Rewolucja w kredytach hipotecznych?

Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) szykuje rewolucyjne zmiany  w kredytach hipotecznych - podaje "Interia.pl"(www.interia.pl z 16.08.2018 r.). Przygotowywany przez organ nadzoru projekt nowej rekomendacji przewiduje,  iż "banki będą musiały zaoferować kredyty hipoteczne ze stałym oprocentowaniem, które będzie obowiązywało minimum 5 lat". Ponadto, "pojawia się też nowa kategoria kredytów" typu  "klucz za dług".
Według "Interia.pl", dokument wkrótce powinien  trafić do prezesa Związku Banków Polskich (ZBP), prezesa Krajowego Związku Banków Spółdzielczych (KZBS), Ministra Finansów, prezesa NBP, szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG), prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Rzecznika Finansowego (RzF) oraz wybranych firm audytorskich. Jeśli więc rekomendacja ta wejdzie w życie - pisze portal -  banki czeka rewolucja, a klienci dostaną większy wybór.
Projekt  rekomendacji określa, że  okres, dla którego oprocentowanie ma mieć stały poziom powinien wynosić minimum 5 lat. Przy tym,  "rekomenduje się, aby bank oferujący kredyty zabezpieczone hipotecznie, oprocentowane okresowo stałą stopą procentową, wydłużał minimalny 5-letni okres, dla którego stopa procentowa jest stała" - informuje "Interia.pl". Ponadto, według projektu, bank powinien umożliwić klientowi zamianę kredytu o zmiennym oprocentowaniu na kredyt oprocentowany stałą stopą procentową lub okresowo stałą stopą procentową (ma dotyczyć to również umów kredytowych zawartych przed wejściem w życie rekomendacji).
Nadzór oczekuje też, że bank powinien przygotować się organizacyjnie do obsługi składanych przez klientów wniosków o zamianę kredytu. W projekcie nowelizacji rekomendacji pojawia się też "nowa kategoria kredytów-  z opcją "klucz za dług" czyli kredytu hipotecznego, w przypadku którego warunki umowy przewidują możliwość skorzystania przez kredytobiorcę z opcji zwolnienia z zobowiązań wobec banku z tytułu tego kredytu, pod warunkiem przeniesienia przez kredytobiorcę na bank własności do kredytowanej nieruchomości" -  informuje portal.  Dokument przygotowany  przez KNF określa zasady udzielania takich kredytów i konieczności uwzględniania ich specyfiki w zarządzaniu ryzykiem portfela kredytów hipotecznych.
Według "Interia.pl", obecnie  na polskim rynku praktycznie funkcjonują tylko kredyty hipoteczne o zmiennym oprocentowaniu, dające   ryzyko  wzrostu rat kredytowych, jeśli stopy procentowe zaczną rosnąć. Natomiast  kredyty o czasowo stałej stopie oferują jedynie BZ WBK i od niedawna ING Bank Śląski, a zapowiedział je na trzeci kwartał 2018 r. także PKO BP.
Portal przypomina, że minimalny okres obowiązywania stałej stopy procentowej kredytu hipotecznego był  spornym punktem przy konsultacjach pierwszej wersji nowelizacji rekomendacji  w 2016 r. Nadzór   zaproponował wówczas okres 10- letni jako minimalny, ale banki uznały to za nierealne.
Zdaniem Marka Niechciała, prezesa  UOKiK, oprocentowanie stałe przez 5 lat nie rozwiązuje problemu, gdyż  po tym czasie  bank będzie mógł oferować  klientowi zupełnie nowe warunki kredytowania, które ten, posiadając  wieloletni kredyt, będzie musiał zaakceptować.

Rzecznik Finansowy:  liczymy, że banki zrekompensują klientom  straty na  obligacjach  GetBacku

Rzecznik Finansowy (RzF) zachęca  do  składania reklamacji na podmioty finansowe, które wprowadzały klientów w błąd przy sprzedaży obligacji GetBacku - donosi "Bankier.pl"(www.bankier.pl z 14.08.2018r.). Według portalu, Rzecznik spodziewa się, iż  banki zachowają się podobnie jak Altus TFI, które odkupiło od inwestorów  papiery windykatora. Jak przyznaje w "Bankier.pl" Marcin Jaworski z Biura Rzecznika Finansowego, "wciąż liczymy, że w przypadkach misselingu banki jednak wezmą na siebie odpowiedzialność i zrekompensują nabywcom poniesione straty. (...) misseling dziś jest trudny do udowodnienia. Z dokumentów, które do nas trafiają widać, że tylko cześć osób ma SMS-y czy e-maile wskazujące na to, że byli wprowadzani w błąd co do charakteru inwestycji. Stąd przy tej okazji postulujemy wprowadzenie obowiązku nagrywania rozmów sprzedażowych". Albowiem RzF  nie może przeprowadzić postępowania dowodowego, jak to robią sądy - pisze portal.  " Może jednak wydać tzw. istotny pogląd w danej sprawie. Im więcej osób będzie informowało o wykorzystanych przez banki technikach sprzedaży, tym ten pogląd będzie skuteczniejszy. To może z kolei uprawdopodobnić stanowisko klienta i być argumentem na jego korzyść" - podkreśla ekspert.  M. Jaworski  przypomina, że klienci mogą  skorzystać z postępowania polubownego, gdyż "niewykluczone, że banki będą bardziej skłonne zawierać ugody w tym trybie". Według przedstawiciela RzF, na  razie z tego trybu korzystają pojedynczy klienci, podczas gdy w trybie interwencyjnym  na koniec lipca jest już 67 wniosków (z postępowania polubownego można skorzystać po wyczerpaniu trybu interwencyjnego) - zauważa portal. 
Według "Bankier.pl", zebrane przez Biuro Rzecznika informacje mogą posłużyć do podjęcia działań przez inne urzędy jak np. UOKiK. Szef UOKiK  koordynuje bowiem  działania swojego urzędu, Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) oraz  Rzecznika Finansowego w sprawie poszkodowanych obligatariuszy. W tej sprawie  odbywają się spotkania,  a przedstawiciele Rzecznika brali udział m.in. w pracach nad formularzem i wzorem reklamacji, które są obecnie dostępne na stronie  https://finanse.uokik.gov.pl/strona-glowna/obligacje
Według  portalu,  z  67 wniosków,  które  wpłynęły  do Biura Rzecznika Finansowego  z prośbą o podjęcie interwencji, większość  - 52 - dotyczy Idea Banku i marki Lion’s Bank;  6 wniosków dotyczy Getin Noble Banku, a 3 - Noble Securities. Z kolei  pozostałe pojedyncze sprawy odnoszą się do działalności Polskiego Domu Maklerskiego i samego GetBacku.

NIK: instytucje państwowe nie poradziły sobie z ochroną praw "frankowiczów"

Według  najnowszego, "pokontrolnego" raportu  Najwyższej Izby Kontroli (NIK), instytucje państwowe nie poradziły sobie z ochroną praw kredytobiorców, którzy zaciągnęli kredyty walutowe oraz zbyt późno przeciwdziałały nieuczciwym praktykom banków - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 16.08.2018 r.). Celem kontroli NIK było uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy państwo skutecznie chroniło konsumentów przed nieuczciwymi praktykami banków,  udzielających kredytów objętych ryzykiem walutowym - pisze gazeta.  Według dziennika, z  uwagi na ustawowe uprawnienia kontrolne NIK, "kontrola mogła być ograniczona wyłącznie do badania działań podmiotów administracji publicznej, którym przyznano obowiązki i uprawnienia w zakresie ochrony konsumentów. Należały do nich Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Komisja Nadzoru Finansowego i Rzecznik Finansowy”. I tak, zdaniem   NIK, przy udzielaniu kredytów miały  miejsce "niewłaściwe praktyki banków, w tym zawieranie  w  umowach  kredytowych niedozwolonych postanowień umownych, pozwalających na jednostronne kształtowanie przez banki, na niejasnych zasadach, wysokości oprocentowania lub kursów, po jakich przeliczane były udzielane kredyty lub spłacane raty". Z kolei  Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) stwierdził  w wyrokach, iż "klauzulami abuzywnymi były także postanowienia przewidujące obowiązkowe ubezpieczenie niskiego wkładu własnego kredytobiorcy, na warunkach które nie były znane kredytobiorcy w momencie zawierania umowy kredytu" - zauważa "Rz".
Według gazety, NIK oceniła negatywnie skuteczność systemu ochrony konsumentów wobec problemu kredytów objętych ryzykiem walutowym w latach, na które przypadła zasadnicza aktywność banków w udzielaniu tych kredytów, tj. 2005-2013.  "Skontrolowane podmioty administracji publicznej nie zapewniły właściwego egzekwowania praw kredytobiorców oraz zbyt późno lub w nieodpowiednim stopniu przeciwdziałały zagrożeniom, wynikającym z charakteru tych kredytów oraz z nieuczciwych praktyk banków". NIK stwierdziła, iż to słabość systemu ochrony konsumentów była jednym z czynników, który umożliwił wzrost wolumenu kredytów do skali, przy której obecnie wyeliminowanie ryzyk z nimi związanych wiązałoby się z poniesieniem znaczących kosztów przez banki lub zadłużonych obywateli. I tak,  "przyczyną nieskuteczności systemu był brak lub niska aktywność organów administracji publicznej zobowiązanych do ochrony konsumentów, niewyposażenie ich w skuteczne narzędzia działania oraz konstrukcja modelu ochrony, wymagająca wchodzenia na długotrwałą ścieżkę sądową w celu stwierdzenia występowania klauzul niedozwolonych" - ocenia NIK. I jeśli nawet zostały zidentyfikowane niewłaściwe praktyki banków - podkreśla NIK -  to ich eliminowanie było procesem długotrwałym. Zaś "wynikiem działań było natomiast doprowadzenie do zaprzestania stosowania danej praktyki przez bank w przyszłości, a tylko w niewielkim stopniu usunięcie skutków tych praktyk, wynikających z dotychczasowej realizacji umów, choć w ich wyniku banki uzyskały nienależne korzyści kosztem konsumentów" - podaje "Rz".
W latach 2005-2010 banki masowo udzielały kredytów mieszkaniowych indeksowanych do walut obcych i denominowanych w walutach obcych; zawarto blisko  milion umów kredytów objętych ryzykiem walutowym, których wartość w szczytowym okresie (w 2011 r.)  sięgnęła niemal 200 mld zł.  Były one  znacznie niżej oprocentowane  niż kredyty złotowe.

"Polska Bezgotówkowa" atrakcyjna dla podmiotów  sektora publicznego

"Polska Bezgotówkowa" to  jak dotąd największy program wspierający rozwój płatności bezgotówkowych  w  Polsce  -  informuje  "Rzeczpospolita" (Nr z 16.08.2018 r.).    Od września 2018 r.  projekt ten  zostanie rozszerzony między innymi o podmioty sektora publicznego,  obejmując  również urzędy uczestniczące w programie upowszechniania płatności bezgotówkowych w jednostkach administracji publicznej, który do  tej pory  prowadziła Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR) we współpracy z Ministerstwem Przedsiębiorczości i Technologii oraz partnerem społecznym - Fundacją KIR na rzecz Rozwoju Cyfryzacji Cyberium - pisze gazeta.  Według dziennika,   proces migracji urzędów Programu Polska Bezgotówkowa ma rozpocząć  się 1 września br.   i potrwa do 31 marca 2019 r.  Zaś "istotną korzyścią dla urzędów wynikającą z tej zmiany będzie wydłużenie do 31 sierpnia 2021 roku okresu, w którym urzędy będą mogły akceptować płatności bezgotówkowe bez ponoszenia kosztów terminali POS i obsługi transakcji, a także możliwość zainstalowania terminali płatniczych w każdym punkcie kasowym urzędu". Co istotne, żadnych opłat z tytułu realizowanych płatności nie będą ponosić również klienci urzędów. Dziennik  podkreśla, iż nadal urzędy i ich klienci  poza Programem Polska Bezgotówkowa  będą mogli korzystać z oferowanej przez KIR "usługi WebPOS Paybynet, umożliwiającej akceptację płatności bezgotówkowych z użyciem bankowych aplikacji mobilnych, która będzie świadczona bezpłatnie".
Jak przyznaje w "Rz" dr Mieczysław Groszek, prezes Fundacji Polska Bezgotówkowa, "naszym celem jest bowiem to, aby można było płacić bezgotówkowo w każdym punkcie przyjmującym płatności bez względu na to, czy prowadzony jest przez podmiot sektora prywatnego czy publicznego". Szef Fundacji Polska Bezgotówkowa podkreśla w gazecie, iż spodziewa się, że inicjatywa prowadzona przez KIR i MPiT  "zaowocuje jeszcze szybszym rozwojem płatności bezgotówkowych w Polsce". 
Program upowszechniania płatności bezgotówkowych w jednostkach administracji publicznej ruszył  w kwietniu 2017 r.  Przystąpiło  do niego 1600 urzędów. "Program okazał się sukcesem, a tempo jego wdrażania jest szybsze niż pierwotnie zakładano" - podaje dziennik. I jeżeli jeszcze w 2017 r.  zaledwie 10 proc. urzędów akceptowało płatności bezgotówkowe, to obecnie  taką możliwość oferuje już ponad 60 proc. z nich. Od momentu uruchomienia tego programu, Polacy zrealizowali w urzędach przeszło 800 tys. transakcji bezgotówkowych o łącznej wartości ponad 104 mln zł.  Terminale zamontowano też w radiowozach policyjnych (aktualnie jest zainstalowanych 2 000 terminali POS, które ułatwiają ukaranym kierowcom opłacanie mandatów za wykroczenia drogowe. W każdym radiowozie patrolu drogowego policji mogą od razu dokonać płatności kartą lub Blikiem).
Fundacja Polska Bezgotówkowa to  wspólna inicjatywa banków, agentów rozliczeniowych oraz organizacji płatniczych  utworzona rok temu w celu promowania płatności bezgotówkowych wśród przedsiębiorców. W ramach uruchomionego przez Fundację Programu Polska Bezgotówkowa do przedsiębiorców trafiło już blisko 60 tys. terminali płatniczych - podaje gazeta.

Banki hipoteczne coraz bardziej aktywne na rynku nieruchomości

Banki hipoteczne nabierają znaczenia w finansowaniu nieruchomości. Dzięki emisji listów zastawnych, sektor bankowy w coraz większym stopniu przechodzi na nowy model pozyskiwania środków na kredyty - informuje "Dziennik Gazeta Prawna"(Nr z 13.08.2018 r.). Na przykład,   zacieśnienie współpracy z bankiem hipotecznym  zadeklarował  ostatnio Michał Krupiński, prezes zarządu Banku Pekao SA. Bank Pekao, najmniejszy z trzech działających na polskim rynku takich specjalistycznych banków hipotecznych, ogłosił właśnie uruchomienie programu emisji obligacji o wartości miliarda zł.  Zdaniem dziennika, jest to "zapowiedź znaczącego zdynamizowania jego działalności". Jak podaje "DGP", w  końcu czerwca 2018 r. aktywa Banku Pekao SA wynosiły 2 mld zł, zaś wartość wyemitowanych przez instytucję  listów zastawnych nie przekraczała 1,2 mld zł.
Listy zastawne to specjalne papiery, które w Polsce mogą być zabezpieczone kredytami hipotecznymi lub należnościami wobec samorządów. Listy mogą być emitowane wyłącznie przez banki hipoteczne - wyjaśnia gazeta. Mają one podnosić ich bezpieczeństwo  oraz równocześnie pozwalać na pozyskiwanie tańszego finansowania - podkreśla "DGP”.  W rezultacie   tańsze powinny  być  kredyty.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT