Potrzebne systemowe reformy systemu emerytalnego

Czas na systemowe reformy. Emerytury powinny być finansowane ze składek, a ZUS potrzebuje aż czterech źródeł finansowania, aby je wypłacić - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 19.08.2011 r.). Administrowany przez ZUS Fundusz Ubezpieczeń Społecznych otrzyma z Funduszu Rezerwy Demograficznej 4 mld zł. Jest to  "czwarte koło ratunkowe dla FUS – po dotacji z budżetu, pożyczce z kasy państwa, kredycie w banku. W opinii "DGP", świadczy to , że nasz system ubezpieczeń społecznych jest w kryzysie i wymaga zmian. "Bez nich wcześniej czy później zabraknie źródeł finansowania świadczeń, zwłaszcza gdy faktycznie pogorszy się sytuacja demograficzna. Wtedy zostanie alternatywa: ciąć wypłaty albo podnosić składki. Pierwsze będzie politycznie i konstytucyjnie karkołomne, drugie pogorszy sytuację na rynku pracy" - tłumaczy gazeta. Dziennik przypomina, iż  Fundusz Rezerwy Demograficznej (FRD) ma służyć zabezpieczeniu wypłaty emerytur z ZUS, gdy pogorszy się sytuacja ludnościowa. Tymczasem miesięcznie ZUS wydaje na emerytury 8,9 mld zł, a w FRD na koniec roku ma być 14,25 mld zł."Rezerwa" nie wystarcza nawet na obsługę wypłat przez dwa miesiące- pisze dziennik. A " rząd od dwóch lat sięga po pieniądze z tego funduszu. W ubiegłym roku wyprowadził z niego 7 mld zł, w tym 4 mld". Ponadto,  FUS, aby wypłacić świadczenia potrzebuje jeszcze dotacji z budżetu (w tym roku ponad 37 mld zł, w przyszłym ponad 40 mld), pożyczki z państwowej kasy (na koniec tego roku będzie winien budżetowi 13,9 mld zł) oraz kredytu w banku (w tym roku 1,6 mld zł). "To wszystko świadczy o zatrważającej kondycji naszego systemu" - podkreśla "DGP". .

Sejm: korzystne zmiany w prawie dotyczące kapitału początkowego

Sejm przegłosowana  zmiany w prawie dotyczące naliczania kapitału początkowego. Jak podaje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 16.08.2011 r.), zyskają  "zarówno ci, którzy o kapitał nigdy nie wystąpią, jak i ci, którym ZUS kapitał wyliczył. Ci drudzy będą mogli - po zmianie prawa - kapitał przeliczyć ponownie, na korzystniejszych zasadach".
Dziennik przypomina, iż od  1999 r. każdy z nas ma indywidualne konto emerytalne w ZUS, na które co miesiąc pracodawca przekazuje z pensji składki emerytalne. Przed 1999 r. takich kont nie było i   ZUS  ma za zadanie rozdzielić te zaległe składki sprzed 1999 r.-  tzw. kapitał początkowy -  na poszczególnych pracowników. ZUS oblicza kapitał początkowy na  wniosek pracownika - każdy musi sam złożyć ZUS  odpowiedni formularz o wyliczenie kapitału początkowego. Tymczasem wiele osób tego nie zrobiło. Według gazety, na tylko ok. 8 mln osób na 12 mln uprawnionych ma wyliczony kapitał początkowy." Kapitału początkowego nie wylicza się (...)  osobom, które urodziły się przed 1 stycznia 1949 r., rozpoczęły pracę po 1 stycznia 1999 r. lub które przed 1999 r. przepracowały mniej niż sześć miesięcy" - informuje gazeta.
Aby wyliczyć tzw. podstawę wymiaru kapitału początkowego (a więc najważniejszą część tej tzw. starej emerytury), trzeba podać ZUS-owi nie cały okres zatrudnienia przed 1999 rokiem, ale tylko 10 kolejnych lat ( tylko pracę w latach 1980-1998).

Mniej  Polaków zmieniło OFE

W trzeciej tegorocznej sesji transferowej fundusz emerytalny  zmieniło prawie 128 tys. osób, najmniej od ponad dwóch lat - wynika z danych ZUS. Zdaniem "Parkietu"(Nr z 19.08.2011 r.), spadek może wynikać z zakazu akwizycji, który ma zacząć obowiązywać od początku 2012 r. Przedstawiciele rynku uważają, iż  spadek liczby osób zmieniających fundusz, choć wciąż wysoki, może być spowodowany mniejszą aktywnością  akwizycyjną kilku OFE, przede  wszystkim Axy, która od 2005 r. była liderem transferów - pisze dziennik. Robert Garnczarek, prezes Axa PTE tłumaczy, iż jest to " konsekwencja zmian wprowadzonych przez rząd. Musieliśmy dostosować politykę do aktualnego stanu. Korzyści ekonomiczne z pozyskiwania klientów są znacznie mniejsze".  Tymczasem - według gazety -  "powód może być jeszcze inny. Axa osiągnęła zakładany cel, jakim było pozyskanie miliona klientów. Według stanu na 11 sierpnia fundusz miał 1,1 mln uczestników".
Mniej aktywne  w zabieraniu członków konkurencji były także fundusze emerytalne  Generali i Nordei. "W obu saldo transferów wciąż było dodatnie, ale niższe niż w maju". Nowym liderem okazał się Aegon (saldo wyniosło ponad 17 tys. osób), następnie PKO BP Bankowy (saldo transferów ponad 9 tys. wobec 11 tys. osób w maju) oraz  Nordea – 5,8 tys. członków. Z kolei  najwięcej klientów straciły  Aviva i ING (od  początku 2011 r.  Aviva straciła ponad 90 tys. osób, a ING 43 tys.).  "Parkiet" tłumaczy, iż dużym funduszom nie opłaca się  po obniżeniu opłat pobieranych przez OFE pozyskiwać nowych klientów, albowiem Ci "nie generują (...) przychodów z opłaty za zarządzanie aktywami." W br. OFE zmieniło prawie 443 tys. osób.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT