Ranking OFE: najlepsza AXA

W cyklicznym  rankingu otwartych funduszy emerytalnych OFE  przygotowywanym przez  "Rzeczpospolitą"(Nr z 16.04.2015 r.), wygrała Axa. Fundusz  uzyskał wysokie oceny za rezultaty w długim terminie oraz w ciągu ostatnich 14 miesięcy, czyli od wprowadzenia zmian  w funduszach emerytalnych. Teraz  OFE de facto są  klasycznymi funduszami akcyjnymi, podczas gdy do lutego 2014 r. były to fundusze stabilnego wzrostu z dużym udziałem papierów skarbowych w portfelach - twierdzi dziennik, wyjaśniając, iż  z  powodu " tak istotnych zmian wprowadzonych przez ustawę oddzielnie oceniliśmy fundusze na podstawie wyników w długim terminie i oddzielnie, uwzględniając tylko rezultaty z ostatnich 14 miesięcy".  Powstały dwa rankingi OFE - podkreśla gazeta. I tak, w  zestawieniu długoterminowym najlepszym OFE okazał się fundusz AXA, spychając z  pierwszego miejsca Nordeę ( Axa zarządza niemal 10 mld zł i pod względem wielkości aktywów zajmuje piąte miejsce na rynku). Na podium znalazły się także Nordea (drugie miejsce) oraz   OFE Allianz.
Z kolei w drugim rankingu, obejmującym okres od początku lutego 2014 r. (zmiany w OFE) do końca marca 2015 r., ponownie najlepiej wypadła AXA. Na drugim miejscu uplasował się PKO BP Bankowy, zaś  trzecie miejsce w zestawieniu krótkoterminowym zajął Aegon - podaje "Rz".
" Obecnie po zabraniu funduszom emerytalnym obligacji skarbowych i wprowadzeniu zakazu inwestowania w te papiery średni udział akcji w portfelach OFE wynosi ponad 80 proc. Stopy zwrotu funduszy są więc zbliżone do indeksów warszawskiej giełdy, a zmienność wartości jednostek jest większa niż wcześniej" - informuje gazeta.

Renty będą wyższe niż  emerytury ?

Przyszłe renty mogą być znacząco wyższe niż emerytury na skutek rozbieżności pomiędzy sposobem obliczania wysokości świadczeń w obu systemach - ostrzega "Rzeczpospolita"(Nr z 14.04.2015 r.), powołując się na raport  EY (dawniej Ernst & Young.). Dziennik pisze, iż   "wprowadzenie systemu zdefiniowanej składki w miejsce dotychczasowej formuły wyliczania rent wpłynęłoby pozytywnie na wynik funduszu rentowego i tym samym na finanse publiczne, choć wiązałoby się ze spadkiem wysokości świadczeń". Zdaniem autorów raportu, należałoby jednak ujednolicić  rozwiązania zastosowane w systemach emerytalnym i rentowym ,  zwłaszcza po wydłużeniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia". Albowiem -  twierdzą autorzy raportu z EY -  obecnie występujące różnice w obu systemach mogą rodzić wątpliwości w zakresie konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa.
Tym bardziej, iż jak informuje gazeta, liczba rencistów w Polsce w ostatnich latach znacząco się zmniejszyła. "Reformy przeprowadzone w 1997, a następnie w 2005 roku  zaostrzyły kryteria przyznawania świadczeń, a część beneficjentów, po osiągnięciu ustawowego wieku, została przeniesiona do systemu emerytalnego.(...) , liczba rencistów pobierających świadczenia z tytułu niezdolności do pracy w Polsce skurczyła się o blisko połowę w ciągu minionej dekady". I o ile  jeszcze  w 2005 r.  w Polsce było blisko 2 mln rencistów, to w marcu 2014 roku liczba osób pobierających rentę z tytułu niezdolności do pracy stopniała do nieco ponad 1 mln osób – pisze dziennik . Jednak  obserwowany obecnie spadek liczby rencistów już wkrótce może znacząco wyhamować. "Postępujący proces starzenia się populacji przełoży się bowiem na napływ nowych osób pobierających renty. Największy wzrost może nastąpić w latach 2025 – 2040. W tym okresie znacząco wzrośnie liczba osób w grupie wiekowej 50-67 lat – szczególnie mocno zagrożonej niepełnosprawnością i w efekcie niezdolnością do pracy" - podkreśla "Rz".

Przed nami boom na renty z ZUS ?

Rośnie liczba osób, które otrzymują z ZUS świadczenia z powodu niezdolności do pracy. Zdaniem  "Dziennika Gazety Prawnej"(Nr z 17.04.2015 r.),  "lawina nastąpi, gdy zaczną się o nie starać zatrudnieni w szczególnych warunkach". Dziennik przypomina, iż z powodu wejścia w życie ustawy z 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych około  750 tys. zatrudnionych w trudnych warunkach zostało pozbawionych prawa do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej. Obecnie ta grupa osób powoli zaczyna się ubiegać o wsparcie z ZUS. Jednak  masowy wysyp wniosków o renty z tytułu niezdolności do pracy nastąpi za kilka lat - twierdzi gazeta. Według "DGP",  zmianę tendencji potwierdzają statystki. "W 2013 roku do ZUS wpłynęło 128 tys. pierwszorazowych wniosków o przyznanie renty z tytułu niezdolności do pracy. Natomiast w 2014 r. złożono już 130,4 tys. takich dokumentów" . Z kolei coraz więcej osób uzyskuje takie świadczenia. I tak, w 2013 r. wydano 61,5 tys. decyzji przyznających prawo do renty, zaś w  2014 r. - 62,9 tys. Ponadto, spada także liczba odmów przyznania takiej formy wsparcia. I o ile w  2013 r. negatywnie oceniono 57,1 tys. wniosków, to już  w 2014 r.  wydano  tylko 54,6 tys. - podaje dziennik. W opinii "DGP", w następnych latach będzie jeszcze gorzej, ponieważ w kolejce po renty mogą ustawić się pracownicy, którzy nie dostaną emerytur pomostowych (takiego świadczenia nie będą mieli bowiem pracownicy, którzy po 31 grudnia 1998 r. rozpoczęli pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, a ze względu na podniesienie wieku emerytalnego będą musieli pracować do 67. r. życia).
Jak twierdzi w gazecie Andrzej Strębski, ekspert ubezpieczeniowy, jest to bomba z opóźnionym zapłonem. "Za dziewięć lat po renty do ZUS zgłoszą się osoby pracujące obecnie w hutach, maszyniści kierujący szybkimi pociągami lub piloci samolotów pasażerskich. Ze względu na ich stan zdrowia oraz bezpieczeństwo publiczne nie będą mogli dalej wykonywać swojej pracy, a emerytury pomostowej nie dostaną" – wyjaśnia ekspert.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT