Resort finansów rozważa dwa warianty wycofywania oszczędności z OFE

Resort finansów przy okazji reformy OFE chce zmian w ustawie o finansach publicznych, m.in. obniżenie progów ostrożnościowych długu publicznego - donosi "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 07.05.2013 r.). "Ponad milion najstarszych członków funduszy może trafić do grupy przejściowej. Ich oszczędności będą bezpieczniejsze, a budżet państwa zarobi" - pisze gazeta. Według   "DGP",  MF rozważa obecnie dwa  warianty wycofywania oszczędności z OFE:  w ciągu 10 lat przed emeryturą lub poprzez możliwość wyboru między ZUS a funduszami. Oznacza  to  odpływ oszczędności z II filaru do ZUS i zmniejszenie długu publicznego. Szczegóły rozwiązań są dopracowywane. Decyzję o wyborze wariantu podejmie premier - twierdzi  dziennik i zauważa, iż  "mało prawdopodobne jest, by dwa wspomniane wcześniej najpoważniejsze rozwiązania dotyczące przyszłości II filaru weszły w życie jednocześnie".  Wprowadzenie możliwości  wyboru między ZUS a OFE   zakończyłoby obecne losowania do poszczególnych OFE; składki osób które   nie zdecydowałyby  się na wybór funduszu trafiałyby  automatycznie do ZUS. "Niewykluczone, że ci, którzy zostaliby w OFE, dostaliby możliwość dodatkowego oszczędzania w II filarze. Wówczas upodobniłby się on do trzeciego" - informuje gazeta. Według "DGP", " w najbardziej skrajnym wariancie dobrowolności fundusze prywatne w II filarze zyskałyby pełną swobodę inwestowania, ale w zamian mogłyby zostać wycofane gwarancje Skarbu Państwa dla emerytur z kapitałowej części systemu" (w II filarze są w ZUS).
Z kolei  pomysł ministerstwa  finansów o   wycofywaniu oszczędności ubezpieczonych w OFE w ciągu 10 lat przed emeryturą przewiduje, iż  "w  pierwszym roku do ZUS w miesięcznych ratach trafiłaby jedna dziesiąta zgromadzonych oszczędności, w kolejnym jedna dziewiąta tego, co zostało, i tak dalej – aż do przejścia na emeryturę". Zdaniem "DGP", wprowadzenie takiego mechanizmu powoduje, że będziemy mieli do czynienia z rocznikami przejściowymi,  którym zostało mniej niż 10 lat do emerytury. Gazeta szacuje (przy założeniu, że ustawa  zacznie ona działać do połowy 2014 r.),iż  w tej grupie może się znaleźć niemal 1,2 mln osób ( blisko 400 tys. mężczyzn z roczników 1948–1957 i 790 tys. kobiet z roczników od 1953 do 1962).
Wartość aktywów zgromadzonych w OFE to obecnie około 270 mld zł. Według szacunków MF, wartość transferów do ZUS w pierwszym roku może wynieść niepełne 10 mld zł i wówczas o tyle mogłaby być mniejsza dotacja do FUS.

Pieniądze w OFE publiczne czy  prywatne ?

Zdaniem "Parkietu", (nr z 07.05.2013 r.) trwającej  dyskusji,  czy pieniądze gromadzone w funduszach emerytalnych są własnością prywatną każdego oszczędzającego, czy pieniędzmi publicznymi nie rozwiał nawet   wyrok Sądu Najwyższego, który w 2008 r. orzekł, że składki odprowadzane do OFE mają charakter publicznoprawny, nie są własnością prywatną ubezpieczonych i nie można nimi swobodnie dysponować. "W tej sprawie od dawna sprzeczają się minister finansów Jacek Rostowski (pieniądze publiczne) i prof. Leszek Balcerowicz (pieniądze Polaków)" - pisze gazeta i przypomina, że podobny spór toczył  wcześniej minister Michał Boni z ówczesną minister pracy Jolanta Fedak ( przekonywała, że to publiczne pieniądze).
Analiza oświadczeń majątkowych członków rządu i posłów wskazuje, że część z nich wpisuje do swoich oświadczeń majątkowych  oszczędności w OFE jako  posiadane zasoby pieniężne - podaje dziennik . W opinii prof. Aleksandra Chłopeckiego z kancelarii Dentons "wpisywanie przez polityków pieniędzy zgromadzonych w OFE do oświadczeń majątkowych jest przesadą".  Prof. Chłopecki twierdzi w "P", iż  "Nie ma tu mowy o własności. Choć oczywiście pieniądze w OFE są bardziej obywatela niż państwa. Wynika to choćby z możliwości ich dziedziczenia w okresie gromadzenia czy faktu, że w przypadku rozwodu stanowią część majątku wspólnego".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT