Rząd ma zająć się reformą emerytalną proponowaną przez resort pracy

Rząd ma zająć się reformą emerytur przygotowaną przez resort pracy - donosi "Gazeta Wyborcza"(Nr z 15.07.2010 r.), powołując się na informację, którą przekazała dziennikarzom Jolanta Fedak, minister pracy. Szefowa resortu pracy chce, aby zmiany  weszły w życie 1 stycznia 2011 r., co oznacza, że Sejm musi nad nimi pracować jesienią i uchwalić je przed końcem br. - pisze gazeta. Według "GW", Ministerstwo Pracy chce obniżenia składki do OFE z 7,3 do 3 proc., a reszta środków emerytalnych miałaby trafiać do ZUS. Resort proponuje też, żeby osoby, które wybrały OFE dobrowolnie (urodzone w latach 1949-68), mogły z niego wystąpić. Prawo wyboru między ZUS a OFE mieliby też ci, którzy rozpoczynają pierwszą pracę. Natomiast każdy, kto w OFE zostanie, po przejściu na emeryturę mógłby uzbierane pieniądze wypłacić i zrobić z nimi, co chce.
Jak podaje "Wyborcza", propozycje te popierają związkowcy z OPZZ i Forum Związków Zawodowych, a także minister finansów Jacek Rostowski oraz  wicepremier Waldemar Pawlak. Według gazety, proponowane regulacje  krytykują ekonomiści, pracodawcy i związkowcy z "Solidarności". Natomiast Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ostrzega, że to "decyzje podporządkowane bieżącym i krótkookresowym celom politycznym". Z kolei "NBP zarzucał ministerstwu, że te propozycje przyczynią się do utraty zaufania do systemu emerytalnego" - pisze "Wyborcza". Protestuje też minister skarbu Aleksander Grad, który  chce, aby OFE wzięły udział w prywatyzacji warszawskiej giełdy, czego obecnie zabrania im prawo. Przeciwko rozwiązaniom  proponowanym przez Fedak są też minister Michał Boni i szef rady do spraw gospodarczych przy premierze Jan Krzysztof Bielecki, którzy  pracują nad nowym projektem zmian w systemie emerytalnym.

TK: różny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn jest zgodny z konstytucją

Różny wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn jest zgodny z konstytucją - orzekł Trybunał Konstytucyjny. TK rozpatrywał skargę, jaką trzy lata temu złożył były Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski - informuje "Dziennik Gazeta Prawna" (Nr z 16.07.2010 r.). "RPO podnosił, że zróżnicowanie wieku emerytalnego dyskryminuje kobiety, powoduje, że krócej oszczędzają na emeryturę, w związku z tym ich świadczenia są niższe od świadczeń mężczyzn. Trybunał nie zgodził się z jego argumentacją" - pisze gazeta. Według dziennika, TK uznał, iż "przepisy dające prawo do odchodzenia na emeryturę w wieku 60 lat nie dyskryminują kobiet". Zdaniem sędziego TK Stanisław Biernat, który odczytał uzasadnienie wyroku, "prawo to nie jest obowiązkiem, a sam wiek emerytalny nie decyduje o wysokości świadczeń pobieranych przez kobiety. Składa się na to wiele innych czynników, np. wyniki giełdy, liczba lat pracy, średnia trwania życia czy przynależność do określonego funduszu emerytalnego".
Jak podaje "DGP",  z  argumentacją tego wyroku nie zgadza się była wiceminister pracy Irena Wóycicka, w opinii której "Najważniejszym czynnikiem wpływającym na wysokość emerytury są lata pracy. Drugi czynnik to wysokość płac, a przecież kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni".
Obecnie tylko 30 proc. kobiet przechodzi na emeryturę w wieku 60 lat,  ponieważ większość pań wypada z rynku już w wieku 54 lat - pisze dziennik.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT