Powraca idea utworzenia banków komunalnych

Banki komunalne to  szansa na   tańszy pieniądz dla lokalnej gospodarki - uważają  eksperci Narodowego Instytutu Studiów Strategicznych (NISS).  Jak twierdzi "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 02.11.2016 r.), powraca idea banku komunalnego,  tworzonego przez jednostki samorządu terytorialnego.  Według gazety, nad  pomysłem powołania banków komunalnych zastanawiali się 18 października br. w Sejmie posłowie z sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej podczas debaty „Finanse samorządu terytorialnego – poszukiwanie nowych źródeł”.  Taka  lokalna instytucja finansowa  przede wszystkim obsługiwałaby lokalne samorządy, których łączne dochody roczne szacowane są na  blisko 200 mld zł,  ale także i przedsiębiorców oraz  mieszkańców danego terenu. Zaś poprzez udzielanie kredytów  pobudzałaby   rozwój przedsiębiorczości w tych regionach - pisze dziennik.
Według "DGP",  gdyby takie banki powstały we wszystkich województwach i wykorzystały choćby część potencjału, jaki kryją budżety lokalnych samorządów,  "mogłyby stać się istotną siłą napędową lokalnych gospodarek, zapewniającą poprzez kreację kredytów również zaplecze finansowe samorządom". W opinii ekspertów NISS,   głównym argumentem za powołaniem banków komunalnych i największą korzyścią  byłoby obniżenie kosztów pozyskania pieniądza.

SA:  sprawa kredytu frankowego przeciw Getin Noble Bankowi do ponownego rozpatrzenia

Będzie ponowny proces frankowiczów  przeciwko Getin Noble Bankowi - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 03.11.2016 r.). Według dziennika,  Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił wyrok wstępny sądu I instancji, który zapadł w procesie przeciwko Getin Noble Bankowi i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.  Zdaniem  łódzkiego  SA,  wyrok w tej sprawie ma charakter "czysto proceduralny" i nie rozstrzyga żadnych merytorycznych kwestii - podaje gazeta.
Proces przeciwko Getin Noble Bankowi  wytoczyły  matka z  córką, które w 2007 r.  wzięły w tym banku wspólnie kredyt hipoteczny,  indeksowany do franka szwajcarskiego. Kobiety domagają się zwrotu ponad sumy 153 tys. zł , którą -  ich zdaniem -  nadpłaciły na poczet udzielonego im kredytu. Według nich bank stosował w umowach kredytowych klauzule abuzywne (niedozwolone) - podkreśla "Rz". Kobiety podpisały z bankiem  dwa aneksy do umowy, które miały zaradzić  wzrostowi kursów. "Zgodnie z poradą doradców bankowych był to aneks przewidujący spłatę według średniego kursu NBP oraz aneks umożliwiający spłatę bezpośrednio we frankach szwajcarskich" - informuje dziennik. Jednak   aneksy dotyczyły tylko kursu spłaty, natomiast  po jakim kursie cała kwota jest indeksowana, w harmonogramie spłat dalej pozostało  nieuzgodnione.
I  tak, w  listopadzie 2015 r.  Sąd Okręgowy w Łodzi skorzystał z instytucji, jaką jest wyrok wstępny i przyznał kobietom rację, co do zasady.  SO przyjął, że są w umowie nieuczciwe klauzule, "pozwalające przeliczyć kredyt według kursu swobodnie wyznaczanego przez bank, co zgodnie z utrwaloną linią orzecznictwa kształtuje prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza ich interesy". Zdaniem Sądu,  niedozwolona jest dowolność przeliczania kursu walut - zaznacza  "Rz".
Od wyroku Sądu Okręgowego odwołał się bank. I tak,  SA  uznał, że wyrok sądu  I  instancji "nie spełnia wymagań wyroku wstępnego, nie rozwiązuje spornych problemów związanych z rodzajem i zakresem odpowiedzialności banku w sposób pozwalający ograniczyć dalsze postępowanie tylko do kwestii wysokości służącego powódkom roszczenia. Dlatego skierował sprawę do ponownego rozpoznania".

Prezes GPW proponuje długoterminowe oszczędzanie bez podatku Belki

Anna Zaleska. prezes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW)  wraca  do   pomysłu zwolnienia z podatku Belki  i proponuje, aby osoby, które odkładałby pieniądze co najmniej 10 lat, zwolnione byłyby z zapłaty całego podatku. Natomiast oszczędzający przez 5 lat nie zapłaciliby połowy tego podatku -   informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 31.10.2016 r.), powołując się na rozmowę szefowej GPW z  IAR. A. Zaleska  proponuje także, aby klienci mogli zachować tę ulgę, nawet jeśli w trakcie oszczędzania zmienialiby produkty oszczędnościowe, a więc na przykład rezygnowali z  lokat bankowych i inwestowali w obligacje - podaje dziennik.
"Wyborcza" przypomina, iż  stawka podatku  Belki od dochodów kapitałowych wynosi 19 proc. "Pomniejsza on zysk z lokat bankowych, tego, co zarobimy w funduszach inwestycyjnych lub zysków z inwestycji giełdowych. (...) Lokując w banku 10 tys. zł na 2 proc., po roku zysk wyniesie 200 zł, z czego aż 38 zł zabierze fiskus" - pisze dziennik. "GW" podkreśla, iż  niedawno o obniżeniu podatku Belki mówił    także  wicepremier Mateusz Morawiecki, jednak w kontekście  niecałkowitego  zwolnienia z tej daniny, a  zróżnicowania stawek w zależności od okresu oszczędzania. Według M. Morawieckiego,  np. przy ponadrocznym oszczędzaniu stawka mogłaby spaść z 19 do 10 proc.
"Wyborcza" pisze, iż  są już produkty inwestycyjno-oszczędnościowe, które pozwalają ominąć podatek Belki -  Indywidualne Konta Emerytalne (IKE), czy to   w formie konta oszczędnościowego,  rachunku maklerskiego, funduszu inwestycyjnego czy  polisy na życie. Jednak  wpłacanych pieniędzy nie można wypłacić w całości przed osiągnięciem wieku emerytalnego.  Chętnych na "bezbelkowe" programy nie widać.

PKO BP kupuje  Raiffeisen Leasing Polska (RLP)

PKO BP, największy bank w Polsce, będący na trzecim miejscu na krajowym rynku leasingowym, kupuje za 850 mln zł Raiffeisen Leasing Polska, piątego gracza na rynku - donosi "Parkiet"(Nr z 03.11.2016 r.). Zamknięcie transakcji spodziewane jest jeszcze w tym roku , po uzyskaniu akceptacji ze strony  urzędów antymonopolowych.
Dziennik podaje, iż   Raiffeisen Bank International (RBI) i PKO BP osiągnęli porozumienie w sprawie sprzedaży Raiffeisen Leasing Polska (RLP) i podpisali umowę w tej sprawie. Według  informacji "P",  PKO BP  prowadził od września  br. wyłączne negocjacje w sprawie przejęcia wszystkich akcji tej firmy leasingowej. Na koniec czerwca 2016 r. RLP miał około "150 mln euro kapitału własnego (153 mln euro łącznie z wartością niematerialną i prawną), co oznacza, że PKO BP zapłaci 1,3-krotność wartości księgowej za RLP (obecnie sam PKO BP jest notowany ze wskaźnikiem cena/wartość księgowa na poziomie 1,05)" - pisze gazeta. Natomiast w końcu 2015 r. .RLP (znajdował się wtedy jeszcze w rękach Raiffeisen-Polbanku) miał 7,1 mld zł aktywów i w całym roku wypracował 356 mln zł przychodów oraz 54 mln zł zysku netto.         W opinii gazety, jeśli dojdzie do  transakcji, "PKO BP wyraźnie wzmocni się w tym obszarze". Albowiem na  koniec czerwca 2016 r, spółka leasingowa banku - PKO Leasing - sfinansowała środki trwałe na kwotę 2 mld zł. Daje to firmie  7,1 proc. udziału w rynku i trzecie miejsce w rankingu największych firm leasingowych w Polsce. Z kolei  RLP  jest na piątym miejscu z finansowaniem rzędu 1,73 mld zł - informuje "Parkiet".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT