Prezes ZUS: nie ma potrzeby radykalnych rozwiązań w sprawie OFE

Zdaniem Zbigniewa Derdziuka, prezesa zarządu  ZUS, "nie ma konieczności wprowadzania radykalnych rozwiązań w sprawie otwartych funduszy emerytalnych",  jest natomiast  potrzeba poprawy efektywności systemu - pisze "Rzeczpospolita"(Nr z 04.04.2013 r.).Prezes  Derdziuk podkreślił, iż   ZUS jest instytucją, która wdraża rozwiązania emerytalne, natomiast  decyzje w sprawie OFE są decyzjami politycznymi.  Przypomniał,  że od 2009 r. ZUS wypłaca kilku tysiącom kobiet środki, którymi zarządzają OFE. W opinii szefa ZUS - informuje gazeta  - "trzeba też zastanowić się, czy da się zmniejszyć koszty funkcjonowania systemu (...) Nie możemy mówić o krótkoterminowych rozwiązaniach, tylko o długim scenariuszu (...) To jest wielkie wyzwanie. Po pierwsze trzeba powiedzieć, jaka będzie emerytura minimalna; czy będzie wypłacana z pierwszego, czy z drugiego filara; jaka jest gwarancja tych środków". Derdziuk zauważył - podaje gazeta - iż  "dziś państwo gwarantuje emerytury z pierwszego filara. Środki z OFE nie są gwarantowane i podlegają prawom rynku, a ten jest zmienny - czasem daje zysk, a czasem stratę. Obywatele muszą mieć wiedzę na ten temat i jeżeli jest duże ryzyko, to też prawo wyboru."
Według  premiera Donalda Tuska, w maju  br. rząd ma przedstawić propozycje dotyczące przyszłości otwartych funduszy emerytalnych. "Nie ma planów likwidacji funduszy, ale też nie muszą one za wszelką cenę nadal funkcjonować"- podaje "Rzeczpospolita", powołując się na słowa premiera  rządu. Dziennik podkreśla,  iż  niedawno Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych zaproponowała, aby emerytury z OFE były wypłacane w formie tzw. wypłaty programowanej w miesięcznych ratach przez określony z góry czas. "Wysokość emerytury wynikałaby z podzielenia sumy oszczędności zgromadzonych na koncie w OFE i liczby miesięcy tzw. przeciętnego dalszego trwania życia osoby w wieku emerytalnym" - tłumaczyła IGTE.  Zdaniem  Jacka Rostowskiego,  wicepremiera i minister finansów, pomysł ten jest "głęboko szokujący". "Rząd się na to nie zgodzi" - oświadczył Rostowski

TFI PZU SA będzie prowadzić kolejny, już 111.  pracowniczy  program emerytalny  (PPE) 

TFI PZU podpisało umowę na utworzenie pracowniczego programu emerytalnego (PPE) w Tikkurila Polska. Będzie to już 111. tego typu program emerytalny  prowadzony przez to  towarzystwo - informuje  "Rzeczpospolita"(Nr z 04.04.2013 r.).Według dziennika,   uprawnionych do przystąpienia do PPE jest ok. 420 pracowników  firmy Tikkurila. Jak podkreśla  w gazecie Ilari Hyyrynen, prezes Tikkurila Polska,
"decydując się na utworzenie pracowniczego programu emerytalnego, chcemy przyczynić się do zapewnienia pracownikom poczucia bezpieczeństwa finansowego, poprzez uzupełnienie ich przyszłych świadczeń emerytalnych."  Dziennik pisze, iż  podpisanie przez Tikkurila Polska umowy z TFI PZU w ramach PPE umożliwia złożenie do Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wniosku o zarejestrowanie tego  PPE, po czym  "nastąpi niezwłocznie"  uruchomienie programu.  Jeżeli zaplanowane działania będą przebiegać zgodnie z przyjętym harmonogramem, pierwsza składka zostanie przekazana do TFI PZU przez Tikkurila Polska już w czerwcu br.
Według "Rz", wartość środków zarządzanych przez TFI PZU w ramach PPE to prawie 1,9 mld zł. Eksperci  grupy  PZU szacują, iż   TFI PZU  posiada już około  40-proc. udział w rynku PPE pod względem wartości aktywów.

Będzie pozew zbiorowy emerytów przeciwko ZUS

Emeryci chcą zbiorowo skarżyć ZUS za zawieszone emerytury- donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 08.04.2013 r.).  Według gazety, zakład odmawia wypłaty zaległych świadczeń osobom, które w październiku 2011 r. nie odwołały się od decyzji ZUS o ich zawieszeniu. W rezultacie osoby, którym organ rentowy zawiesił wypłaty, bo nie zwolniły się z pracy chociażby na jeden dzień, planują grupowo wystąpić przeciwko zakładowi – twierdzi dziennik, powołując się na  Mariana Strudzińskiego  z Radomia, który rozpoczął ogólnopolską akcję emerytów przeciwko zawieszeniu świadczeń przez organ rentowy. "DGP" podaje, iż sprawa dotyczy kilku tysięcy osób, które nabyły prawo do emerytury przed 1 stycznia 2011 r. Jak przypomina gazeta,  osoby te,  na podstawie wówczas obowiązujących przepisów,  miały  prawo łączyć pobieranie świadczenia z pracą zawodową bez konieczności zwalniania się w dotychczasowej firmie. Albowiem  nakaz rozwiązania stosunku pracy wprowadził dopiero art. 28 ustawy z 16 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o finansach publicznych. Zapis ten "jednak został uznany za niezgodny z ustawą zasadniczą" - informuje dziennik. Dlatego też,  na tej podstawie ZUS odwiesza wypłaty świadczeń, poczynając od miesiąca złożenia wniosku. Nadal nie została jednak załatwiona kwestia wypłaty świadczeń za okres od października 2011 r. do listopada 2012 r.  ZUS bowiem wciąż odmawia wypłaty emerytur za ten okres - wyjaśnia "Dziennik Gazeta Prawna".

Czy i kiedy środki z  IKZE będą zwolnione z podatku ?

Na przełomie maja i czerwca rząd ma zakończyć przegląd całego systemu emerytalnego. Na tej podstawie zapadną ostateczne decyzje dotyczące m.in. zasad oszczędzania na indywidualnych kontach zabezpieczenia emerytalnego (IKZE) - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 04.04.2013 r.). Według gazety, możliwe jest wprowadzenie rocznego limitu kwotowego wpłat jednakowego dla wszystkich zainteresowanych. Między innymi rozważana jest kwota około 4 tys. zł - twierdzi dziennik. "DGP" pisze, iż  zachęty podatkowe opracowane w dwóch wariantach. "Jeden z nich zakłada wprowadzenie ryczałtowej, niewysokiej, np. 5- albo 10-procentowej stawki podatku. Możliwe jest też zwolnienie z podatku wypłaty z IKZE na rzecz osób uprawnionych".
W opinii gazety, do zapowiadanych zmian "bardzo sceptycznie"  podchodzi Paweł Pelc, radca prawny, wiceprezes zarządu Agencji Ratingu Społecznego.  Pelc podkreśla, iż zgodnie z założeniami rządu  takie konta miało założyć około 1,6 mln osób. Tymczasem  w 2012 r. powstało niewiele ponad 500 tys. kont zabezpieczenia emerytalnego, z czego zaledwie na 33 tys. wpłynęły jakiekolwiek pieniądze - pisze "DGP".
Dziennik przypomina, iż  na  IKZE  można oszczędzać od 1 stycznia 2012 r. Wpłacone środki na IKZE można odliczyć od dochodu przed opodatkowaniem PIT, ale wypłaty z nich już nie. Podatek będzie trzeba zapłacić także w przypadku zwrotu środków zgromadzonych na tym koncie oraz w razie wypłaty pieniędzy na rzecz osoby uprawnionej w sytuacji śmierci oszczędzającego.
W opinii Macieja Rogali, niezależnego  eksperta  rynku dodatkowych ubezpieczeń emerytalnych, "ludzie nie będą oszczędzać, jeśli przed przejściem na emeryturę zostaną zobowiązani do opłacenia podatku". Rogala  twierdzi w "DGP",  iż  "jeśli rząd w przyszłości nie chce dopłacać do pomocy społecznej, która zacznie się zajmować osobami pobierającymi dramatycznie niskie świadczenia, to już teraz powinien się zdecydować na dopłatę do oszczędzania".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT