Ranking OFE: Polsat najlepszym funduszem w ub.r.

Z rankingu otwartych funduszy emerytalnych za ostatni rok opublikowanego przez "Gazetę Wyborczą" (Nr z 10.05.2010 r.) wynika, że najlepiej wypadły OFE: Polsat, ING, Generali, najsłabiej zaś ,kolejny rok z rzędu,  OFE Aegon, Pocztylion i Bankowy. Maksymalną liczbę punktów zdobył Polsat. Chociaż fundusz ten w czasie giełdowej bessy tracił najmocniej, tym niemniej w 2009 r.  zdeklasował konkurentów. "Wyborcza" oceniała OFE według trzech kryteriów: formy ( jak sobie OFE radziły w ostatnich 12 miesiącach); kondycji (rozpatrywano  stabilność formy zarządzających m.in. poprzez wyliczenie średniej  pozycji, jaką zajmował  dany fundusz we wszystkich dotychczasowych rankingach regulatora rynku - Komisji Nadzoru Finansowego) oraz według rzeczywistych zysków (o ile naprawdę urosły emerytalne oszczędności w poszczególnych funduszach od początku ich istnienia, czyli od 1999 r. przy założeniu, że  przez ten czas co miesiąc na  konto uczestnika trafiało 100 zł składki i uwzględnieniu  wszystkich pobierane przez fundusze opłat i prowizji).
Za każde z trzech kryteriów przyznawaliśmy punkty w skali od 1 do 14.
Zestawienie wykazało, że najlepiej  inwestowali  zarządzający Polsatu. Fundusz zarobił dla swoich klientów ponad 28 proc., podczas gdy drugie w zestawieniu PZU już "tylko" nieco ponad 25 proc. W tej kategorii na podium zmieścił się jeszcze ING z niespełna 25-proc. wynikiem. Najgorzej w ub.r.  roku wypadły pod tym względem  AEGON, Nordea i Allianz, które  dla swoich członków zarobiły po nieco ponad 22 proc., to jest to znacznie poniżej średniej dla wszystkich funduszy.
"Gazeta Wyborcza" wyliczyła, że osoba, która od 1999 r. wpłaca do OFE 100 zł miesięcznie, w najlepszym funduszu odłożyła na emeryturę 19,6 tys. zł, a w najgorszym - 18,3 tys. zł. Na pozór nie są to duże różnice, ale biorąc pod uwagę, że na emeryturę odkładamy przynajmniej 30 lat, to gdy będziemy kończyć pracę zawodową, mogą one być znacznie większe.

Nie wszyscy akcjonariusze PTE  mają zwrot z inwestycji

Po 11 latach  od wprowadzenia reformy emerytalnej akcjonariusze tylko  ośmiu na 14 Powszechnych Towarzystw Emerytalnych odzyskali wpłacony kapitał. Jak szacuje  „Rzeczpospolita” (Nr z 10.05.2010 r.),  wartość kapitałów własnych razem z wypłaconymi już dywidendami do końca 2009 r. przekroczyła kwoty zainwestowane dotychczas przez właścicieli PTE: ING, Aviva, PZU, Amplico, Generali, Aegon, Allianz oraz Pocztylion-Arka. Natomiast właściciele sześciu towarzystw emerytalnych będą musieli jeszcze poczekać na zwrot z inwestycji.  "To długo jak na spółki sektora finansowego" – pisze dziennik.
Poza tym, czas oczekiwania na zwrot zainwestowanego kapitału wydłuży obniżka opłat pobieranych przez fundusze emerytalne. Oznacza ona bowiem spadek przychodów PTE, a co za tym idzie – wyników finansowych towarzystw, które funduszami zarządzają. Według gazety, " łączna wysokość kapitałów własnych i wypłaconych akcjonariuszom PTE dywidend wynosi 5,7 mld zł i jest o 2,6 mld zł wyższa niż inwestycje dokonane przez właścicieli towarzystw. A wydali oni dotąd ponad 3 mld zł. Najwięcej pieniędzy wyłożyli właściciele towarzystw Aegon i PZU, a najmniej Allianz. Gdy dodamy szacowane przez nas dywidendy wypłacone w tym roku z zysku za 2009 r., nadwyżka przekracza już 3 mld zł" - .liczy "Rzeczpospolita".  I podkreśla, że to tylko  "zwrot nominalny" kapitału. Zaś inwestycja powinna  osiągać bezpieczną stopę zwrotu rzędu 6 – 10 proc. rocznie.
Na podział zysku z akcjonariuszami mogą sobie pozwolić te towarzystwa emerytalne, które pokryły już straty z początkowych lat działalności. Pięciu PTE nie udało się wciąż ich pokryć ( AXA, Nordea, PKO BP Bankowy, Polsat i Warta).  Zdaniem dziennika, w najgorszej sytuacji są Nordea (260 mln zł) i Warta (196 mln zł).

W czerwcu br.  drugie czytanie projektu ustawy "Razem" o uldze podatkowej dla oszczędzających w IKE

Większość posłów popiera wprowadzenie ulgi podatkowej dla osób dobrowolnie oszczędzających na emeryturę. Zdaniem  Adama Sankowskiego, pełnomocnika Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej Razem, w  pierwszej połowie czerwca br. odbędzie się drugie czytanie projektu ustawy, wprowadzającej możliwość odpisu od  dochodu maksymalnie 4,8 tys. zł rocznie dla  oszczędzającego  dobrowolnie na emeryturę w III filarze - podaje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 10.05.2010 r.). Ulgą miałyby być objęte wszystkie dochody, oprócz tych z emerytur i rent. Ma to zachęcić do aktywności zawodowej osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę lub rentę. Według gazety, za wprowadzeniem ulgi są  przedstawiciele PiS, PSL i SLD, a  przeciwna im jest Magdalena Kochan z PO. W jej opinii - pisze "DGP" - "nie można godzić się na niższe wpływy do budżetu państwa, dlatego, że ktoś chce dobrowolnie oszczędzać na swoją starość. To prywatna sprawa takiej osoby". Kochan  podkreśla jednak, że trzeba promować IKE, bo świadczenia z OFE i ZUS będą niskie. Na tyle, że standard życia emeryta obniży się o połowę w porównaniu z jego ostatnimi zarobkami.
Wprowadzenie ulgi podatkowej dla oszczędzania w III filarze popiera także Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej. Uważa on, że to" pozytywnie wpłynie na gospodarkę, bo podmioty prowadzące IKE, np. zakłady ubezpieczeniowe, towarzystwa funduszy inwestycyjnych będą miały więcej pieniędzy na inwestycje". Podkreśla, że wprowadzone dotychczas zachęty do oszczędzania w IKE są niewystarczające.
Od początku 2009 r. maksymalna kwota wpłat do IKE wzrosła do 9579 tys. zł ,   gdy w 2008 r.  wynosiła ona  4055,12 zł.
Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika tymczasem , że liczba oszczędzających w IKE spada. Gdy w  2007 r. było  915 tys. kont IKE, to na koniec 2009 r. było  już tylko 809,2 tys.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT