Ponad połowa Polaków krytycznie o proponowanych zmianach w OFE

Ponad połowa Polaków (54 proc.) uważa, że planowane przez rząd zmniejszenie składki do otwartych funduszy emerytalnych będzie niekorzystne dla przyszłych emerytów - wynika z ostatniego sondażu CBOS przeprowadzonego na zlecenie Lewiatana. W deklaracje rządu, iż obniżenie przepływu składki do OFE z obecnych 7,3 do 2,3 proc. wierzy 13 proc. ankietowanych przez CBOS Polaków - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 22.03.2011 r.).  Aż jedna trzecia badanych odpowiedziała zaś, że "trudno powiedzieć".
"Wyborcza" wskazuje na szacunki  rządu, z których  wynika, że na planowanych zmianach nikt nie straci, a wszyscy zyskają. Według dziennika, rządowe obliczenia kwestionuje NBP: "wyliczenia przygotowane przez rząd bazują na szeregu niepewnych założeń". W opinii banku centralnego, już "niewielka ich korekta sprawia, że emerytury mogą okazać się niższe, niż gdyby wszystko zostało po staremu".
Przy tym około  53 proc. badanych uważa, że cięcie składki podważa zaufanie do państwa, a przeciwnego zdania jest 27 proc.(ok.20 proc. ankietowanych nie ma zdania). Zdaniem 58 proc. ankietowanych przez CBOS Polaków, potrzebne jest ukrócenie przywilejów mundurowych, którzy mogą odchodzić na emeryturę po 15 latach pracy, a za  utrzymaniem osobnego systemu emerytalnego dla mundurowych było 29 proc. badanych.  "Najwięcej, bo aż 70 proc. ankietowanych, opowiedziało się za likwidacją przywilejów emerytalnych prokuratorów i sędziów. 46 proc. jest za podniesieniem składek emerytalnych dla rolników. Obecnie płacą oni dziesięciokrotnie mniej niż np. fryzjerzy" - pisze "Wyborcza".
Według gazety, nie ma za to zgody na zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn -  przeciwnych temu jest  trzy czwarte ankietowanych przez CBOS.

Zmiany w OFE zmniejszy popyt na akcje w  ofertach pierwotnych GPW ?

Zmiany w systemie emerytalnym uderzają w polski rynek private equity. Fundusze mogą nie tylko zmniejszyć liczbę upublicznień spółek, ale i ograniczyć swoje inwestycje – ostrzega  „Parkiet” (Nr z 22.03.2011 r.), powołując się na ekspertów  z Supernova IDM Fund, funduszu należącego do grupy Domu Maklerskiego IDMSA. Dziennik podkreśla, iż zmniejszenie składki do funduszy emerytalnych  istotnie ograniczy bowiem  siłę popytu w ofertach pierwotnych. I gdy jak dotąd inwestycje OFE w akcje  sięgały  rocznie średnio około 10 mld zł, to po zmianach może  to być będzie  maksymalnie 3,5 mld z - twierdzi gazeta.

Debata Rostowski kontra Balcerowicz bez rozstrzygnięcia ?

Telewizyjne starcie o OFE  ministra finansów Jacka Rostowskiego i prof. Leszka Balcerowicza powinno dać początek narodowej dyskusji na temat modelu państwa, w jakim chcemy żyć - sugeruje "Dziennik Gazeta Prawna"( Nr z 22.03.2011 r.). Według gazety  konfrontacja była bowiem "wartością samą w sobie", a "miała  pomóc Polakom wyrobić sobie zdanie na temat zmian w systemie emerytalnym". Minister Rostowski uparcie  twierdził, iż   inwestycja w redukcję deficytu jest  korzystna  dla przyszłych emerytów i lepsza niż krążenie środków emerytalnych  pomiędzy OFE a ZUS. Zdaniem Rostowskiego, pieniądze w  „OFE to nie oszczędzanie, tylko odkładanie”. Leszek Balcerowicz powiedział zaś, iż  to "rynkowe rozwiązania, przejrzystość systemu, choćby trzeba go było naprawić, są jedynym gwarantem wyższych emerytur".  Balcerowicz podkreślał - pisze "DGP" - że pieniądze z prywatnych kont zasilą w praktyce budżet i będą finansować zobowiązania państwa wynikające z politycznego rozdawnictwa i niegospodarności kolejnych rządów.

ZUS może uznać obniżony staż ubezpieczeniowy przy przejściu na emeryturę

Ustalając staż ubezpieczeniowy wymagany do przyznania emerytury, ZUS uwzględnia wszystkie udowodnione okresy składkowe oraz okresy nieskładkowe (w wymiarze nieprzekraczającym 1/3 udowodnionych okresów składkowych). Dlatego też  urodzeni przed 1949 r., którzy chcą przejść na emeryturę, muszą udowodnić odpowiednio długi staż ubezpieczeniowy - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"( Nr z 22.03.2011 r.). W opinii dziennika, może on zostać obniżony o 5 lat, ale w zamian za brak gwarancji minimalnego świadczenia.
'DGP" przypomina, iż  emerytura dla osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 r. przysługuje (na podstawie art. 27 ustawy z dnia 17 grudnia 1998r. o emeryturach i rentach z FUS) po  ukończeniu wieku 60 lat dla kobiet lub 65 lat dla mężczyzn oraz po  udowodnieniu przynajmniej 20-letniego (w przypadku kobiety) lub 25-letniego (w przypadku mężczyzny) stażu ubezpieczeniowego. Gazeta podaje, że  "osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny (60 lat dla kobiet lub 65 lat dla mężczyzn), ale nie zdołały udowodnić wystarczająco długiego okresu składkowego i nieskładkowego uprawniającego do emerytury na podstawie art. 27 ustawy emerytalnej, mogą skorzystać z rozwiązania (...) uzyskania uprawnień do emerytury przy krótszym o 5 lat stażu ubezpieczeniowym, wynoszącym co najmniej 15 lat dla kobiet oraz 20 lat dla mężczyzn".
Osoby przechodzące na emeryturę obliczaną według dotychczasowych zasad mają zapewnioną gwarancję minimalnej wysokości świadczenia (obecnie 706,29 zł). Jednak oznacza to, że "muszą się liczyć z tym, że – w sytuacji gdy ZUS wyliczy im świadczenie poniżej minimalnej jej wysokości, nie podwyższy następnie emerytury do tej kwoty", co jest  szczególnie niekorzystne  dla osób, które miały niskie zarobki , dużo przerw w ubezpieczeniu lub pracowały w niepełnym wymiarze czasu pracy.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT