Przerwa w pracach sejmowych nad projektem "Razem"

Obywatelski projekt ustawy  Komitetu Razem  o ulgach w PIT dla osób oszczędzających na emeryturę nie doczekał się rozpatrzenia w poprzedniej kadencji Sejmu. Zajmująca się nim podkomisja sejmowa ogłosiła właśnie pół roku przerwy w pracach - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 28.03.2012 r.).  Zdaniem Janusza Cichonia (PO), szefa podkomisji, "przed wznowieniem prac konieczne jest zapoznanie się z analizą funkcjonowania Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego i ulg z nimi związanych, które zaczęły obowiązywać od 1 stycznia 2012 r."- pisze gazeta.   I podkreśla, iż  w  pierwotnej wersji projekt przewidywał m.in. odliczenie od dochodu w każdym roku kwoty nieprzekraczającej 12 tys. zł, jeśli środki te zostaną przeznaczone na własne dobrowolne zabezpieczenie emerytalne podatnika. Dziennik tłumaczy, iż  Adam Sankowski  pełnomocnik "Razem" złożył jednak poprawki m.in. obniżające dopuszczalną wysokość odliczenia do 4 tys. zł.  Cichoń  twierdzi w "Wyborczej", iż  "niezbędne są teraz opinie prawne dotyczące możliwości wnoszenia tak daleko idących poprawek do projektu (...) ekspertyza legislatorów wydaje się konieczna".

Podwyższenie składki  wypadkowej  dobije  małych przedsiębiorców ?


Od marca br.  pracodawcy już ponoszą wyższe koszty składki rentowej, a  od kwietnia zapłacą więcej z tytułu składki wypadkowej – 1,93 proc. zamiast 1,67 proc. Zdaniem "Dziennika Gazety Prawnej" (Nr z 28.03.2012 r.), firmy przerzucają już koszty wynikające z tych podwyżek na pracowników.  W opinii Jeremiego Mordasewicza z PKPP Lewiatan, mają  one do wyboru kilka scenariuszy - podniesienie cen usług i towarów, zwiększenie  wydajności pracy zatrudnionych przez siebie osób,  wejście  w szarą strefę. Gazeta pisze. iż  "najboleśniej skutki podwyżki odczują firmy zatrudniające mniej niż dziesięciu pracowników". Z kolei  profesor Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego - podaje 'DGP" -  wskazuje iż  "podwyżki składek, a także wyższa od stycznia 2012 roku płaca minimalna (1500 zł) powodują także obniżenie wynagrodzeń realnych i zastępowanie zatrudnienia pracowniczego (zgodnie z kodeksem pracy) niepracowniczym (zgodnie z kodeksem cywilnym)".  Według dziennika, potencjalne zmniejszenie popytu na pracę szczególnie dotkliwe będzie dla ludzi młodych oraz osób nisko kwalifikowanych.
 Sytuacji  nie uzdrowi podniesienie kwot składek i wzrost  wpływów  do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. ZUS, aby zapewnić bieżące wypłaty świadczeń, będzie musiał oprócz składek dalej korzystać z dotacji, kredytów, pożyczek z budżetu państwa i pieniędzy Funduszu Rezerwy Demograficznej - wyjaśnia gazeta.

ZUS z deficytem ponad 16,1 mld zł na koniec 2012 r. 

Deficyt Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na koniec tego roku wyniesie ponad 16,1 mld zł - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 28.03.2012 r.).
Według gazety,  Zakład Ubezpieczeń Społecznych (instytucja nadzorująca FUS) w swoim planie finansowym na ten rok zaplanowała ponad 176,78 mld zł przychodów i 176,21 mld wydatków. Tymczasem -  wynika z budżetu - "FUS dostanie w tym roku prawe 40 mld zł dotacji z budżetu państwa". Ponadto, z  Funduszu  Rezerwy Demograficznej do ZUS ma być przekazane  niespełna 2,9 mld zł.  Dziennik pisze także, iż ZUS nie będzie musiał  oddawać 15,8 mld zł pożyczki, jaką dostał z budżetu w latach 2009 – 2011 i "zaciągnie dodatkowo 300 mln zł kolejnej pożyczki". "Rzeczpospolita" twierdzi, iż  Zakład  ma także otwarte linie kredytowe w bankach komercyjnych i na koniec roku będzie miał w nich niespełna 900 mln zł długu.

Niepokojąca  propozycja emerytury częściowej ?

W opinii prof. Marka Góry, współtwórcy reformy emerytalnej z 1999 r.  postulat rządu dotyczący podniesienia wieku emerytalnego i zrównania obu płci cieszy, ale niepokoi  propozycja emerytury częściowej. Zamiast zachęcać do dłuższej pracy, skłania ona do rezygnowania z pracowania w pełni sił - informuje "Gazeta Wyborcza"(Nr z 29.03.2012 r.). Prof. Góra pisze w dzienniku, iż  "idea częściowych emerytur miała ułatwiać ludziom wycofywanie się z pracy. (...) Starość nie nadchodzi z dnia na dzień, to jest proces trwający kilka lat. Optymalnie byłoby więc, gdyby ludzie wycofywali się z rynku pracy krok po kroku. (...) proponowaliśmy go już w latach 90., ale jako mechanizm mający skłaniać do wydłużania okresu pracy, a nie skracania go" . Zdaniem prof. Góry,  jeśli ludzie zaczną przepuszczać środki na emeryturę w wieku 62 lat, kiedy jeszcze nie są starzy, to na starość będą mieli ich  mniej. Jest to poważne zagrożenie o charakterze społecznym. Ponadto - twierdzi prof. Góra w "GW" -
idea odprowadzania składek dla kobiet bezrobotnych na urlopie wychowawczym "generalnie jest słuszna. Możemy jako społeczeństwo umówić się, że dopłacimy do składek tych kobiet. Ale oczywiście jest fundamentalny warunek - to musi być rzeczywiście zapłacone, a nie pozostać w sferze obietnic. A jest ryzyko, że będzie to obietnica bez pokrycia". System emerytalny jest skonstruowany tak, że "dopóki nie robimy takich obietnic, to jest on zbilansowany. Jeśli je robimy i nie wskazujemy źródła finansowania, to mamy kłopot".

Średnia emerytura kapitałowa w 2011 r.   nieco ponad 94 zł 

Średnia miesięczna emerytura kapitałowa w 2011 roku wyniosła 94,18 zł miesięcznie, a w grudniu ub.r. - 89,87 zł - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 28.03.2012 r.), powołując się na oświadczenie  sejmowe Marka Buciora,  wiceministra pracy. Tylko w grudniu 2011 r.  takie świadczenia otrzymało 1,3 tys. osób.  Zakład Ubezpieczeń Społecznych w 2011 r.  przekazał Otwartym Funduszom Emerytalnym 15,12 mld zł, a od 1999 roku do 7 marca br. do OFE trafiło  w sumie 178,3 mld zł - podaje dziennik.  Na koniec grudnia 2010 r. wartość aktywów netto OFE wyniosła ponad 221,25 mld zł - stwierdził Bucior w Sejmie. Bucior zapowiedział - pisze gazeta -  że Polska wykona wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i wkrótce rozpocznie prace nad zmianami, które będą mogły pozwolić na stopniowy wzrost limitów inwestycji zagranicznych OFE. Zdaniem wiceministra pracy, "jesteśmy w ramach Unii Europejskiej i są zasady wynikające z zasady swobodnego przepływu kapitału, co zmusza nas do pewnych rozwiązań" .
W resorcie finansów toczą się prace, które mają docelowo zwiększyć limit lokat zagranicznych OFE, do 30 proc. Jak mówi cytowany przez gazetę wiceminister Bucior,  "będzie to zwiększanie stopniowe (...) według jednego wariantu w roku 2013 do poziomu 10 proc., w 2015 r. do 15 proc., w 2017 r. do 20 proc. Natomiast w 2019 r. do 25 proc. i począwszy od 2021 r. do poziomu 30 proc."  Drugi zaś wariant to  podnoszenie limitu co 1,5 roku o 5 pkt proc. - wyjaśnia "Rzeczpospolita".  Według Buciora, po zakończeniu reformy emerytalnej dotyczącej podniesienia wieku emerytalnego rząd przystąpi do określenia, w jaki sposób będą wypłacane emerytury dożywotnie ze środków zgromadzonych w OFE.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT