Potrzebna jest dyskusja nt. wieku emerytalnego

Kryterium 40 lat stażu pracy jako momentu przejścia na emeryturę, m.in. obniżenie wieku emerytalnego, możliwość dalszej pracy po jego osiągnięciu - taki zarys  projektu ewentualnych zmian w systemie emerytalnym przedstawił niedawno prezydent elekt Andrzej Duda. W ocenie prof. Leokadii  Oręziak ze Szkoły Głównej Handlowej - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.06.2015 r.) - " na pewno potrzebna jest dyskusja nt. wieku emerytalnego, gdyż podniesienie go, które przewidywała nowela ustawy o FUS z 2012 r., nastąpiło bez żadnej debaty publicznej, "z zaskoczenia". Prof. Oręziak podkreśla, iż "jeśli ludzie mają ponosić koszt w postaci dłuższego wieku emerytalnego, co dla wielu osób może być poważnym poświęceniem, to trzeba też rozważyć kwestię dalszego utrzymywania otwartych funduszy emerytalnych. Aktywa OFE w samym tylko maju tego roku spadły aż o ponad 1,5 mld zł na skutek pogorszenia sytuacji na giełdzie. Zdaniem Oręziak,   otwarte fundusze emerytalne "generują kolejne miliardowe koszty dla naszego państwa i jednocześnie nie dają żadnej gwarancji, że kolejny kryzys nie zredukuje ich wartości o połowę czy więcej" -informuje "DGP". Natomiast "składka, która obecnie przekazywana jest do OFE, powinna trafić na wypłatę bieżących emerytur" - twierdzi. Według prof. Oręziak, "OFE jest rozwiązaniem, które bardzo krzywdzi nasz kraj". Miejmy nadzieję, że nowy prezydent przyjrzy się tej kwestii i podejmie jakieś działania".
Dziennik przypomina, iż  uchwalona w maju 2012 r. nowelizacja ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przewidywała, że od 2013 r. wiek emerytalny będzie wzrastał o trzy miesiące każdego roku. Według noweli, mężczyźni mają osiągnąć docelowy wiek emerytalny (67 lat) w 2020 r., a kobiety - w 2040 r. Regulacje przewidują też możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę.

KNF: środki na  IKE i IKZE jako wkład własny potrzebny do uzyskania kredytu hipotecznego

Według  Komisji Nadzoru Finansowego,  oszczędności zgromadzone na IKE i IKZE można zaliczyć jako wkład własny potrzebny do uzyskania kredytu hipotecznego - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 0.9.06.2015 r.). Dziennik przypomina, iż wprowadzona  niedawno rekomendacja  S określiła,  iż wymagany gotówkowy wkład własny powinien stanowić  10 proc. wartości kredytu hipotecznego. Organ nadzoru uznał, iż "środki zgromadzone na IKE lub IKZE, ze względy na ich charakter, w tym możliwość określenia ich wartości oraz dokonania zastawu na rzecz banku, mogą być uznane za równoważne pod względem ekonomicznym - blokadzie środków, o ile zostaną należycie zabezpieczone interesy banku" - pisze gazeta. KNF zaleca, aby w umowie kredytowej znalazł się  zapis,  dający  posiadaczowi rachunku emerytalnego dostęp do środków w momencie osiągnięcia spełnienia przewidzianych w ustawie warunków (np. osiągnięcia odpowiedniego wieku) pod warunkiem przeznaczenia pieniędzy na spłatę zaciągniętego kredytu. KNF podkreśla - zauważa "Rz" - że wartość oszczędności zgromadzonych na  IKE lub IKZE może z czasem przyrastać. "Dlatego w umowie kredytowej trzeba będzie określić wartość przedmiotu zastawu, a w razie wykorzystania zabezpieczenia, nadwyżka ponad tę kwotę będzie pozostawać do dyspozycji oszczędzającego.

OFE straciły w maju br. średnio   0,9 proc.

W  maju 2015 r. w ślad za spadkami cen akcji zmalały także aktywa otwartych funduszy emerytalnych - informuje "Parkiet"(Nr z 09.06.2015 r.).Według gazety,  OFE straciły w maju średnio 0,9 proc. Na wynik OFE w głównej mierze wpływają wyceny akcji notowanych na warszawskiej giełdzie, a w maju br. skupiający największe spółki indeks WIG20 stracił ponad 3 proc. zaś  indeks szerokiego rynki WIG był na minusie ponad 1,5 proc. I tak, w ubiegłym miesiącu wszystkie OFE odnotowały straty wartości swoich jednostek rozrachunkowych - pisze dziennik. "Najbardziej odpornym na spadki okazał się PKO BP Bankowy, który był na symbolicznym minusie 0,1 proc. oraz tracący 0,5 proc. PZU "Złota Jesień". Najmocniej giełdową korektę odczuli klienci Generali OFE (-1,8 proc.) i Pekao (-1,2 proc.)" - donosi "P",
Zdaniem Tomasza Raka,  zarządzającego  portfelem akcji w PKO PTE,  o  dobrym wyniku PKO OFE zadecydowała zarówno dobra selekcja branż jak i pojedynczych spółek. "Przed spadkami udało się uchronić dzięki przeważaniu w branży atutomotive i na niedoważeniu sektora bankowego" - twierdzi w gazecie.
W opinii Raka, szczególnie ważna była selekcja akcji banków.
Aktywa  OFE spadły w maju br.  do poziomu 159,6 mld zł. Od początku roku funduszom emerytalnym udało się wypracować 7,6 proc. stopy zwrotu.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT