Resort finansów chce dla członków OFE szerszych informacji o powszechnym systemie emerytalnym i własnym OFE

Resort  finansów  proponuje, aby każdy,  kto będzie chciał zostać w otwartym funduszu emerytalnym będzie musiał o tym poinformować ZUS, przeczytać dwie informacje: o powszechnym systemie emerytalnym i o własnym OFE oraz przesłać do ZUS oświadczenie, że je przeczytał - informuje "Rzeczpospolita"(Nr z 10.11.2013 r.).  Dodatkowo resort chciałby, aby ustawa zmieniająca zasady emerytalne regulowała sytuację środków zmarłych członków OFE, które nie zostały przekazane spadkobiercom.
Jak podaje gazeta, ministerstwo chce, aby raz w roku członkowie OFE otrzymywali informację "jak się nazywa ich OFE, gdzie mieści się jego siedziba, jaką prowadzi politykę inwestycyjną (...), wskazaniem metod oraz częstotliwością wyceny instrumentów finansowych, wyszczególnieniem wysokości wszystkich opłat i kosztów ponoszonych przez członków wraz z ich uzasadnieniem oraz opisaniem poziomu ryzyka przyjętego na potrzeby zarzadzania portfelem wraz z opisaniem zasad podejmowania decyzji inwestorskich" .  Rada Ministrów określi zaś, w drodze rozporządzenia, szczegółowy zakres informacji o systemie emerytalnym - pisze "Rz".
W opinii dziennika,  "interesująca jest"  proponowana przez resort  propozycja uszczegółowienia art. 7 projektu ustawy, która zmienia definicję członka otwartego funduszu emerytalnego w ustawie z dnia 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych. Izabela Leszczyna,  wiceminister finansów zaproponowała bowiem  określenie, że chodzi o osobę, „w przypadku której środki zgromadzone na jej rachunku w otwartym funduszu emerytalnym" zostały przekazane z tego funduszu na subkonto w ZUS.

SN: przywileje emerytalne kolejarzy z "ograniczonym charakterem"

Sąd Najwyższy.  orzekł , iż  "uprzywilejowany sposób liczenia okresu zatrudnienia na kolei nie może służyć do korzystniejszego ustalania kapitału początkowego ani wysokości emerytury" - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 13.11.2013 r.). SN orzekał w sprawie emeryta, byłego kolejarza  zatrudnionego w PKP jako maszynista elektrycznych zespołów trakcyjnych. Spór dotyczył ustalenia dla niego kapitału początkowego przez ZUS (mężczyzna  W 2011 r. przeszedł na emeryturę pomostową i w tym samym roku złożył też wniosek o ponowne przeliczenie kapitału początkowego) - wyjaśnia gazeta. Dziennik przypomina, iż "kapitał ten ustala ZUS dla wszystkich zatrudnionych, którzy urodzili się po 31 grudnia 1948 r. oraz przed 1 stycznia 1999 r. opłacali składki na ubezpieczenie społeczne lub za których składki opłacali płatnicy składek". Mężczyzna nie zgadzał się z kwotą kapitału początkowego wyliczoną przez ZUS i odwołał się do sądu. Jak informuje "Rz",  w  I instancji przegrał, ale jego apelację uwzględnił sąd II instancji i nakazał ZUS zmianę decyzji w sprawie przeliczenia kapitału początkowego. Ten wyrok w środę uchylił Sąd Najwyższy, przywracając moc pierwotnej decyzji ZUS (sygn. I UK 154/13).
"SN wskazał, że liczenie pełnego roku zatrudnienia na kolei jako 14 miesięcy zatrudnienia jest szczególnym przywilejem dla kolejarzy. Korzystniejsze zasady przeliczania okresów zatrudnienia, czyli okresów składkowych, można - zdaniem Sądu - stosować tylko przy ustalania prawa do emerytury kolejowej". Zdaniem SN, "nie można więc stosować tego przywileju do obliczania kapitału początkowego, ani też wysokości samej emerytury". 

Prof. Gomułka z BCC: rezygnacja ze zmian w systemie emerytalnym nie musi oznaczać recesji

 
Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club uważa, iż rezygnacja ze zmian w systemie emerytalnym nie musi oznaczać recesji - pisze "Puls Biznesu" (Nr z 13.11.2013 r.). W jego opinii, mitem jest, że  brak takich zmian spowoduje przekroczenie progu 55 proc. PKB dla długu publicznego, "a więc wymusi na rządzie gwałtowne zacieśnienie fiskalne, a w konsekwencji spowoduje recesję" . Przed takim scenariuszem przestrzegał ostatnio np. Marek Belka, prezes NBP - przypomina w dzienniku prof. Gomułka. "Kwestionujemy jednak konsekwencje takiego przekroczenia, o których mówił prezes NBP". Zdaniem  prof. Gomułki,  rezygnacja zmian w OFE nie musi oznaczać gwałtownych cieć wydatków i recesji. I tak, "informacja o przekroczeniu progu miałaby miejsce dopiero na wiosnę 2015 r. i zmuszała rząd do przygotowania „ostrego budżetu“ w 2015 roku na rok 2016 ". Zaś - mówi Stanisław Gomułka - obecna reguła stabilizacyjna jest dużo bardziej elastyczna niż dotychczasowa reguła 55 proc., "co powinno oznaczać bardzo umiarkowane konsekwencje dla budżetu i gospodarki w pierwszych dwóch-trzech latach po przekroczeniu ".  Natomiast wycofanie projektu rządowego dotyczącego OFE - twierdzi prof. Gomułka - "powiększa deficyt w 2014 r. o 9 mld zł. (...) W razie konieczności podobną operację można by zrobić w roku wyborczym 2015".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT