Przeciętnie na koncie w OFE 14 tys. zł

Na koniec 2008 r. klient OFE miał średnio na koncie  ponad 14 tys. zł.  To więcej, niż wyniosła wartość składek przelanych na jego emerytalny rachunek, ale mniej niż rok wcześniej, kiedy . członkowie funduszy mieli przeciętnie ponad 3 tys. zł więcej od wpłaconych składek – szacuje "Rzeczpospolita" (Nr z 06.01.2008 r.). Oznacza to, że średni hipotetyczny rachunek w II filarze wynosi 14,3 tys. zł. Dziennik przyjął w wyliczeniach, że od września 1999 r. ZUS przekazywał do każdego funduszu na hipotetyczne konto przyszłego emeryta 100 zł miesięcznie.  W sumie do końca 2008 r. na rachunek w funduszu wpłynęło 112 składek, czyli łącznie 11,2 tys. zł.  Giełdowa dekoniunktura z 2008 r. sprawiła, że klienci OFE mają na kontach mniej niż przed rokiem - pisze gazeta. Na koniec 2007 r. przeciętnie członkowie OFE mieli o 9 proc. (prawie 1,4 tys. zł) więcej środków. W zależności od funduszu była to wartość od 16,2 tys. zł do nieco ponad 15 tys. zł. Najbardziej wartość konta spadła w funduszu Polsat, który w latach 2008 i 2007 miał najsłabszy wynik ze wszystkich OFE. Najmniejszy spadek dotknął oszczędności gromadzonych w funduszu Allianz. To oczywiście zła wiadomość dla tych, którzy już wybierają się na emeryturę. A od tego roku mogą to zrobić pierwsi klienci OFE.
W rankingu „Rz” na pierwszym miejscu jest fundusz ING i to jego klient ma najwięcej na koncie. OFE w najdłuższym okresie wypada on jednak najlepiej, bo wcześniej lepiej niż inne pomnażał pieniądze swoich klientów. W pięciu funduszach hipotetyczny stan konta jest niższy od przeciętnego. Najsłabiej zaś wypada OFE Bankowy. Ale nawet jego klienci mają na rachunku więcej, niż wpłacili.

W 2008 r. rekordowa ilość nowych emerytów

W 2008 r. w Polsce padł emerytalny rekord. Dotąd na emeryturę odchodziło rocznie ok. 100 tys. osób, a w 2008 r. decyzję o wycofaniu się z życia zawodowego podjęło 250 tys. Polaków, z tego 80 proc. przeszło na tzw. wcześniejszą emeryturę - donosi „Gazeta Wyborcza” (Nr z 05.01.2008 r.). Eksperci są tym wynikiem przerażeni. Zdaniem Jeremiego Mordasewicza, członka rady nadzorczej ZUS, dla polskiej gospodarki to katastrofa. Na wypłaty świadczeń dla 250 tys. ubiegłorocznych emerytów ZUS będzie musiał znaleźć dodatkowe 2,5 mld zł. Rzecznik ZUS Przemysław Przybylski przyznaje, że według wstępnych szacunków 80 procent wszystkich świadczeń przyznanych w 2008 roku stanowiły wcześniejsze emerytury. Do końca grudnia 2008 r. w Polsce obowiązywały bowiem największe w Europie przywileje emerytalne. Wcześniej pracę mogli kończyć sprzedawcy, zatrudnieni w PKP, artyści i wszystkie 55-letnie kobiety.
Prawo do „pomostówek” straciło  900 tys. Polaków.

FUS z nadwyżką

Fundusz Ubezpieczeń Społecznych miał w 2008 roku nadwyżkę 272 mln zł - podaje "Gazeta Prawna"(Nr z 06.01.2009 r.), powołując się  na sprawozdanie finansowe FUS przekazane   Ministerstwu Finansów. Według danych na koniec listopada 2008 r. przychody FUS wyniosły prawie 124,13 mld zł i przewyższyły koszty w wysokości 123,85 mld zł. Fundusz wypracował w ten sposób nadwyżkę wielkości prawie 272 mln zł. Dobrze wygląda też realizacja planu gromadzenia środków pieniężnych. Po 11 miesiącach FUS zgromadził kwotę 2,61 mld zł. Zdaniem ekonomistów - zauważa dziennik - MF mogło wykorzystać dobrą ubiegłoroczną sytuację w FUS, aby zapewnić sobie poduszkę bezpieczeństwa w wydatkach na ten rok. Resort mógł zwiększyć stan posiadania FUS na starcie 2009 r. przez wypłacanie pod koniec 2008 r. większej dotacji, niż wynikałoby to z sytuacji finansowej funduszu. Według "GP", skala wykorzystania ubiegłorocznej dotacji budżetowej nie jest jeszcze znana. Według planu miała ona wynieść 33,2 mld zł. Po 11 miesiącach fundusz dostał z państwowej kasy 29,7 mld zł.
Zdaniem Elżbiety Suchockiej-Roguskiej, wiceminister finansów  deficyt w całym 2008 r. ukształtował się na poziomie 23,4-23,8 mld zł. We wcześniejszych prognozach MF szacowało deficyt w 2008 roku na 22,9 mld zł. W opinii Elżbiety Suchockiej-Roguskiej, najprawdopodobniej nie ma też szans na potencjalne oszczędności w KRUS. Fundusz nadal jest na minusie, na koniec listopada jego deficyt wynosił prawie 644,2 mln zł.

OFE "wyrywają" sobie klientów

Lesław Gajek, wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) uważa, że w pracy akwizytorów do OFE dochodzi do wielu nieprawidłowości. Dlatego też KNF zamierza wprowadzić scentralizowaną rejestrację do OFE, która miałaby się odbywać przez Internet. Albowiem co druga osoba zmieniająca w ostatnich dwóch latach OFE zmieniła go na gorszy. Dokonało tego ponad 400 tys. osób. Statystyki te wyglądają jeszcze gorzej, jeśli weźmie się pod uwagę największe fundusze: ING, Axa oraz CU. Dwie trzecie osób, które do nich trafiło, wcześniej było bowiem uczestnikiem funduszu o wyższych wynikach inwestycyjnych - szacuje "Gazeta Wyborcza" (Nr z 06.01.2009 r.).
Tymczasem dla OFE problem akwizytorów zdaje się nie istnieć. Według Zygmunta Kostkiewicza, wiceprezesa CU, do 2006 r. między funduszami był niepisany pakt o niepodkradaniu sobie klientów, który rzekomo zerwał ING. ING zarzuty te odpiera.  Innego zdania są natomiast  agenci funduszu - pisze dziennik . Im  za cel przed listopadowym transferem postawiono przeciągnięcie z innego OFE przynajmniej 13 osób - twierdzi "GW". Za niewykonanie tego planu można było zapłacić karę do 1 tys. zł. Podobne sposoby stosują także inne OFE.
Rosnącą liczbę transferów zauważa również KNF.

Kolejne losowanie do OFE

Blisko 230 tys. osób, które rozpoczęły pracę w ostatnich miesiącach, do 10 stycznia 2009 r. powinno dokonać wyboru funduszu emerytalnego. W przeciwnym wypadku ZUS przydzieli je do jednego z OFE w drodze losowania - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa" (www.gu.com.pl z 06.01.2009 r.). Obowiązek wyboru OFE mają wszystkie osoby urodzone po 31 grudnia 1968 r., które podjęły pierwszą pracę lub rozpoczęły działalność zobowiązującą je do odprowadzania do ZUS składek na ubezpieczenia emerytalne. Wszyscy urodzeni  po 1968 r. mają  obowiązek przystąpienia do OFE. Ci, którzy funduszu nie wybiorą samodzielnie, zdani są na losowanie.
W losowaniu biorą udział jedynie te OFE, które posiadają nie większy niż 10 proc. udział w rynku OFE pod względem wysokości zarządzanych aktywów i osiągnęły stopę zwrotu wyższą niż średnia ważona w dwóch ostatnich okresach rozliczeniowych publikowanych przez KNF. Oznacza to, że z losowania są wykluczone największe fundusze, często osiągające najlepsze wyniki finansowe i którym od początku istnienia funduszy emerytalnych udało się zarobić najwięcej pieniędzy na kontach swoich członków.
Do funduszu emerytalnego można zapisać się wysyłając SMS, przez Internet lub osobiście u przedstawiciela ubezpieczeniowo-finansowego. Każdy z funduszy ma nr infolinii, pod którym można uzyskać dodatkowe informacje.

Rośnie zainteresowanie PPE

W 2009 r. pracownicy biorący udział w zakładowych programach emerytalnych będą mogli odłożyć dodatkowo w III filarze 14 368,50 zł – podaje „Parkiet” (Nr z 05.01.2009 r.). Taką kwotę przewiduje wydane obwieszczenie ministra pracy „w sprawie wysokości kwoty odpowiadającej sumie składek dodatkowych wniesionych przez uczestnika do jednego programu w roku 2009”.Według gazety,  limit dotyczy tylko wpłat, jakie poza podstawową składką na program deklaruje pracownik, przy czym dla osób pracujących np. w grupach kapitałowych i uczestniczących w kilku PPE, limit jest stosownie wyższy. Dziennik  pisze, że ustawowy limit wpłat dodatkowych to 4,5-krotność przeciętnego wynagrodzenia zaplanowanego w budżecie na kolejny rok, podczas gdy limit wpłat na Indywidualne Konta Emerytalne w 2009 r. wynosi 9579 zł i można być tylko w jednym IKE.
W opinii Tomasza Fronczaka, dyrektor ds. Pracowniczych Programów Emerytalnych w TFI PZU, ta  firma w ciągu o2008 r. zaobserwowała rosnące zainteresowanie odprowadzaniem przez pracowników tzw. składek dodatkowych w ramach pracowniczych programów emerytalnych (PPE). Rośnie również zainteresowanie PPE.
Na koniec 2008r. na rynku działało 1078 PPE, czyli 59 więcej niż rok wcześniej, gdy należało do nich ponad 312 tys. osób.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT