozmowie z gazetą.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT