Rząd chce wejścia w życie ustawy w sprawie OFE od 1 stycznia 2014 r.

Premier Donald Tusk ostatnio powiedział, iż rząd chce, aby ustawa dotycząca zmian w systemie emerytalnym weszła w życie 1 stycznia 2014 roku, doliczając vacatio legis - pisze "Gazeta Wyborcza"(Nr z 27.09.2013 r.). Według premiera,  rząd nie chce w żaden sposób ograniczać dyskusji nad tą propozycją.
"Sprawa jest rzeczywiście bardzo poważna" - podkreślił premier Tusk.
W opinii premiera - donosi "Wyborcza" - decyzja w sprawie obecności w OFE podejmowana w związku z obecnie wprowadzanymi zmianami "nie powinna być jednak niezmienna". Premier   oświadczył, iż rząd "nie wykluczamy, będę do tego namawiał, żeby po dwóch latach móc zrewidować swoją decyzję, a później w przyszłości raz na jakiś czas znowu wracać do tej swojej decyzji, żeby nie było wyroku na wieczność (...) Jeśli przyjmiemy tę zasadę, że za dwa lata będzie można ponownie dokonać wyboru, to wtedy ten czas do 1 lipca nie wydaje się jakoś szczególnie krótki, skoro decyzja nie miałaby charakteru definitywnego ". 
Rząd proponował wcześniej, by osoba, która wybierze ZUS, nie mogła już wrócić do OFE - przypomina "GW".  Propozycja zmian w systemie emerytalnym zakłada przekazanie części obligacyjnej OFE do ZUS, gdzie środki te trafiłyby na subkonta, byłyby waloryzowane i dziedziczone. Obywatele będą wybrać, czy chcą, by ich składki emerytalne trafiały do ZUS, czy do OFE. Do części akcyjnej OFE wpływałaby składka w wysokości 2,92 proc.

SN: można przejść ze starego do nowego systemu emerytalnego; ZUS zaprzecza 

Osoby uprawnione do wcześniejszych emerytur zaczęły występować do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z wnioskami o podwyższenie im świadczenia po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego -  informuje "Rzeczpospolita" (Nr 01.10.2013 r).Tymczasem okazało się, iż  ZUS ma inne zdanie, niż  Sąd Najwyższy, który wydał 4 lipca 2013 r.  korzystny dla emerytów wyrok (sygn. II UZP 4/13), uznając, iż  osoba, która dostała najpierw wcześniejszą emeryturę ze starego systemu, np. za pracę w szczególnych warunkach, może złożyć wniosek o obliczenie jej świadczenia na nowych zasadach. "  Pod warunkiem, że przez cały ten czas kontynuowała zatrudnienie czy inną pracę za wynagrodzeniem, od którego były opłacane składki na ubezpieczenie emerytalne i rentowe" - zauważa dziennik. Zdaniem Radosława  Milczarskiego  z centrali ZUS w Warszawie, "uchwała Sądu Najwyższego została podjęta w indywidualnej sprawie i zgodnie z art. 390 § 2 kodeksu postępowania cywilnego wiąże tylko w tej sprawie (...). Oddziały zakładu zostały już przez nas poinformowane, że z powyższych względów wnioski o ustalenie wysokości emerytury z zastosowaniem tej uchwały SN należy załatwiać decyzjami odmownymi".
W opinii dziennika,  emerytom pozostaje więc występowanie do ZUS o przyznanie świadczenia z nowego systemu w myśl art. 55 ustawy o emeryturach i rentach. Jeśli uzyskają decyzję odmowną, powinni odwołać się do sądu (złożenie pozwu w sądzie jest bezpłatne, bez względu na kwotę roszczenia_.
"Rzeczpospolita" podkreśla, iż od  początku 2013 r.  podczas obliczania emerytury z nowego systemu ZUS najpierw potrąca wypłacone dotychczas świadczenia ze stanu konta emerytalnego uprawnionego.

Przywileje emerytalne rocznie kosztują ponad 20 mld zł
 
Według "Rzeczpospolitej" (Nr 29.09.2013 r), która powołuje się na ostatnie  badania GUS, około  47,5 proc. osób w wieku  50 – 69 lat otrzymuje świadczenia społeczne (czyli  emerytury, renty , zasiłek lub świadczenie przedemerytalne oraz świadczenia kompensacyjne dla nauczycieli).  Zaś gdyby nie prawo do wcześniejszych emerytur i przywilejów emerytalnych, to takich  osób  byłoby niespełna 30 proc. Jak pisze dziennik, w badaniu nie uwzględniono  zasiłków dla bezrobotnych, a także nie wzięto pod uwagę osób, które otrzymały emeryturę przed skończeniem 49 lat. Jednak  ponad 27 proc. osób poniżej ustawowej granicy wieku emerytalnego korzysta ze świadczeń społecznych, przy czym nieznacznie wyższy jest odsetek dla mężczyzn niż dla kobiet (29,4 proc. wobec 24,3 proc.) - twierdzi gazeta. Ponadto, z analiz GUS wynika, że w zdecydowana większość osób 50+  otrzymuje emeryturę (ponad 80 proc. , co siódmej przyznano rentę, a niespełna 3 proc. (nieco ponad 101 tysięcy) ma zasiłek lub świadczenie przedemerytalne wskazało 101 tys. osób. I " gdyby nie istniała możliwość uzyskiwania uprawnień do wcześniejszej emerytury, tj. gdyby emeryturę pobierać mogły tylko kobiety w wieku co najmniej 60 lat oraz mężczyźni w wieku co najmniej 65 lat, to liczba emerytów  zmniejszyłaby się o 874 tys. osób". Przy tym, z badania wynika, iż w hipotetycznej sytuacji, gdyby świadczenia te były przyznawane tylko osobom, które ukończyły powszechny wiek emerytalny, niespełna 30 proc. osób 50+ korzystałoby z świadczeń społecznych - zauważa dziennik.
Zdaniem Jeremiego  Mordasewicza, eksperta Konfederacji Lewiatan, "w  Polsce przywileje emerytalne rocznie kosztują ponad 20 mld zł, te pieniądze mogłyby być wydawane na inwestycje".

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT